mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Gra Dzienna - wskazówki_by henk

o usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia do usunięcia

Odpowiedzi

Bardzo dobry blog, widać że

Bardzo dobry blog, widać że jesteś naturalny w tym co robisz, i według mnie w DG jest to najważniejsze.

Mam do Ciebie drobne pytanie - kiedy idzie dziewczyna np. w galerii, to podchodzisz od przodu i ją zatrzymujesz, czy lepiej iść z nią i rozmawiać. Kurcze nie wiem jak to wytłumaczyć, mam nadzieje, że mnie zrozumiesz Wink To wedlug Ciebie ma jakiekolwiek znaczenie?

Pozdro! Smile

Tak jak napisałem, podchodzę

Tak jak napisałem, podchodzę z boku, delikatnie wyprzedzam, zaczynam mówić i się jednocześnie zatrzymuję. Ona ma się zatrzymać, żadnego chodzenia za Nią. Ma znaczenie.

Dzięki!

Dzięki! Wink

Inner Game... tak. To jest

Inner Game... tak. To jest No. 1!

Fundament. Szkielet. Kręgosłup. Rdzeń. Filar. Baza... itd.

Reszta to otoczka.

Direct'u zażegnałem już dawno. Mówisz, że na starsze działa... ciekawe Wink

Pozdrawiam

To jedziesz indirectami? Też

To jedziesz indirectami? Też ciekawe Smile Tak, działa.

Portret użytkownika Pierrot

Bardzo dobry blog. Już bym

Bardzo dobry blog. Już bym powiedział dla średnio zaawansowanych. Z młodymi może być problem, bo to trochę za dużo na jeden raz. Za dużo informacji.
Osobiście uważam, że spójność ze sobą, pozytywne podejście, uśmiech ...

Co do zlewek ... ZLEWKA JEST NIEODŁĄCZNYM ELEMENTEM UWODZENIA. To jest jak z łowieniem ryb (przepraszam Panie Tongue), no nie zawsze jest to, coś ...

... a tym którzy się nadal boją polecam podejście MISTRZA UWODZENIA, MEGA PUA I JEBAKI:

Portret użytkownika Elmo55

genialne aż sobie to

genialne Laughing out loud aż sobie to ściągnąłem na telefon żeby mieć zawsze pod ręką

Portret użytkownika Aeno

henk świetny blog! Po raz

henk świetny blog! Po raz kolejny Ci dziękuje, na pewno się przyda Smile

Troche mnie tu nie było, ale

Troche mnie tu nie było, ale jak wejde, to trafiam na taki blog. Miło Laughing out loud

w końcu coś co z

w końcu coś co z przyjemnością się czytało, tak dalej henk Wink

może pojawi się coś dot NG?

Dzięki wszystkim i

Dzięki wszystkim i wzajemnie.

Jeśli chodzi o mnie, nie odkryłem niczego ważnego od czasu http://mobilklasik.info/dlaczego...

Social, social i jeszcze raz zabawa. Niech się ktoś inny wykaże Smile

"a może jesteś otwarty na

"a może jesteś otwarty na spotkania z wieloma kobietami, ale równocześnie, kiedy spotkasz kogoś wyjątkowego, jesteś w stanie rzucić te pozostałe?"
W żadnych przypadku nie słyszałem trafniejszej diagnozy czegokolwiek. Dokładnie tak mam, czasami się już zastanawiałem nad tym. Dzięki. Cały blog jak najbardziej mi się podoba.

Portret użytkownika Ronlouis

Henk, dobry blog, podoba mi

Henk, dobry blog, podoba mi się. Kiedyś też napisałem bloga w nawiązaniu do uwag czy pytań w komentarzach do filmiku z DG.

http://mobilklasik.info/blog/fil...

Portret użytkownika Fan

Kurwa ja nie wierzę w te

Kurwa ja nie wierzę w te podchody z numerami i tym całym podrywem. No kurwa.

Metoda na podryw: idź się umyj i idź do dziewczyn.

A ja jak biorę numery to w ten sposób:

Wpisz mi swój numer/chodź wymienimy się numerami- i działa!

