mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Tańcz i wino pij, niech cały wiruje świat.

Cześć. Mam na imię Andrzej, mam 46 lat. Stronę tą czytam już jakiś czas z ciekawości. Ten blog powstał tydzień temu, jednak dopiero teraz zdecydowałem się założyć konto i go opublikować.

Ten blog kieruję do osób młodych, które na siłę szukają związku bo koledzy też mają dziewczyny.
Ok, zaczynamy.

„Tak jak każda pora ludzkiego życia, także i młodość ma swoje obowiązki i przyjemności. Przede wszystkim jest to czas życiowej edukacji człowieka i podejmowania ważnych decyzji, jak chociażby wybór towarzyszki życia.”- Mikołaj Rej, „Żywot człowieka poczciwego".

„Szaleństwa młodości są czymś naturalnym. Ci, którzy oburzają się na nie, chcą mieć rok bez wiosny.”- Jan Kochanowski, „Na młodość”.

No właśnie- czym jest tak naprawdę młodość? Jest to najpiękniejszy okres w życiu. Gdyby ktoś wymyślił eliksir młodości, zostałby najbogatszym człowiekiem na globie. Wielu podstarzałych miliarderów oddałoby cały swój dorobek życiowy by znów mieć te 20 lat. Jest to beztroski czas w którym na otaczający nas świat patrzymy bardzo emocjonalnie, czas w którym nabywamy doświadczenie oraz kształtujemy charakter. Cechuje się on buntowniczym nastawieniem do świata.

Ok, teraz w skrócie mój życiorys zaczynając od czasów w których tak naprawdę zainteresowałem się dziewczynami- była to ostatnia klasa liceum (wtedy jeszcze 4-letnie). Miałem wtedy 19 lat, poznałem swoją pierwszą dziewczynę. Wiadomo- pierwsza miłość, naiwnie myślałem że to będzie trwało całe życie. Zerwałem z nią kiedy to poszedłem na studia do innego miasta. Dużo się mówi, że kiedyś dziewczyny były porządne, ułożone i nie traktowały seksu jak sport. HAHA- co za bzdura. Powiedziałbym nawet że kiedyś, za czasów mojej młodości dziewczyny sypały się jak choinki po sylwestrze. Nie wierzycie? To zapytajcie swoich starszych wujków czy ojców. Tylko nikt o tym głośno nie mówił- seks to był temat tabu, reklamy w TV nie ociekały tematyką erotyczną, nie było Internetu a świerszczyka można było dostać jedynie od wujka który wrócił z Niemiec. Wtedy młodzież była na tyle dojrzała że nie chlapała jęzorem na lewo i prawo z kim spali i nie robili z kobiet dziwek. I każdy był zadowolony. Ok- całe studia przemelanżowałem ledwo zdając z roku na rok. Dziewczyny to zmieniałem jak rękawiczki. Dzień w dzień impreza jak to w akademiku bywa. No a w wakacje jak była przerwa od szkoły to jeździłem do pracy do różnych państw w Europie. Zazwyczaj były to Niemcy, bo wyjechać gdzieś dalej w tamtych czasach nie było tak łatwo jak teraz. Ale zahaczyłem też o Anglię i Holandię. Ogólnie co zarobiłem za granicą to wszystko przepiłem w tych krajach. Ok, studia się skończyły- przeprowadziłem się na 2 lata do Warszawy. Tam podjąłem pierwszą pracę i wynająłem sobie mieszkanie wraz z 3 kolesiami. Oczywiście weekend bez kaca to był weekend stracony. Nie chcę tu was zamęczać moim życiorysem- napiszę w skrócie. W wieku 28 lat wyjechałem na 2 lata do Londynu, potem na 2 lata do Paryża, potem znów rok w Londynie. W wieku 34 wyleciałem na 3 lata do USA. Gdy miałem 37 lat wróciłem do Polski. Mając 39 lat poznałem moją obecną żonę, w wieku 43 lat wziąłem ślub. Pół roku temu urodził mi się synek.

