mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Brak inicjatywy w podtrzymywaniu kontaktu

14 posts / 0 new
Ostatni
Male.Rafal
Nieobecny
Wiek: x
Miejscowość: x

Dołączył: 2013-02-12
Punkty pomocy: 15
Brak inicjatywy w podtrzymywaniu kontaktu

Witam Panów i Panie,

Jako że mamy tutaj zdecydowaną przewagę płci męskiej pozwolę sobie zadać pewne pytanie. Gdy poznajecie kobietę, bierzecie od niej numer i umawiacie się na spotkanie, później znowu zapewne dzwonicie, umawiacie się na kolejną randkę, itd. Moje pytanie brzmi do jakiego czasu wykazujecie wyłączną inicjatywę, kiedy zaczynacie czekać na ruch kobiety? Jeżeli kobieta nigdy pierwsza nie dzwoni, nie pisze nie proponuje spotkań to po ilu randkach przez Was zaaranżowanych dajecie sobie z nią spokój? Oczywiście ona wykazuje zainteresowanie, ale wyłącznie "na żywo", dobrze się bawicie i czujecie w jej towarzystwie, ona jest raczej otwarta na nowe spotkania ale sama nigdy pierwsza nie zagada.

Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12780

na poczatku facet ma sie wykazac zaangazowaniem, ale nigdy 100/0... Kilka spotkan, a jesli nie ma żadnej inicjatywy, to...
Zreszta to sprawa indywidualna, jak bardzo Ci to przeszkadza... Mnie by przeszkadzało.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Mysterious
Portret użytkownika Mysterious
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Lbn

Dołączył: 2011-03-25
Punkty pomocy: 29

Przynajmniej w moim przekonaniu to normalne, że na początku znajomości facet wychodzi z inicjatywą, ale tez bez przesady. Możesz dwa pierwsze spotkania zaproponowac, a pózniej nic nie mów o spotkaniach tylko zaczekaj na jej reakcje, taki push and pull...
Powodzenia

Male.Rafal
Nieobecny
Wiek: x
Miejscowość: x

Dołączył: 2013-02-12
Punkty pomocy: 15

No dobrze, ale jeśli kobieta nigdy nie wykazuje inicjatywy, bo tak już po prostu ma? Przecież niektóre są nieśmiałe, czy też lubią być dominowane..

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12780

to niech sie, kurcze, zmieni!!! Relacja z drugą osobą polega na tym, że jest wzajemna RELACJA. Jak chce bez inicjatywy to do lalek barbie i DisneyChannel...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Male.Rafal
Nieobecny
Wiek: x
Miejscowość: x

Dołączył: 2013-02-12
Punkty pomocy: 15

A jeżeli boi się, że facet straci zainteresowanie jeśli ona wykaże, że jej też zależy? Kobiety nie odzywają się właśnie głównie z tego powodu, boją się, że jeśli okażą, że lecą na faceta to on pomyśli, że ma ją w garści...

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12780

Rafałku - nie pieprz... Kombinujesz, jak koń pod górę... Ma byc tak, zeby wam obojgu odpowiadało!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

008
Portret użytkownika 008
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Dolny Śląsk

Dołączył: 2012-06-05
Punkty pomocy: 581

Też tak mi się kiedyś wydawało Wink

Aż sam byłem zaskoczony, ile taka biedna nieśmiała laseczka potrafi dojebać szalonej inicjatywy, jeśli trochę zazdrości poczuje, jeśli trochę schłodzisz itd.

90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW

salub
Portret użytkownika salub
Nieobecny
Moderator - Ekspert
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Więcej niz wczoraj, mniej niz jutro
Miejscowość: Miasto seksu i biznesu

Dołączył: 2009-07-07
Punkty pomocy: 456

Rafale - każda fajna relacja moim zdaniem powinna opierać się zasadzie, że ja dbam o Ciebie, Ty dbasz o mnie.

Jeśli masz Przyjaciela, to super jest, gdy do niego zadzwonisz, zaprosisz na piwo, a on za jakiś czas zrobi to samo.

Gdy masz znajomych, których odwiedzasz, to fajnie jest , gdy oni składają Tobie np. niezapowiedzianą wizytę.

A gdy tylko i wyłącznie sam zabiegasz o czyjś kontakt przez dłuższy czas to...? Sam to przemyśl Smile Powiem więcej - jeśli nauczysz kobietę, że to tylko Ty będziesz inicjatorem, to będziesz miał nieciekawie. Ona się przyzwyczai, że to Ty pierwszy dzwonisz, ustawiasz spotkania, że to Ty wyciągasz ją na spacer pierwszy, że to Ty chcesz coś tam zrobić. Potem się okaże, że "kurcze, może jednak ona mogłaby się bardziej postarać?" Owszem - mogłaby - ale ją nauczyłeś całkowicie czegoś innego i skoro wcześniej Ci to nie przeszkadzało, to czemu akurat teraz?