To przekaż taką uwagę

To przekaż taką uwagę początkującym, na pewno im to pomoże. Jak nie wierzysz, to oznacza, że nie próbowałeś, czyli nie mamy o czym dyskutować. Co niektórzy natrafiają na opory, shit testy, czy zlewki, także skoro Ciebie to omija, to tylko gratulować. Nie mam też pojęcia ile masz lat --> w jaki wiek kobiet celujesz.

Portret użytkownika Fan

Panny od 17-25 lat testowałem

Panny od 17-25 lat testowałem z tym co mówiłem. Kiedyś bawiłem się też w te bajery co ty mówisz i zdecydowanie wtedy miałem gorsze efekty. Stawiam na prostotę, jak Steave Jobs Smile

Skoro direct nazywasz

Skoro direct nazywasz bajerami Smile

Portret użytkownika Fan

Chodzi mi o podchody z

Chodzi mi o podchody z numerem.

A, spoko, tutaj się zgadzam i

A, spoko, tutaj się zgadzam i czasami biorę bezpośrednio. Co komu odpowiada Smile

Nie lepiej byłoby po prostu

Nie lepiej byłoby po prostu mieć dziewczynę? Wydaje mi się że społeczność puła ma z tym problem ...

Portret użytkownika Rafał89

Zanim zjesz kanapakę, to

Zanim zjesz kanapakę, to wypadałoby ją chyba najpierw zrobić, co nie? Ziąąą

Świetny blog. Na pewno wiele

Świetny blog. Wink Na pewno wiele mnie nauczył. ;p

Ogólnie najważniejsza zasada

Ogólnie najważniejsza zasada w daygame jest taka, żeby dojść do takiego stanu, aby uwodzenie kobiet polegało na wykorzystywaniu istniejących w życiu codziennym sytuacji a nie szukaniu ich na siłę (tryumfalne celowe wyjście na daygame, z reguły do galerii handlowej, z wingiem). Sam do tego wciąż dążę...

naturalność, wewnętrzna spójność - to bardzo ważne elementy w uwodzeniu, które paradoksalnie czasami ciężko w sobie uruchomić i też paradoksalnie łatwiej często nam jest grać kogoś innego ("lepszego"). Jeżeli facet jest społeczną pizdą i takie zachowanie jest z nim spójne i u niego naturalne, to jeżeli wtedy ktoś mu powie "Bądź sobą" jest to równoznaczne z powiedzeniem mu "Bądź pizdą" Wink

Ogólnie Twój tekst henk mi się podoba, ale gdzieniegdzie bym dopowiedział bądź się ścierał z niektórymi uwagami. Bardzo mi się spodobało gdy zaznaczyłeś "w MOIM przypadku" jak i też wspomnienie o zlewkach, bo kto inny będzie to stosował toćka w toćkę, nic mu nie wyjdzie i napisze, że sposoby henka gówno dają Smile

Ważna moim zdaniem uwaga dotycząca zlewek! Zlewki, czy jak kto woli to nazywać 'doświadczenia' są nieodłącznym elementem uwodzenia, ALE.. warto zwrócić uwagę na proporcje jakie mamy między udanymi podejściami (cokolwiek to znaczy) a zlewkami. Nie chodzi o konkretne procenty, ale jeśli z jedną na pięć kobiet uda Ci się nawiązać naprawdę fajną interakcję (np. KC, ONS, FF), a pozostałe cztery reagowały negatywnie nawet na dzień dobry to jest OK. Jeśli natomiast jest to jedna kobieta na pięćdziesiąt to coś jest u Ciebie poważnie nie tak! Zwróć uwagę, że zwyczajni faceci przez całe życie nawet nie zagadają do takiej liczby obcych kobiet i mimo wszystko w większości mają jakieś swoje kobiety

"Udawanie kogoś prędzej czy później wychodzi na jaw, kobiety to spostrzegawcze istoty"

Wszystko zależy od tego 'prędzej' i czego oczekujesz. Przecież nie bawimy się w związki, choć są i tacy tutaj. Co Cię obchodzi, że Twoje udawanie wyjdzie na jaw na trzecim spotkaniu jeśli na dwóch wcześniejszych aktorstwo pozwoliło Ci spędzić z nią zajebistą noc?