Do czego zmierzam? Do tego, że trzeba się wybawić w życiu. Żyjcie tak jak by każdy wasz dzień był tym ostatnim. Przed wami całe życie, nie spieszcie się z niczym. Teraz macie czas na imprezowanie, chlanie i zaliczanie panienek. Uwierzcie mi, że do 30 roku życia wchodzenie w związki nie ma żadnego sensu. Trzeba spróbować wody z różnych źródeł by wiedzieć gdzie jest najlepsza. Zwiedzcie trochę świata- jest tyle pięknych zakątków do zobaczenia. Poznajcie inną kulturę, inny świat. Życie singla to naprawdę piękna sprawa. Spróbujcie seksu z inną rasą niż biała. Ja tu się nie chcę przechwalać, ale w życiu kochałem się naprawdę z wieloma kobietami. Po 30-stce czułem tą presję otoczenia by się w końcu ustatkować- ale miałem w to wyjebane bo byłem przekonany że to nie jest ten czas, że mam jeszcze dużo do zrobienia w życiu i cieszę się że postąpiłem jak postąpiłem. Podczas gdy ja skakałem sobie tak z kwiatka na kwiatek moi znajomi już dawno byli po ślubach i pozakładali rodziny. Wiecie jaki często jest tego finał? Rozwody, zdrady, kłótnie, znudzenie małżeństwem, frustracja, wzajemne pretensje. Dzieje się tak dlatego, bo przed 30-stką człowiek jest nie dojrzały i tak naprawdę to nie wie czego chce od życia. Podejmuje decyzję o ślubie pod wpływem emocji, bo tak wypada. A w moim przypadku? Wziąłem ślub w wieku 43 lat, byłem wtedy w pełni dojrzałym facetem który wiedział czego chciał w życiu. Ożeniłem się wtedy gdy naprawdę poczułem że to ten czas. Była to w pełni dojrzała i świadoma decyzja. Kocham żonę, wiem że na pewno jej nie zdradzę. Nie ciągnie mnie do innych kobiet, bo w życiu się wyszalałem i mam porównanie. Tak…trzeba mieć to porównanie.

Dziękuję za uwagę. Ten blog to tylko moje subiektywne odczucia, nie musicie się z tym zgadzać. Napisałem go na podstawie doświadczenia życiowego- a to najlepszy nauczyciel. Pozdrawiam.

Odpowiedzi

Witaj Weteran Fajnie że

Witaj Weteran Smile Fajnie że mobilklasik.info zasilił tak dojrzały facet. Jesteś chyba najstarszym userem tego portalu.

Co do bloga- miło się czytało. Masz rację- nie ma co się wiązać w młodym wieku, na to jeszcze przyjdzie czas. Poniekąd zazdroszczę ci tych rozdziałów życiowych w Angli, Francji i Stanach.

Portret użytkownika baudelaire

Dobrze ze przychodza tutaj

Dobrze ze przychodza tutaj ludzie tacy jak Ty. Pisz wiecej jesli bedziesz mial czas.
A to nie bylo przypadkiem tak, ze nawet jak chciales sie ozenic wczesniej to nie bylo z kim?

Portret użytkownika pentis

Oby więcej takich życiowych

Oby więcej takich życiowych wpisów.

Niestety, ale nie każdy ma możliwość porozmawiać z tatą, o tym jak było dawniej, dlatego tym bardziej jestem wdzięczny osobą takim jak Ty, które chętnie dzielą się swoim doświadczeniem i przemyśleniami.

Portret użytkownika l.tomq

Coś innego! Tak mogę napisać

Coś innego!

Tak mogę napisać o tym blogu, o Twoim spojrzeniu na życie. Ciekawe i widzę, że mamy cechę wspólną odnośnie wchodzenia w związki małżeńskie przed 30. Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak dalej konsekwentnie realizować swoje plany i dążyć do MOJEGO CELU jaki obrałem sobie na 2013 rok (a czas nie pyta, nie stoi).

Pozdrawiam

P.S. Jakbyś mógł wrzucić jeszcze parę innych opisów z czasów "słusznie minionych"....

Portret użytkownika Jaskier

Dobry blog, w koncu

Dobry blog, w koncu opowiadajacy o zyciu, a nie z dupy wziete filozofie nie poparte żadnym doswiadczeniem i zabawne jest, ze tylu userów pisze blogi, ale jakos nie o sobie...

Spoko, ze z nami jestes. Smile

Portret użytkownika Kołboj

Świetny blog! Bardzo sobie

Świetny blog! Smile

Bardzo sobie cenię blogi tych bardziej doświadczonych.

Pozdrawiam Smile

Portret użytkownika kilroy

dobrzze napisane, mam nadziej

dobrzze napisane, mam nadziej że jeszcze sie z nami podzeilisz czymś ciekawym

Portret użytkownika Hedoniz

Bardzo ciekawy blog, dlaczego

Bardzo ciekawy blog, dlaczego ? Ponieważ jest poparty w 100% życiowym doświadczeniem, próbowaniem różnych sytuacji życiowych i brania ich konsekwencji.