To nie jest łatwe, ale warto na to zwracać uwagę.
Natomiast jeśli chodzi o staranie się facetów o kobiety. Mam odnośnie tego swój ulubiony, a zarazem prosty tekst:
"To Ty jesteś kobietą, więc powinnaś się starać" Smile

A panna wielkie oczy, jaaaaak toooo???

No tak to Smile To jest żartobliwa sytuacja, ale pokazuje nawet to, że masz swoje zasady i odrobiną dawki humoru możesz się z nią podroczyć.

Dlatego swój czas trzeba inwestować w te najbardziej cenne relacje. I perspektywiczne. Jak ktoś jest księżniczką, przy której trzeba ciągle biegać, to niech sobie szuka swojego giermka... Smile

Pozdrawiam

...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...

Zapraszam!

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1269

A co jeśli to, a jeśli tamto i jeszcze tamto? Nie myśl za kobiety. Tu nie chodzi o to, z jakich powodów one się odzywają bądź też nie, tylko o to, czy pasuje Ci taki, a nie inny kształt relacji, w którym to ciągle Ty musisz wychodzić z inicjatywą. Pasuje- ok, wchodzisz w to i nie zajmujesz sobie głowy pierdołami typu "kto ustala spotkanie". Nie pasuje, wychodzisz z tej zabawy i szukasz dalej takiej panny, której zachowanie będzie Ci pasowało i zaangażowanie w relację będzie na odpowiednim poziomie. Jasne, że na początku to facet daje z siebie trochę więcej, tego zaangażowania i inwestycji w relację musi być siłą rzeczy po naszej stronie na początku trochę więcej niż po ich, ale tak już jest, że wszystko w pewnym momencie ulega zmianom i powinno się wyrównywać. Także, o ile na początku to Ty częściej wychodzisz z inicjatywą, to już w dalszym toku rozwoju znajomości także kobieta powinna się w różny sposób wykazywać, aby pokazać, że też zależy jej na budowie relacji i nie jest to tylko staranie jednostronne. Nie można popadać w obłęd i stawiać kobiet na piedestale tylko z tego tytułu, że mają między nogami to, do czego chcemy się dostać i w związku z tym mamy im nadskakiwać na każdym kroku. Jak to wspomniał w jakimś arcie Gracjan "nasze penisy są równie cenne, co ich cipki".

Wszystko się rozbija o to, co Tobie pasuje, jak długo odpowiada Ci rola "zabiegającego" i czego oczekujesz od zdrowej relacji z kobietą. Jeśli przeszkadza Ci fakt, że dziewczyna się nie angażuje pomimo wyraźnego upływu czasu w tej znajomości, to nie widzę powodów, aby w takiej relacji dalej pozostawać i pakować się w coś, co jest wbrew naszym oczekiwaniom.

"Don't trust the smile, trust the actions"

Piotr27 (niezweryfikowany)

Napiszę jak to wygląda z mojego punktu widzenia, wszystko na bazie doświadczenia. Z tego co zaobserwowałem to przez pierwsze 1-2 miesiące znajomości kobieta nie zaproponuje spotkania. Na początku myślałem że ze mną jest coś nie tak- umawiałem się z ładnymi dziewczynami, ale one same z siebie nie wychodziły z inicjatywą. "Kurde, pewnie słabo się prezentuje na tych spotkaniach, staram się wypaść jak najlepiej,jednak mowa ciała mnie gubi dlatego one nie proponują randek"-pomyślałem wtedy.

Wpadłem na pomysł by sprawdzić jak ta sytuacja wygląda z tymi hmmm "mniej urodziwymi" kobietami. Taki mały eksperyment. Umówiłem się pamiętam z pewną Małgosią z Gorzowa- studiowała u mnie w Szczecinie. Cóż dziewczyna nie grzeszyła urodą, więc poszedłem na spotkanie totalnie pewny siebie, zrelaksowany i na wyjebce. Mimo, że nasze randes-vouz wypadło doskonale, a ona po wszystkim napisała smsa coś w stylu: "dziękuję za wspaniały wieczór" to jednak nie zaproponowała sama z siebie następnego spotkania. Ja też nic nie proponowałem, bo to był w końcu eksperyment. To doprowadziło do urwania kontaktu między nami, natomiast wyobraźcie sobie że dziewczyna 4 miesiące później napisała mi smsa: "Kochanie weź z mojej szafy ten biały strój kąpielowy". Szczerze? Jak to zobaczyłem to parsknąłem śmiechem, dziewczę próbowało chyba wzbudzić we mnie zazdrość, że niby ma jakiegoś faceta. Niestety ale udało się jej wzbudzić tylko moje zażenowanie. Prócz tej Małgorzaty w ramach eksperymentu spotkałem się jeszcze z paroma brzydszymi dziewczynami- zawsze zachowywałem się tak samo, tzn czekałem aż po spotkaniu one coś zaproponują. I co? Chujów sto, od żadnej się nie doczekałem...

