mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Intencje

Każdy z nas w pewnym etapie swojego życia zadaje sobie pytanie: czy warto kogoś uwodzić na siłę? Przecież to od razu widać, czy dana osoba jest zainteresowana, czy jest naszą „bratnią duszą” czy nie. Czy możemy swobodnie z nią rozmawiać o wszystkim i niczym, nawet jeśli jesteśmy nieśmiali, to przy tej osobie nagle otwieramy się, mamy tyyle do powiedzenia i widzimy, że druga osoba też nie jest dłużna, znajomość naturalnie płynie.Budujemy cudowne zespolenie, żadnych wyuczonych technik podrywu.

Cholera! Naprawdę mam dość tego, że wielu współczesnych ludzi uczy się jak powinno się uwodzić, działać, by osiągnąć sukces w relacjach damsko-męskich. My – kobiety, mamy grać cholernie trudne do zdobycia, żebyście cały czas za nami gonili, nie wypada nam zrobić „pierwszego kroku”, a co dopiero zaprosić faceta na randkę! Strzał w głowę!

Pisałam już o tej całej zabawie w „kotka i myszkę”, ale szczerze.. mam cholernie tego dość! Tych gierek, wiecznego napięcia i frustracji, kiedy moja „gra” nie przynosi efektów, sztucznych emocji, schematów postępowania.

Wy - mężczyźni z kolei macie być dla nas nagrodą, przy jednoczesnej dominacji i kierowaniu relacją. Jak macie nią być, jeśli to Wy mężczyźni z reguły zabiegacie o kontakt? Czy bycie wiecznie przewodnikiem nie jest na dłuższą metę męczące? Dlaczego mamy tak wszystko komplikować? Czy my ludzie nie jesteśmy już zdolni do jasnych intencji?

Szczerze? Nie wierzę w przyjaźń damsko-męską. Jeśli sama szukam kontaktu, proponuje spotkania, to dlatego, że mi się spodobałeś wewnętrznie i zewnętrznie, bo od samych pogaduszek to mam koleżanki;) Myślę, że każdy facet poczuje się wykastrowany…, jeśli kobieta, która mu się od dawna podoba, wrzuci go do szufladki „przyjaciel”. To samo mamy my kobiety (a przynajmniej ja:P). Jeżeli jakaś kobieta się do Ciebie zaleca, a Ty jej powiesz „zostańmy przyjaciółmi” – to, co może zrobić? Olać! Nie dziw się więc, że przestanie nagle szukać kontaktu, zacznie unikać i zachowywać się inaczej. To nie chłodnik, to po prostu wykastrowanie jej kobiecości Tongue

Dla mnie to oczywiste: jeżeli osoba jest zainteresowana szczerze, to sorry, ale szuka kontaktu! Kobiety są nieśmiałe, zostałyśmy wychowane w schemacie „to facet powinien o Ciebie zabiegać”, ale kiedy kończy się zabieganie? Dlaczego nie postawić na szczerość i jasność intencji? Czyż to wszystko nie smakuje lepiej, inaczej… gdy zbudujesz więź z ta osobą, zbudujesz zaufanie, komfort psychiczny, nauczycie się siebie, spędzać razem czas, a to wszystko uda się TYLKO wtedy, kiedy obydwie osoby chcą tego samego!

Nie przemawiają do mnie racjonalne wymówki „bo nie miał/a czasu się spotkać” i jakoś dziwnym trafem nie zrobił/a tego od 2 miesięcy. Po prostu nie jest zainteresowany/a! Dotarło?

Czasami trzeba się trochę zdystansować do ludzi. Jeśli się zainteresują, to im zależy. Jeśli nie, wiesz na czym stoisz.Smile

Ludzie o tych samych intencjach działają JASNO.
1. Facet proponuje spotkanie ->nie mogę/coś mi wypadło – sama inicjuje potem spotkanie, do którego nie doszło, bo jestem ZAINTERESOWANA!

2. Facet proponuje spotkanie ->nie mogę/coś mi wypadło/nie chcę – nie inicjuje, nie poruszam tego tematu, bo NIE JESTEM ZAINTERESOWANA.

Tak! To takie proste! Tracimy zbyt wiele czasu na myśleniu o kimś, kto nawet przez 5 sekund nie pomyślał o nas.

Nie mam zamiaru udawać, że nie jestem zainteresowana mężczyzną czy że jestem niedostępna, tylko dlatego, że tak wypada, że tak radzą w tysiącach poradników dla kobiet. To ma być naturalne… jeżeli ktoś mi się podoba, SZCZERZE, to nie widzę sensu w udawaniu kogoś, kim nie jestem, w dopieszczaniu swojego ego.

