mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przeszłość, której skutki dziś są choojowe dla mnie. Jak temu zaradzić?

31 posts / 0 new
Ostatni
Leon
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: sandomierz

Dołączył: 2014-04-04
Punkty pomocy: 3
Przeszłość, której skutki dziś są choojowe dla mnie. Jak temu zaradzić?

Chodzi o wartość siebie samego! Pisząc ten tekst nie chodzi mi o użalanie się nad sobą. Mam nadzieję, że przeczytacie ten tekst ze zrozumieniem dla mnie i dotrwacie do końca. Zacznę od początku, kiedyś byłem troszkę grubiutki chłopcem, co było dla mnie straszne w skutkach. W szkole było ty grubasie, spaślaku itp podobne choojowe teksty. Teraz jestem wysokim i dobrze zbudowanym facetem i podobam się dziewczynom, bo już słyszałem takie teksty. Zawsze też miałem nieco inne pomysły na zainteresowania czy spędzanie czasu np. zamiast grać w piłkę wolałem pójść w teren, coś ciekawego odkryć, zobaczyć, lubiłem przyrodę. Do dziś pamiętam jak mój brat i rodzice obniżali moją wartość. Do dziś pamiętam z ust brata ty grubasie, ty pojebańcu idź do lasu ruchać se kukułki, łamał gałęzie drzew tylko po to żeby mi sprawić przykrość, bo wiedział że mi tym dojebie, a najgorsze było to że zamiast rodzice mnie obronić, dobijali mnie i mówili że nic nie osiągniesz, nic z ciebie nie będzie, siądź se lepiej w domu i siedź. Pamiętam do dziś gdy miałem 7 lat, brat 9. Malowaliśmy ogrodzenie, brat wylał puszkę farby to nic się nie stało, ja też wylałem to ja dostałem wpierdol i tekst że nic nie umiem i nic z mnie nie będzie skoro rozlałem jebaną farbę! Mógłbym tysiącami zdań wymieniać teksty, które robiły ze mnie gówno, którymi dzięki nim brat się pasł moim kosztem. Przykład zabawek: podobała się nam wspólnie jakaś, to słyszałem tekst: daj mu, bądź mądrzejszy, nie kłóć się, jak się pobawi to ci ją odda (a kurwa jak nie odda?). Każda poznana przeze mnie dziewczyna była dla nich choojowa o czym wprost mówili, zawsze tylko krytyka, krytyka i zaniżanie mojej wartości. I teraz się stało? Uświadomiłem sobie że jestem w czarnej doopie!! Mam choojową pracę, zarabiam choojowe pieniądze, mam choojowe kontakty z dziewczynami i choojowe sobie wybieram, nawet gdy poznam jakąś ładną i fajną to szybko niszczę kontakt i nie potrafię wejść w jakieś fajne kontakty i tak naprawdę czuję się nieszczęśliwy. Mam ponad 30 lat siedzę w domku przy ojcach bo żyję w przekonaniu że i tak sobie z niczym nie poradzę. Natomiast mój brat jest człowiekiem sukcesu, ma pieniądze, fajny dom, zawsze otaczał się pięknymi kobietami, zawsze z różnych sytuacji wychodził obronną ręką. Nawet dziś gdy jesteśmy dorośli i tak jego zdanie jest ważniejsze bo on lepiej potrafi. Słyszę teksty, że nic nie mam, że mam gówniane pieniądze, ale oni kurwa mać nie wiedzą że to jest wszystko ich jebana wina! Doszło nawet do tego, że chcę spierdolić za granicę, tyle że nie dlatego że chcę, tylko żeby im udowodnić że sobie jednak poradzę, co w założeniu i tak już jest choojowe. Każda ważniejsza decyzja mnie paraliżuje i nie umiem wykonać jakiegoś ruchu, który sprawi że się z tego wyrwę.