Także Panowie- moje wnioski są takie że dopóki nie pójdziecie z kobietą do łóżka dopóty niestety my musimy proponować spotkania. Uważam też że to czy dziewczyna zaproponuje spotkanie czy nie nie zależy od jej urody. Mi nie proponowały ani ładne, ani brzydkie ;p Trochę poprzeglądałem dziś ten portal i wpadłem na takie coś jak "chłodnik". Myślę że takie coś to nie jest dobre rozwiązanie na polską mentalność. Stosując "chłodnik" prawdopodobnie rozpierdolisz relacje między tobą a kobietą.

To były tylko moje wnioski, wiadomo że nie musicie się z nimi zgadzać. Szanuję każde zdanie ;p

Purple Wizard
Portret użytkownika Purple Wizard
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Opole

Dołączył: 2011-05-03
Punkty pomocy: 23

hmmm ja zwykle na koniec pierwszej randki całuje kobietę zaraz przed pożegnaniem i odchodzę bez słowa, najdłużej by się do mnie odezwać jedna czekała 24h ,ja natomiast odzywałem się dopiero po 3 dniach (jeśli uczucia nie wchodziły w grę)

Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz, wejdź na mobilklasik.info i zmieniaj się.

Male.Rafal
Nieobecny
Wiek: x
Miejscowość: x

Dołączył: 2013-02-12
Punkty pomocy: 15

Nick Was zmylił, piszę z perspektywy kobiet, bo jestem kobietą Laughing out loud

Jak do tej pory nigdy nie proponowałam spotkań sama zanim nie weszłam z kimś w związek, nawet jeżeli miałam do czynienia z mieszanką Adonisa i Einsteina. Po prostu już tak mam, i wiem też, że nie jestem sama.
Pytałam o to koleżanki, część z nich faktycznie proponowała spotkania, starała się wykazać nawet już po pierwszej randce i wiecie co się wtedy działo? Faceci tracili zainteresowanie takimi pannami. Jak to pisał Tuwim: "Kobieta nie goni za mężczyzną, bo kto kiedy widział, żeby pułapka goniła mysz".
No i właśnie są kobiety, które za nic w świecie spotkania nie zaaranżują bo podobnie jak Wy boją się odrzucenia, bo pomyślą, że jak pierwsze wyjdą z inicjatywą to facet pomyśli "o leci na mnie" a przez to straci jego zainteresowanie, przestanie być obiektem polowań.
Prawdopodobnie przez to, że pierwsza się nie odezwałam straciłam kilka okazji do zawarcia bliższej znajomości, ale nigdy mi to nie przeszkadzało. Większość facetów nie rezygnowała, niektórzy zabiegali po pół roku, niektórzy trochę krócej. I część z tych znajomości przeradzała się w związki, po prostu wolę kogoś dobrze poznać zanim dojdzie między nami do czegoś. Wychodzę z założenia, że spieszyć się nie warto, bo te prawdziwe, dłuższe relacje opierały się właśnie na braku pośpiechu, dojrzewały niczym dobre, wytrawne wino.

A zapytałam, bo poznałam pewnego faceta, pierwsze 4 spotkania już były. Intryguje mnie i właściwie po raz pierwszy na tak wczesnym etapie zależy mi na tym, żeby ta znajomość przetrwała. To pierwszy facet, który nie wykazuje jawnego zainteresowania moją osobą; nie prawi komplementów, stosunkowo rzadko się odzywa, nie prze w tę relację jak pozostali, a najbardziej podoba mi się to, że nie próbował mnie pocałować. Tylko mam dylemat czy się pierwsza odzywać...

P.S. nie wiem, co Wy za kobiety podrywacie, ale ja nigdy na pierwszej randce nie dałabym się pocałować, nie mówiąc już o pójściu na całość. A może po prostu nie jestem z tej epoki...

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12780

aaaaaaa... znaczy się Rafaela Wink

No fakt, zasugerowalismy się...Smile

Ok... Więc wyjasniam... Nie o to chodzi, zebys ustawila spotkanie od A do Z, wynajela powóz z bialym, czarnym i szarym koniem, zebys zadbala o platki róż i w ogóle... Mnie wystarczy, kiedy kobieta zadzwoni i chociażby wyrazi chęć zobaczenia się... zwykła inicjatywa. Nie musi niczego aranżować, chociaż np. zaproszenie do siebie na przygotowaną kolację czy cokolwiek mile widziane.... Natomiast nie dopuszczam opcji calkowitego milczenia. Ja leżę i pachnę a ty zapierdalaj jak elektron po orbitalu "s" czy "p"...

Co do tego po PS: świetnie... i tak trzymaj... patrząc na obecne standardy miałas szczescie, ze na takiego "nie z tej epoki" trafiłaś

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

avanafil online

levitra

sildenafilo normon sin receta