"Nieodłącznym elementem są również zlewki. Musisz przez nie przejść, nie ma drogi na skróty. Najśmieszniejsze jest to, że po jakimś czasie Twój mózg w ogóle ich nie przyjmuje do wiadomości"

Święte słowa! Zlewka autentycznie mnie już nie rusza. Nie przywiązuję kompletnie uwagi do pojedynczych konkretnych zlewek. Jedynie jeżeli wracam z klubu gdzie na 20 otwarć dostawałem 20 zlewek (zdarza mi się i tak do dzisiaj) to wtedy ten ogrom zlewek z rzędu nie ukrywam łamie mnie trochę i frustruje. Jeśli tego wieczora na 21 podejść, dostałbym 20 zlewek i poznałbym jedną kobietę, z którą bym spędził cudowne chwile to sytuacja i nastrój byłby diametralnie różny Smile Mimo że liczba zlewek z rzędu jest ta sama

"ona ma się nie kumplowi, nie przyjacielowi, a TOBIE szczerze podobać. Masz Ją zobaczyć i naprawdę chcieć poznać"

A nie masz henk tak czasami albo często, że kobieta Ci się szczerze podoba z wyglądu, a wcale nie masz ochoty jej poznać, rozmawiać z nią, a np. tylko zabawić się jej ciałem, przelizać się z nią, zabawić się seksualnie? Jak wtedy reagujesz? Jeśli chciałbyś być wobec niej szczery. Głupotą byłoby moim zdaniem zrezygnowanie z takiej kobiety. To nie Twoja wina, że akurat masz ochotę na to, a nie na to. Przyznam Ci się szczerze, że ja bardzo często tak mam, że kobieta mnie zainteresuje tylko fizycznie, a jak otworzy usta to często jeszcze bardziej się w tym utwierdzam, bo choćby nie znalazłbym z nią wspólnego tematu do gadania (mówię o naturalnej chęci pogadania, poznania się, a nie gadaniu na siłę, by ją np. zmiękczyć i uzyskać dostęp do jej ciała)

"Oczywiście wszystko w granicach rozsądku, ale nie przypominam sobie jakiegoś chamskiego zachowania, co najwyżej odchodziła bez słowa lub mówiła, że nie jest zainteresowana, pomimo odbić"

Nigdy nie usłyszałeś od kobiety na dzień dobry 'spierdalaj' ?!

"Aha, kobiet rozmawiających przez telefon lub jedzących nie otwieram. Co najwyżej czekam aż skończą, na ich miejscu na pewno nie byłbym szczęśliwy, gdyby jakiś obcy koleś mi w tym przeszkodził. To niekulturalne"

Tu nie ma złotego środka, a zasada 3s idzie się jebać Smile

"Co mówię po otwarciu, cokolwiek, kwestia dopasowania się do sytuacji. Ma naszyjnik z jakąś figurką, pytam czy ma on jakieś znaczenie, przy okazji go dotykając, a co!:P; niesie jakieś reklamówki z jedzeniem, śmieję się, że tyle sama zje; ma kolczyka, pytam gdzie go robiła, bo kiedyś się zastanawiałem nad czymś takim i krótka historyjka na ten temat"

Wiem, że naszyjnik czy te reklamówki to tylko przykłady, ale nasuwa mi się zasadnicze pytanie.. czy poruszasz te kwestie, bo naprawdę chcesz, jesteś tym zainteresowany i sprawia Ci to przyjemność czy służy to podtrzymaniu rozmowy ??

"kiedy Ją otwierasz, idzie sobie dalej - "Zatrzymaj się, mówię do Ciebie!"(stanowczym głosem). Po chwili jak już wróci: rozumiem, że się śpieszysz, ale to bardzo niekulturalne (często słyszałem "przepraszam" i jechałem dalej)"

Jeśli nie jest zainteresowana to takie stanowcze teksty gówno zdziałają. Podobnie uwagi o braku kultury spłyną po niej totalnie

Radziłbym też z dystansem podchodzić do hurramotywujących haseł jak np. to, że kobieta doceni choćby to, że podszedłeś do niej, że zdobyłeś się na odwagę. One często niestety mają to kompletnie w dupie, nawet jeśli tak odważny facet jak Ty zdarza im się dosłownie raz w roku czy nawet rzadziej. Dobrze mieć tego świadomość. Jak byłem początkującym bardzo mnie to dotykało