Tak, wiem, mężczyźni to zdobywcy, ale.. jeśli nie zainteresuje faceta taką jaką jestem naturalnie, to co mi po takiej relacji? Będę tłumiła w sobie emocje do tej osoby, podczas gdy aż wariuje bo tak mi się podoba? Będę udawała, że tak naprawdę mam go gdzieś, by na mnie „zasłużył”? Stanowcze NIE!

Ja też chcę dawać coś od siebie, najlepszego co tylko mogę dać, ale jako JA, a nie udawana cnotka-niewidka. Bywało, że gdy pokazałam zbyt szybko intencje wobec faceta – zwyczajnie odpuszczali. Gra się skończyła. Zaczęło mi zależeć? No to czas na następną! Jakże jestem im wdzięczna! Nie chcę faceta, który traktuje mnie tylko jak trofeum lub chwilową zabawkę.

Owszem, może te wszystkie gierki, patterny, schematy postępowania pomagają niektórym osobom, ale nie wiem jak Wy… ale ja nie chcę grać. Ja chcę czuć SWOBODĘ. Czuć, że to osoba, z którą mogę rozmawiać godzinami, na której nie muszę stosować żadnych specjalnych wabików, w stylu ST itd., bo wiem, że mogę stworzyć z ta osobą taką więź, że pierwsze KC będzie elektryzująco magiczne.

Jeżeli facet naprawdę mi się spodobał to dam mu ten numer, pogadam chwilę, dam się zaprosić gdziekolwiek, bo JESTEM ZAINTERESOWANA i daję coś od siebie.
Pamiętaj! Unikaj ludzi, którzy potrafią tylko brać, nie dając nic w zamian. To toksyczne. A przecież zasługujesz na to, by dostawać najwięcej, prawda?Smile

Po czym poznać zainteresowaną osobę? Umie dawać, WYKAZUJE INICJATYWĘ! I tylko takie osoby są warte uwagi.

Jeśli kiedykolwiek musisz zastanawiać się nad tym, czy ona jest zainteresowana – masz jak w banku.. że nie jest Wink

To samo przy podejściach do nieznajomej kobiety. Cholerne bariery, czarne scenariusze. Wiecie ile jest nieśmiałych kobiet, które w życiu nie podejdą do faceta, choćby nie wiem jak im się spodobał? Tak, pośród nich jestem JA. Mogę się gimnastykować, wysyłać IOI, ale w życiu… jako pierwsza nie zagadam. Tchórzę, tak wiem. W Was mężczyznach jedyna nadzieja.

Doskonale wiem, jakie macie myśli przed podejściem. Z reguły krążą wokół: „A jak źle wypadnę?”, „Co jej powiem?”. Prawda jest taka... że jak jej nie wpadniesz w oko, obojętnie jak zagadasz., to choćbyś wymyślał 50 strategii - nic z tego. To co do niej powiesz, nie ma znaczenia! To jest instynkt!

Wy mężczyźni często próbujecie się kontrolować, kontrolować swoje działania, mowę ciała, ale… jeden Twój udawany (kontrolowany) ruch a kobieta może to odebrać jako niespójność, będzie coś jej w Tobie nie pasowało, ale sama nie będzie wiedziała co, nie będzie umiała tego wytłumaczyć. Po prostu.. OSOBY MUSZĄ SIĘ DOBRAĆ.

Czasem spojrzysz na dana osobę i w ciągu 10 sekund wiesz już, kim chciałbyś, żeby dla Ciebie była. To są procesy zachodzące na poziomie podświadomości, wymiana feromonów, szybka weryfikacja mowy ciała, dopasowanie. To się CZUJE albo nie!

Zapewne miałeś tak kiedyś, że nie byłeś pewien, czy ktoś Ci się podoba? Niby wszystko racjonalnie w porządku, ale jakoś nie byłeś przekonany?
Jeśli musisz się zastanawiać nad czymkolwiek, to tak naprawdę czujesz, że to Ci nie pasuje i tak naprawdę wcale tego nie chcesz, ale Twoja podświadomość każe Ci racjonalnie pomyśleć nad stroną praktyczności, zasłaniając argumenty na "NIE".

Nie mylcie tego z IOI. IOI jest naturalne, to jak prezencja, zachęta. Robimy to po to, by zachęcić druga osobę, pokazać zainteresowanie, bo mamy POTRZEBĘ nawiązania kontaktu.