Tego typu wpisy dają dużo do myślenia, dużo rozjaśniają - każdemu kto ma jakieś rozterki związane z własnym życiem na tle relacji damsko-męskich.

Jak dla mnie ląduje na głównej !

Na główną jak

Na główną jak znalazł.
Witamy!
Świetny życiorys, śmiać mi sie chce gdy ktoś mówi o ślubie przed 28 rokiem życia. Żenuła ! Na studiach mam typiare która szuka sukni, rozmawia z koleżankami na takie tematy jak "czy lepsze niezapomniane wesele, czy może lepiej zainwestować pieniażki w piękną podróż poślubną " a na facebooku mają już wspólne konto jako małżeństwo.. No ja pierdole... jak trzeba mieć najebane w tym garze żeby na studiach, mając zaledwie 23 lata mysleć o takich rzeczach ! Typa nie znam ale wydaje mi się że browara z nim bym się nie napił.
Panowie.... trzeba się bawić!
Nie powiem, jestem w związku z dziewczyną, dobrze mi z tym bo czuje się w tym związku naprawde wolny, każdy weekend imprezuje, zdarza sie i w środku tygodnia...bo w końcu jestem studentem, moja luba też. Jest pieknie.
CARPE DIEM koledzy!
Browarek dla Weterana ;]

Blog ten idealnie trafia w

Blog ten idealnie trafia w moją przeszłość. Wstyd się przyznawać, nigdy się z tym nie wychylałem na forum ale w wieku 22 lat zaręczyłem się Stare Przetrwało to rok. Teraz mam 27 lat i zadaję sobie pytanie? Jakim popierdoleńcem musiałem być by w wieku 22 lat się oświadczać? Co mną kierowało? Sam nie wiem. Chyba błędy i głupota młodzieńcza. Ale przynajmniej tamto doświadczenie dało mi jasny pogląd na sprawę- przed 35 rokiem życia się nie żenię.

Jak zwykle wszystko ma ma

Jak zwykle wszystko ma ma swoje plusy i minusy. Poza tym filozofia życia każdego z nas jest inna...

Ja na przykład w wieku 46 lat nie chciałbym mieć półrocznego, pierwszego dziecka. "Na starość" grzebać się w pieluchach i mieć przed sobą cały ten bajzel związany z dorastaniem dziecka/dzieciaków? Życzę wytrwałości i dużo sił, których w pewnym momencie zaczyna braknąć. Twoje dziecko wejdzie w wiek dojrzewania, gdy ty będziesz oscylował w granicach 60-tki...

Myślę tak samo. Ale to zależy

Myślę tak samo.
Ale to zależy od indywidualnego podejścia do życia.
Są ludzie, którzy wolą połowę życia beztrosko przeimprezować, a są tacy (do których się zaliczam), którzy przed 30 wolą postawić solidne fundamenty pod swój dalszy etap życia Wink

Nie ma idealnego wieku na ślub, ani na dzieci.
Każdy ma swoje przekonania na ten temat.
Jednak widzę, że na tym portalu należymy do mniejszości ;-D

Portret użytkownika BAYT

Facet im starszy tym lepszy

Facet im starszy tym lepszy

Portret użytkownika Kołboj

Mi np. non stop

Mi np. non stop mówią:

''Znajdź sobie w końcu żeniaczkie bo ci kumple wszystkie najfajniejsze dziewczyny zgarną z przed nosa!!!!"

Smile

Portret użytkownika Ulrich II

ja myślę podobnie, wielu

ja myślę podobnie, wielu facetów żeni się bo tak wypada, potem patrze na nich, zestresowani, zaniedbani, zapierdalający na te swoje rozpieszczone "niunie" ... a jak widzę ich żony to w ogóle masakra jakaś ...
tak naprawdę żyją w jakimś amoku nie wiedząc w sumie po co, a z doświadczenia powiem że warto poczekać, myślę że dla zadbanego faceta nawet po 40stce znalezienie partnerki 25-35 nie jest naprawdę większym problemem, a dzieci ?
równie dobrze może się drugie trafić i po 40stce w "normalnym" małżeństwie, nic w tym dziwnego teraz, tu raczej chodzi o odpowiedzialność a nie o wiek

Portret użytkownika Posejdon

Jestem dopiero początkujący

Jestem dopiero początkujący ale myślę podobnie

Portret użytkownika Ronlouis

Bardzo dobry blog, zresztą

Bardzo dobry blog, zresztą mam bardzo podobne podejście do Twojego. Trzeba zwyczajnie myśleć o tym co jest dla Ciebie właściwe i co Tobie sprawia przyjemność, a nie całe życie zadowalać innych bo kumple, otoczenie, rodzina mówi że w danym wieku wypada to i tamto.
Co jest ciekawe bo jak ktoś może decydować o Tobie, każdy jest panem swojego losu. Tylko wielu ulega tej presji opinii otoczenia i często są nieszczęśliwi przez całe życie. Tłumacząc to sobie, bo takie jest życie....jasne.