Na koniec dodam to co jest moim zdaniem najważniejsze w uwodzeniu (niezależnie czy to daygame czy nightgame) i dlaczego często mimo ogromnego doświadczenia i ROBIENIA WSZYSTKIEGO JAK TRZEBA nie wychodzi. Przypomniałem sobie słowa Oretego, które mi kiedyś powiedział, a teraz je sobie przypomniałem gdy podczas ostatniej majówki w Krakowie znowu się z nim widziałem

"Sukcesy z kobietami zacząłem odnosić wtedy kiedy zacząłem to wszystko CZUĆ, a nie ROZUMIEĆ"

Niektórzy tego nie zrozumieją, bo dla nich to naturalne i podświadomie generowane, ale dla tych facetów, którzy "urodzili się bądź wychowali z pewnym defektem" to przejście po zrozumieniu o co tak naprawdę chodzi w tym podrywie jest kluczowe

więcej na ten temat i nie tylko będzie w moim wpisie, nad którym powoli pracuję. Sporo na stronie narzekania, że wszystko tu już było i nic nowego się nie wymyśli, a ja zamierzam wkroczyć na dziewiczy teren w temacie uwodzenia Smile

Przemo, jak Ci idzie na day

Przemo, jak Ci idzie na day game czyli np. z kolegami to podrywanie w czasie dnia codziennego to jedynie kwestia przełamania się czyli jednego kroku, rozpoczęcia, bo dalszą część masz opanowaną ze wspomnianych day game (znowu mówię o moim przypadku). Dlatego widzę sens w takich wyjściach, przynajmniej na początku, a później? Co komu odpowiada. Jak masz dobre towarzystwo, to wychodzisz choćby w celu spędzenia z nimi czasu, pogadania, i "przy okazji" poznania atrakcyjnych kobiet.

"Zwyczajni" faceci mają kobiety, jasne, ale kiedy mija ich długonoga blondyna, to co najwyżej szukają Jej na fejsie czy piszą na spotted, taki argument mi wystarcza.

Jeśli chodzi o udawanie, w moim przypadku musiało to wychodzić wcześniej, za rzadko doprowadzałem choćby do "zajebistej nocy". Poza tym jest to cholernie męczące.

"A nie masz henk tak czasami albo często, że kobieta Ci się szczerze podoba z wyglądu, a wcale nie masz ochoty jej poznać, rozmawiać z nią, a np. tylko zabawić się jej ciałem, przelizać się z nią, zabawić się seksualnie? "

Na samym początku znajomości nie, bo jestem ciekaw jaka jest. Dalej, o czym piszesz, kiedy ze sobą rozmawiamy - owszem że mam. Wszystko w granicach rozsądku, ale kiedy jest śliczna i chodzi o relację seksualną, można jej to wybaczyć ;P

Nigdy nie usłyszałem "spierdalaj". Ostatnio "Nie jestem zainteresowana" z poważną miną, to moja "największa zlewka".

"Tu nie ma złotego środka, a zasada 3s idzie się jebać "
Za to się sprawdza wspomniana przeze mnie druga technika ;P

"czy poruszasz te kwestie, bo naprawdę chcesz, jesteś tym zainteresowany i sprawia Ci to przyjemność czy służy to podtrzymaniu rozmowy ??"
Skoro jestem nią na samym początku zainteresowany, naturalnie, że pytam co oznacza ten naszyjnik/tatuaż, generalnie staram się poruszać tematy, które zainteresują obydwoje.

"Jeśli nie jest zainteresowana to takie stanowcze teksty gówno zdziałają"
Ale jeśli to był test, udało Ci się go odbić.

"Radziłbym też z dystansem podchodzić do hurramotywujących haseł jak np. to, że kobieta doceni choćby to, że podszedłeś do niej, że zdobyłeś się na odwagę"
A Ty powinieneś mieć w dupie czy ona to doceni, bo chcesz ją poznać i tym się kierowałeś podchodząc, co najwyżej coś takiego doakrmi Twoje ego, czyli dalej chodzi o Ciebie. Kończąc temat, słyszałem taki tekst dobre kilka razy, i nie chodziło o kulturkę przy spławieniu, dochodziło do spotkań.

Ze słowami Oretego się zgodzę, mimo, że za Jego filmikami nie przepadam.