Jak rozróżnić udawany (kontrolowany) ruch od naturalnego IOI?

Jako kobieta, wiem, że jak przesunę mimowolnie ręka po dekolcie to on zauważy moja gładką skórę, a więc wyślę mu sygnał, że jestem chętna i robię to... -> to jest fałszywy ruch, bo jest ZAPLANOWANY. Myśl pojawia się szybciej niż działanie. W IOI płynie naturalnie, instynktownie. Chcę się podobać, więc mimowolnie sprawdzam stan np. moich włosów.

Każdy z Was stara się jak najlepiej wypaść, by nie wypaść źle… ale zastanów się przez chwilę - co to znaczy wypaść źle? Jeśli Cię ktoś nie zna, nie rozmawialiście nigdy itp. to jak ma ocenić Twoją dobrą lub złą stronę, jeśli dotychczas nie zna Cię w ogóle? Pomyśl nad tym, zanim kolejny raz wrzucisz do swojego umysłu wymówkę „a jak źle wypadnę?”. Te złe/dobre wypadanie bierze się z niskiego poczucia wartości lub braku wiary we własne możliwości.

Każdy ma inne postrzeganie/granice "złego lub dobrego wypadania". W normach jednej osoby się nie zmieścisz, ale to nie oznacza, że z inną będzie tak samo. Najważniejsze, byś zmieścił się w swoich. Zmierzam do tego, że ludzie za bardzo się przejmują opinią innych ludzi i tym całym "złym wypadaniem", czy jak podejdę zbyt szybko, to pomyśli, że jestem nachalny? Czy jak zagadam tak, a nie tak... to czy jej się to spodoba? Po co chcesz się przypodobać? Musisz zaakceptować swoją naturalność, żeby ona mogła ją przyjąć równie dobrze.

KIT Z TYM!

Jak sie nie spodoba - to trudno, nie tracisz więcej cennego czasu na kobietę, która nic w Tobie nie zobaczyła. Bo inna już czeka na to, by to zobaczyć. Od tak, PO PROSTU!

Ja jako kobieta mówię Ci: przełam się! Załóż sobie cel, podejść - pogadać o czymś, przełamać lody, nic więcej. Im mniej oczekiwań, tym więcej dostajesz.

Trzymam za Ciebie kciuki, bo wiem, że sobie poradzisz!Smile

Odpowiedzi

Fajnie się

Fajnie się czytało:))
Popieram w 100% zdanie

"Prawda jest taka... że jak jej nie wpadniesz w oko, obojętnie jak zagadasz., to choćbyś wymyślał 50 strategii - nic z tego"

Portret użytkownika septo

no i jak poleciała Nora, to

no i jak poleciała Nora, to automatycznie sięgnąłem po papierosa Smile

Portret użytkownika Ulrich II

oczywiste sprawy dla trzeźwo

oczywiste sprawy dla trzeźwo myślącego mężczyzny Wink

Punkt widzenia kobiety -

Punkt widzenia kobiety - bezcenny ! Powinnaś pisać częściej ! Smile

Portret użytkownika Kołboj

Pani Cooli stęskniłem się za

Pani Cooli stęskniłem się za tymi blogami Smile

Podoba mi się!

Podoba mi się!Smile

Portret użytkownika Guest

jak to wszystko pięknie

jak to wszystko pięknie wygląda w teorii...

Portret użytkownika rosemayer

Dokładnie- już widzę upadek

Dokładnie- już widzę upadek stron typu mobilklasik.info

Portret użytkownika Stary Cap

Z ciekawością przeczytałem,

Z ciekawością przeczytałem, ale litości, prawie z wszystkim co piszesz nie mogę się zgodzić. Osobiście dostaję tysiące różnych sygnałów od kobiet, które to sygnały nic nie znaczą.
Młode dziewczęta dla jaj uwodzą mnie na różne sposoby, a te które się we mnie podkochują, niekiedy zachowują się tak jakby mnie nienawidziły.
Bywa, że pokochamy osobę, która początkowo nam się nie podobała, albo wymarzona osoba, szybko może okazać się fatalną pomyłką.
Świat jest niestety bardziej skomplikowany i ja jeśli chciałbym np. naprawić zegarek to nie wmawiałbym sobie, że budowa zegarka powinna być prosta łatwa, tylko wziąłbym się z tym zadaniem za bary i zacząłbym zgłębiać sztukę zegarmistrzowską.
Niemniej, dziękuję Ci za ten blog, za to, że się otworzyłaś i zaprezentowałaś nam kobiece spojrzenie na te sprawy.