Jak dla mnie blog na główną tym bardziej że poparty własnym doświadczeniem a to najważniejsze.

Portret użytkownika Carlos1990

Wow. Fajnie się czytało.

Wow. Fajnie się czytało. Szacunek za tą Anglię, Francję i USA. Pewnie masz zajebiste wspomnienia związane z pobytem w tych krajach. Podoba mi się twoje podejście do życia, masz sporo racji. Fakt, związki w młodym wieku przeważnie się rozlatują ale trzeba pamiętać też że są takie osoby które chcą jak najszybciej wziąć ślub i są z tego powodu szczęśliwi.

Portret użytkownika Pinokio

Super blog i pokazujesz mi to

Super blog i pokazujesz mi to czego się trochę obawiam, bo mam jakieś takie chujowe uczucie, że im dłużej będę zwlekał z poznaniem "tej jedynej" tym trudniej będzie, chociaż mam dopiero 21 lat. Jakoś takie mam dziwne odczucie, ale staram się o tym nie myśleć, bo Twój przykład idealnie obrazuje, że jak facet ogarnięty to w każdym wieku sobie poradzi. Dzięki! Wink

Wow...wspaniała że tak

Wow...wspaniała że tak napiszę "kariera". Szczególnie spodobało mi się to mieszkanie w innych krajach, a zwłaszcza w USA. Tam się na pewno dużo nauczyłeś. Ja też uwielbiam podróże, a przy dzisiejszych cenach za bilet samolotowy oraz popularnej w ostatnim czasie opcji mieszkania u kogoś jest to ekstra opcja. Dlatego bardzo zazdroszczę piłkarzom- nie dlatego że mają kupę szmalu, a dlatego że dziś grają w Mediolanie, jutro w Liverpoolu a za miesiąc lecą do Chin na jakiś turniej pokazowy.

Portret użytkownika Antek_

Super blog dobrze się czytało

Super blog dobrze się czytało i wiele wniosków można wyciągnąć!

Zastanawia mnie tylko jedna rzecz.... mówisz o samych plusach i urokach tego, czego dokonałeś... Gdybyś miał powiedzieć o minusach, czego się wystrzegać i na co uważać w życiu z perspektywy własnego doświadczenia co by to było?

Portret użytkownika Lechu

A nie boisz się , że umrzesz

A nie boisz się , że umrzesz zanim twój syn osiągnie pełnoletność?

Jak umrę to umrę- mówi się

Jak umrę to umrę- mówi się trudno. Każdy kiedyś traci rodziców. Mój ojciec też umarł młodo, miałem wtedy 12 lat. Ale był świetnym ojcem i nigdy go nie zapomnę. Chyba że masz na myśli to że ja umrę a syn nie będzie miał za co żyć. Za granicą zarobiłem sporo pieniędzy- szczególnie w USA gdzie w tamtych czasach dolar był bardzo silną walutą. Trochę się odłożyło i po powrocie do Polski założyłem za to firmę. Firma prosperuje dobrze, nie mogę narzekać. Mam trochę oszczędności które przepiszę na syna w testamencie. Także chłopak na pewno klepać biedy nie będzie.

Pisałeś że wszystko

Pisałeś że wszystko przepiłeś///??????? coś tu nie gra

"No a w wakacje jak była

"No a w wakacje jak była przerwa od szkoły to jeździłem do pracy do różnych państw w Europie. Zazwyczaj były to Niemcy, bo wyjechać gdzieś dalej w tamtych czasach nie było tak łatwo jak teraz. Ale zahaczyłem też o Anglię i Holandię. Ogólnie co zarobiłem za granicą to wszystko przepiłem w tych krajach."

Czytaj ze zrozumieniem. Przepiłem to co zarobiłem za granicą PRACUJĄC W WAKACJE PODCZAS STUDIÓW. Po studiach zacząłem oszczędzać i odkładać kasę.