Jakby co nie neguję celowego

Jakby co nie neguję celowego wychodzenia na daygame czy nawet tego, że ktoś też może doskonale się w tym czuć i nie mieć potrzeby przechodzenia na inną formę uwodzenia w dzień

""Zwyczajni" faceci mają kobiety, jasne, ale kiedy mija ich długonoga blondyna, to co najwyżej szukają Jej na fejsie czy piszą na spotted, taki argument mi wystarcza"

Także nie neguję tego, że ja czy Ty robimy rzeczy, na które nie stać zwyczajnych facetów. Jestem tego świadomy. Zwracam jedynie uwagę, że wiele kobiet tak naprawdę nie potrafi tego docenić. Jest to trochę smutne i przykre (przynajmniej dla mnie), ale trzeba to wziąść na klatę i robić swoje. Na to wpływu nie mamy choćbyśmy nie wiadomo jak czuli się zajebiście odważni, wyjątkowi i tego świadomi. Zdaje też sobie z tego sprawę, że te kobiety mogą nie doceniać naszych odważnych podejść, gdy wyczuwają, że są to podejścia dla podejść, a nie w celu szczerej chęci poznania kobiety

"Na samym początku znajomości nie, bo jestem ciekaw jaka jest. Dalej, o czym piszesz, kiedy ze sobą rozmawiamy - owszem że mam. Wszystko w granicach rozsądku, ale kiedy jest śliczna i chodzi o relację seksualną, można jej to wybaczyć ;P"

A ja mam często właśnie odwrotnie. Wyjątkowo rzadko zdarza mi się szczera chęć poznania kobiety, czyli tego jaka jest, jej "wnętrza". Przyznaję się szczerze, że na ogół gdy widzę atrakcyjną fizycznie kobietę to kieruje mną prymitywna zwierzęca chcica i nic więcej Smile

"A Ty powinieneś mieć w dupie czy ona to doceni, bo chcesz ją poznać i tym się kierowałeś podchodząc, co najwyżej coś takiego doakrmi Twoje ego, czyli dalej chodzi o Ciebie. Kończąc temat, słyszałem taki tekst dobre kilka razy, i nie chodziło o kulturkę przy spławieniu, dochodziło do spotkań"

Jak najbardziej się zgadzam, żeby mieć to w dupie. Bardziej mnie chodziło o to, żeby jeden czy drugi delikwent był na to przygotowany, a nie gnębił się myśląc "Co jest kurwa?! dlaczego 10 kobiet z rzędu mnie tak chamsko spławiło mimo że robię takie odważne rzeczy". Chwila refleksji i taki nazwijmy to autofeedback też jest potrzebny, bo można mieć przez lata wyjebane na jakiś znaczący swój błąd, który się popełnia i który powoduje nadmiernie masowe zlewki!

Może nie do końca potrafię teraz ubrać w słowa co mam na myśli i stąd trochę inaczej interpretujesz moje komentarze Wink

panowie hmmm dwa razy mi

panowie hmmm dwa razy mi grożono pobiciem w czasie deya ale to dawno było.... dużo zależy od miasta to co działa dobrze w kielcach średnio działa we wrocławiu czy wawie gdzie puasow jest od cholery ;p cytując Karasia z soboty kiedy przez przypadek trafiliśmy w sumie na 10 chłopców z tematu on w krakowie tylu.by widział w 3 miesiące mniej więcej czy jakoś tak Wink więc skuteczność zależy od warunków gdzie działasz, czy laska ma jakieś źle skojarzenia z uwo i wiele wiecej..... ale i tak najważniejsi jesteśmy my Wink

Działałem też w Warszawie,

Działałem też w Warszawie, nie ma różnicy, poza faktem, że wybór jest większy.

Portret użytkownika Marco

fajny wpis, można by się

fajny wpis, można by się wybrać na jakieś DG w najbliższym czasie Smile

Portret użytkownika ziomek1239

co wam wszystkim da to DG

co wam wszystkim da to DG skoro wiekszosc nie wie co robic z numerami i potem sie pojawia wpisy typu "zrobilem to i tam to" "ona chce tego i tam tego" "ale ja tego" i robi sie problem z racji wlasnie tego, ze nie umiecie obierac tak naprawde celu po co to zrobiliscie ;]

Portret użytkownika Wolfe

Jak to czytam przypominają mi

Jak to czytam przypominają mi się wspólne day-game'y, dobry wpis Henk napewno nie jednemu pomoże.

еще по теме casino-online-ua.info

источник casino-ua.info

source adulttorrent.org