PS. Jeśli jesteś taka ładna jak ta na zdjęciu, to ja Cie przepraszam.Smile

Nie mogę wpłynąć na to, jakie

Nie mogę wpłynąć na to, jakie kobiety poznajesz i jakie Cię uwodzą, ale zatem... współczuję Smile

Ja napisałam od SWOJEJ perspektywy. Nie gwarantuje, że tak ZAWSZE będzie.

Oczywiście, że świat jest przewrotny, dlatego te wszystkie "sztuczki PUA" też nie zagwarantują sukcesu, a czasem więcej zepsują niż pomogą.

Pozdrawiam Smile

Miło się czytało nareszcie

Miło się czytało nareszcie coś innego lepszego.

Portret użytkownika Guest

Idealna kobieta spotyka

Idealna kobieta spotyka idealnego mężczyznę…
Ona – pewna siebie, bez kompleksów, z czystą kartą, bez „przejść”, złamanego serca… świeża jaki poranna bryza. Wysyłająca idealne IOI, których nie sposób przegapić
On – nie mniej pewny siebie, wie czego chce. Odczytuje wszystkie IOI jak z promptera.
I rozmawiają… o wszystkim… i o niczym…. A to zaparcie u chomika, a to wczorajsza imprezka, a to imieniny siostry, szkoła, studia, praca… Nawet mu przez myśl nie przejdzie, że mogłoby się pojawić „cudownie mi się z Tobą rozmawia, przyjacielu!”
I on się określa… eeeee… nie musi! Idealna kobieta wyczuła wszystko perfekcyjnie. Wie przecież, czego ON chce. „Nie wierzę w przyjaźń damsko-męską. Jeśli sama szukam kontaktu, proponuje spotkania, to dlatego, że mi się spodobałeś wewnętrznie i zewnętrznie, bo od samych pogaduszek to mam koleżanki” No chyba, ze jakos tak przypadkiem fajnie mi się z Tobą rozmawia, ale nie ma tej chemii, nie wiem czego chcę, to za szybko… Czyżby idealna kobieta była wstanie przed spotkaniem wiedzieć, że to ten? Bezwarunkowo?
Gorzej jak ONA trafi na takiego nie do konca perfekcyjnego faceta, takiego trochę mniej śmiałego, który nie wszystkie idealne IOI wychwyci… Bo „:Wiecie ile jest nieśmiałych kobiet, które w życiu nie podejdą do faceta, choćby nie wiem jak im się spodobał? Tak, pośród nich jestem JA. Mogę się gimnastykować, wysyłać IOI, ale w życiu… jako pierwsza nie zagadam. Tchórzę, tak wiem.”
No i co mamy? ŻYCIE. Po prostu…

Portret użytkownika Vimes

Heh, ktoś mnie ubiegł, więc

Heh, ktoś mnie ubiegł, więc bez rozpisywania się: Wszystko to jest dobabianiem ideologii do życia... Nie ma IOI, jest zainteresowanie. Nie ma ST, ludzie czasem coś palną. Nikt normalny nie myśli PUAsłownikiem... Wink

BArdzo fajny blog, podoba się

BArdzo fajny blog, podoba się jak piszę o dawaniu od siebie i braniu, i to, jak tłumaczy nie które psychotechniczne olewamie

"Dlaczego nie postawić na

"Dlaczego nie postawić na szczerość i jasność intencji?" - bo do tego trzeba być pewnym siebie i mieć swoja zdanie. Nie każdy posiada taką ramę.

Portret użytkownika Priapos

Jeżeli facet naprawdę mi się

Jeżeli facet naprawdę mi się spodobał to dam mu ten numer, pogadam chwilę, dam się zaprosić gdziekolwiek, bo JESTEM ZAINTERESOWANA i daję coś od siebie.

co dajesz od siebie? to, że może sobie pobiegać dookoła ciebie?

i racja, im mniej oczekujesz tym więcej dostajesz, fajne

Pobiegać? A co to pies na

Pobiegać? A co to pies na podwórku? Daję.. W sensie, sama inicjuje kontakt, proponuje spotkania, po prostu angażuje się w relację.Smile

Portret użytkownika Priapos

a, no chyba że tak, teraz ma

a, no chyba że tak, teraz ma to sens

"Jeśli sama szukam kontaktu,

"Jeśli sama szukam kontaktu, proponuje spotkania, to dlatego, że mi się spodobałeś wewnętrznie i zewnętrznie, bo od samych pogaduszek to mam koleżanki;)" - czyli już nie jesteś dziewicą? Smile Tak tylko pytam.