Portret użytkownika LubiacyCisze

Niebieski ptak.. Nie moja

Niebieski ptak..

Nie moja bajka,nie mój styl ,nie moje życie:)

Wole teraz ciężko pracować,aby w przyszłośći czerpać z tego korzyści Smile .

Ok, ale można połączyć dobrą

Ok, ale można połączyć dobrą zabawę z zarabianiem pieniędzy. Przeczytaj co napisałem pod komentarzem użytkownika Lechu. I nie uważam się za niebieskiego ptaka- terminem tym za komuny określało się osoby które spały do 12 w południe i nie pracowały. Ja na studiach pracowałem w każde wakacje, a po studiach pracuję non stop. Jak się naprawdę chce, to się znajdzie czas na wszystko w życiu. Grunt by nie siedzieć non stop przy komputerze.

Wow. Dzięki za tyle

Wow. Dzięki za tyle pozytywnych wpisów, nie spodziewałem się tego.

baudelaire: Nie, wcześniej nie chciałem się żenić. To nie był dobry pomysł, ponieważ często zmieniałem miejsce zamieszkania oraz po prostu nie byłem na tyle dojrzały. Dopiero po powrocie do Polski w wieku 37 lat uznałem że przyszedł czas by powoli szukać kogoś na dłużej.

Carlopactwo: Uważam, że dzieci nie powinny mieć dzieci. Nie sztuka spłodzić dziecko, sztuką jest odpowiednie wychowanie dziecka, codzienne poświęcanie mu czasu. Ważne jest też by zapewnić mu przyszłość materialną. Czasem oglądam w telewizji takie reportaże w których przedstawiona jest sytuacja np. jest małżeństwo, obydwoje z małżonków od lat nie pracują i mają 6 dzieci. Mieszkają w jakiejś obskurnej melinie, nie ma co włożyć do gara a ich pociechy chodzą w jakichś ubraniach ze śmietnika. To ja się pytam: Na chuj oni płodzili tyle potomstwa? Nie rozumiem tego, to dla mnie skrajnie nie odpowiedzialne. Ja się w życiu wyszalałem, nie ciągnie mnie już na żadne imprezy i wiem że będę dla syna świetnym ojcem.

Pinokio: Chłopie nie załamuj mnie Smile Masz 21 lat, masz jeszcze mleko pod nosem. Przed tobą jeszcze wiele kobiet. Po 30-stce łatwiej o kobietę, ponieważ to czas w którym facet jest w miarę dojrzały a jednocześnie młody i atrakcyjny fizycznie. To zabójcza mieszanka która przyciąga płeć piękną. Natomiast kobiety po 30-stce zdają sobie sprawę że już najlepsze lata mają za sobą i desperacko szukają faceta. To daj nam- mężczyznom możliwość przebierania.

Antek_: Minusy oczywiście że są- jak we wszystkim. Mając te 30 lat czasem miałem myśli że fajnie by było mieć syna, wziąć go na ręce i iść z nim pograć w piłę,ale jednak rozsądek wygrał i stwierdziłem że na to będzie jeszcze czas. Na co uważać? Na to by się nie zatracić w imprezowaniu. Ja zawsze wyznawałem zasadę- pierw obowiązki, a później przyjemności. Nie potrafiłem iść na imprezę, gdy zalegałem z jakimiś obowiązkami, nie potrafiłem się wtedy ma tyle wyluzować i dobrze bawić. Co masz zrobić jutro- zrób dziś. Ważne jest by w życiu ciężko pracować, obojętnie gdzie i nie ważne za jaką kasę, ważne żeby coś robić. Uważam, że kończąc znajomość z dziewczyną warto to zrobić z klasą i pozostać na stopie koleżeńskiej. W przyszłości te znajomości mogą się bardzo przydać. Ja do dziś utrzymuję znajomości z dziewczynami nawet z tak odległych czasów jakimi były czasy studenckie. Kurwa, ale prze nigdy nie zapomnę swojego ślubu- zaprosiłem na tą uroczystość kilkanaście dziewczyn z którymi kręciłem w przeszłości- wszystkie są już zamężne i mają dzieci. Ale to uczucie kiedy na ślubie tańczyłem co chwilę z inną kobietą z którą mnie kiedyś coś łączyło- coś pięknego. Masa wspomnień i wzruszeń. Nawet udało mi się zaprosić pewną czarnoskórą kobietę którą z którą miałem okazję spotykać się podczas pobytu w Angli. Do młodych osób chcących iść na studia- wybierzcie studiowanie w innym mieście. Pomieszkajcie trochę w akademiku, tam nauczycie się życia. Warto też w życiu uprawiać jakiś sport, by na stare lata cieszyć się dobrym zdrowiem.