Witaj "Ja jako kobieta mówię

Witaj
"Ja jako kobieta mówię Ci: przełam się! Załóż sobie cel, podejść - pogadać o czymś, przełamać lody, nic więcej. Im mniej oczekiwań, tym więcej dostajesz."
A ty w tym czasie będziesz się patrzeć i czekać nie robiąc nic oprócz zastanawiania nad tym czy przyjąć czy olać ? Laughing out loud
Zrzucasz odpowiedzialność do podchodzenia na facetów ok ! Szanuję cię za to ,że napisałaś o tym że sama byś nie podeszła.

Cooli czy ciebie samą ten wpis zmotywował do działania czy tylko napisałaś go po to ,żeby pokazać nam jak mamy się obchodzić z kobietami ? A może nie podszedł do ciebie facet który ci się podobał a tłumaczyłaś to sobie jego nieśmiałością ?

Wpis daje ogólne pojęcie co się dzieje w głowie kobiety Smile także pisz dalej bo kocham takie konfrontacje ^^

Nigdy nie olałam faceta,

Nigdy nie olałam faceta, który raczył do mnie podejść, bo wiem najlepiej sama po sobie, że to wcale nie jest takie proste. Zawsze dawałam szansę.

Chciałabym, żeby wpis dał Wam do myślenia, również zmotywował i wybił z głowy tłumaczenia niektórych durnych wymówek kobiet. Jest naprawdę wiele istot, które działają w sposób jasny i przemyślany, bez zbędnego kombinowania, i tylko takie zasługują na uwagę. To działa w obie strony. Im mniej wy kombinujecie, tym mniej my kobiety także.

Niestety, ale osobiście wyczuwam już gierki mężczyzn i automatycznie załącza mi się moduł "rywalizacja", co i tak potem prowadzi do rozpadu relacji. Chciałabym tego uniknąć... stawiam na szczerość i jasne przesłanie. Jesli druga strona nie - odpuszczam.

I tak, wiele razy nie podszedł do mnie akurat TEN facet, którego miałam na oku Wink

Portret użytkownika Vimes

Tobie (i wielu innym) to

Tobie (i wielu innym) to raczej się udziela wypaczenie teorią z tej strony i jej podobnym... Odpuszczając sobie myślenie o tym wszystkim, a zostawiając tylko dobre nawyki zyskasz o wiele więcej przyjemności z życia. Ale najpierw należy przyzwolić sobie na popełnianie błędów i odstępstwa od ideału Smile

"Nigdy nie olałam faceta,

"Nigdy nie olałam faceta, który raczył do mnie podejść, bo wiem najlepiej sama po sobie, że to wcale nie jest takie proste. Zawsze dawałam szansę"

Źle Pani z oczu patrzy Pani Justyno. Nie wierzę w to... Co niby kobietę obchodzi, że facet zdobył się na odwagę, podszedł i zagadał ? Odpowiedź jest prosta - gówno ją to obchodzi, jeśli nie jest zainteresowana

Portret użytkownika Vimes

"Pani Justyno" Czyżbyśmy

"Pani Justyno" Czyżbyśmy poznali ów tajemniczą tożsamość naszej poczytnej forumowiczki? Wink

Właśnie nie poznał ;D

Właśnie nie poznał ;D

Portret użytkownika Jaskier

Widzę, że jesteśmy na tym

Widzę, że jesteśmy na tym samym poziomie jesli chodzi o postrzeganie relacji damsko-meskich. Smile

Portret użytkownika Sangatsu

Fajne aktualne...

Fajne aktualne...

Portret użytkownika Christiano

Fajnie napisane. Też jestem

Fajnie napisane. Też jestem za tym żeby nie było gierek, wszystko by było oczywiste. Powiem Ci też tak że, nie wszystko jest takie oczywiste. Zdarzają sie dziwne laski które są poranione i same nie wiedzą czego chcą. Raz bliskość, a raz chłód i zlewka.

Portret użytkownika expat

Takich relacji spotkasz dwie,

Takich relacji spotkasz dwie, trzy w życiu. Reszta to strata czasu. Sorry, wpadłem w iluzję Wink Trzeźwa ocena jak na kobietę. Pozdrawiam.

Moim zdaniem więcej pożytku

Moim zdaniem więcej pożytku by było, gdybyś wrzuciła to na jakiś portal przeznaczony dla kobiet...

виагра таблетки цена

https://onlinecasinoplanet.net

www.adulttorrent.org