"Carlopactwo: Uważam, że

"Carlopactwo: Uważam, że dzieci nie powinny mieć dzieci. Nie sztuka spłodzić dziecko, sztuką jest odpowiednie wychowanie dziecka, codzienne poświęcanie mu czasu. Ważne jest też by zapewnić mu przyszłość materialną. Czasem oglądam w telewizji takie reportaże w których przedstawiona jest sytuacja np. jest małżeństwo, obydwoje z małżonków od lat nie pracują i mają 6 dzieci. Mieszkają w jakiejś obskurnej melinie, nie ma co włożyć do gara a ich pociechy chodzą w jakichś ubraniach ze śmietnika. To ja się pytam: Na chuj oni płodzili tyle potomstwa? Nie rozumiem tego, to dla mnie skrajnie nie odpowiedzialne. Ja się w życiu wyszalałem, nie ciągnie mnie już na żadne imprezy i wiem że będę dla syna świetnym ojcem."

Spoko, ale nie mam pojęcia co Twoja wypowiedź ma wspólnego z moim komentarzem. Najwyraźniej piszemy o dwóch zupełnie różnych rzeczach. Pozdrawiam...

Portret użytkownika Rise

Daje mega do myślenia aż

Daje mega do myślenia Wink aż zastanowiłem się nad jeszcze niedawno wypowiedzianymi słowami przeze mnie że "ja chcę poznać wartościową dziewczynę, z którą zbuduję solidny związek długi i wytrwały i nie interesują mnie krótkie przygody, zabawy". I kurde zaczynam dochodzić do tego że faktycznie człowiek żeniąc się w wieku 23 lat np dziecko w wieku 24 to już nakłada sporo ograniczeń na siebie - widzę to po siostrze i jej mężu, są właśnie na przełomie 24-25 lat lada moment dziecko się urodzi. Niby fajnie, pozornie szczęśliwi ale awantur mieli od cholery - tak na prawdę nie jest to pełne szczęście tylko wmawianie sobie, że przecież tak robią wszyscy, każdy się kłóci i żyją, wmawiają sobie sami szczęście - choć nie twierdzę że cały czas się kłócą. Ale ile ograniczeń? Szwagier jest miłośnikiem wypraw górskich, ledwo udało mu się przekonać żonę żeby pojechać w listopadzie sam pochodzić po górach.. ona wręcz awantury mu robiła że w ciąży jest a on ją chce na 3(!) dni zostawić (mieszka w domu rodzinnym, ja też - mama, ojciec). To jest chore takie ograniczanie kogoś.. widzę jak bardzo chłopak się marnuje, ile pasji mógłby realizować, a tak to zapierdala teraz do pracy żeby zarobić a to na wózek dla dzieciaka, a to na coś tam..
Siostra to typowy leń kanapowy, czasem wyjdzie na jakieś kręgle, kino - ale nie ma pasji, zainteresowań jakiś szczególnych. Nie wróżę jakoś świetlanej przyszłości temu związku. Mało tego - poznali się 8 lat temu mając 16 lat! I od tamtej pory są ze sobą, kilka pseudo rozstań było..

Może sam faktycznie teraz z dystansem będę podchodzić do związków, nie będę angażować się tak bardzo, rozwali się, trudno, następny - rozwali sie? Heh, no cóż, jedziemy dalej Smile albo może w ogóle luźne relaje Smile. Niestety żyjemy w społeczeństwie gdzie jakieś takie fuckfriends to jest ogólnie niezbyt akceptowane głównie przez kobiety, no też zależy jakie w sumie Wink.

Teraz kuzyn w moim wieku ojcem został (22 lata) z jego dziewczyną która ma 19 (wpadka oczywiście Smile ) niby się kochają, już zaręczeni oczywiśćie (bardziej to była presja tego że wpadli niż świadoma decyzja).

Wiadomo, każdy jest kowalem swojego losu, jednak z tym podróżowaniem to na prawdę zajebista opcja właśnie w młodym wieku.! Na starość jedynie zajebiste wspomnienia zostają Smile dlatego warto zadbać by było jak najciekawsze i różnorodne!

Piona!

средство для увеличения потенции

http://casinoworld123.info

adulttorrent.org