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: już więcej niż trzy dyszki
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1784

Leon, czytając Twój poprzedni wpis i ten tutaj poradzę Ci żebyś zaczął myśleć o sobie. Czujesz brak emocji w zwiazku z czym z tamtą panną oczekujesz związku i nie pójdziesz na ff. Ok kwestia gustu, ale jakoś tak mi się to składa w całość. Od starych trzeba się odciąć i patrzeć z dystansem. Trzeba też ich rozgrzeszyć, wyrzucić z siebie przypisywanie im winy. To pierwszy krok w dorosłość, ja się teraz wyłącznie cieszę z tego, że moi starzy ze mna wpadli i nie posłuchali babci, która namawiała do aborcji Wink

Masz 30 lat, ja wyprowadzilem się od rodziców na osiedle obok do pokoju za 500zl co stanowilo 50% moich zarobków tylko po to żeby się usamodzielnić. Miałem 21 lat lekką nerwice i patrzyłem na świat przez filtr ich ocen. Oceny ludzi 40-60 są kompletnie nieadekwatne.

franzllang
Portret użytkownika franzllang
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 99
Miejscowość: dalekowice

Dołączył: 2009-12-02
Punkty pomocy: 434

"Oceny ludzi 40-60 są kompletnie nieadekwatne."

Jeżeli mówisz o ogóle to się IMO mylisz. Może i jego rodzice tak, ale nie zawsze tak jest.

Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.

Znałem ko­bietę z ta­kim ze­zem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.

Grzegorz25
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Przemyśl

Dołączył: 2013-10-05
Punkty pomocy: 105

Leon

No witam. Tak sie zastanawiam co Ci odpisac, żeby to do Ciebie najlepiej trafiło.
Umiem sobie wyobrazić Twoją sytuację. Jednak postawię wszystko na jedną kartę, masz w końcu ponad 30 lat, jak piszesz więc jesteś już dorosłym facetem.

Myślę, że o Twojej wartości, samoocenie i życiu decyduje rodzina.
Jako ktoś, kto czuł się gorzej, a sam tak mówisz po prostu chcesz i starasz sie podświadomie zaspokoić oczekiwania rodziny. Jest tak? No sam powiedz?

Mieszkasz blisko rodziny, czy z nimi, robisz to czego nie lubisz, tak?
Z wynagrodzenia nie jesteś zadowolony.
A tak na marginesie, to wiedziałeś kiedys czego chcesz? Jaką chcesz mieć pracę i ile zarabiać?
Czy było tak, że ciągle żyłeś przeszłością, wspomnieniami, cudzymi oczekiwaniami?
Odpowiedz sobie sam na to pytanie w sposób szczery.

Kolejna bardzo ważna sprawa.
Wg mnie uwierzyłeś z czasem w słowa, krytykę innych wobec Ciebie.
A w to co wierzymy, to dostajemy, bez wyjątku.
Tak Ci wmawiał brat, czy ktoś inny, że nie nadajesz się do kontaktów z kobietami, że w to uwierzyłeś i dzisiaj żyjesz tym przekonaniem.
A szkoda, bo jak Ci ktos znowu rzucił parę komplementów, że sie podobasz laskom- to teraz wierzysz, ze się podobasz.
Bardzo jesteś zależny od zdania innych. A jakby Ci żadna laska nie powiedziała, że sie podobasz, to byś wierzył dalej, że jesteś brzydki?

Wmawiano Ci, że nic z Ciebie nie będzie.
A jakby się znalazło parę osób, którzy by zauwazyli Twoje zdolności, potencjał (masz w sobie to?), to byś uwierzył, że jednak coś z Ciebie będzie.
I inaczej byś myślał, żył...

Musisz sam w sobie odnaleźć wartość, sam dowiedzieć się co ci odpowiada, co chcesz, wyznaczyć dla siebie właściwe przekonania.
Inni zawsze będą mieli swoje zdanie, no ale czy to znaczy, że masz im ulegać na kazdym kroku i żyć, jak oni chcą?

Pozdrawiam Cię.

Grzegorz25

NieBylobyTematu
Portret użytkownika NieBylobyTematu
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: PODKARPACIE

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 193

Musisz koniecznie zostawić przeszłość za sobą, rozdrapywanie starych ran nic nie da, niech sie zabliźnią. Teraz twój wybóre czy tragedie Cie tu wzmocnią czy zabiją.
Może ten wyjazd to nie taki głupi pomysł, odkujesz się finansowo, odetniesz od szarej codzienności, od rodziców, ale przy tym niczego nie rób wbrew sobie, nic nikomu nie udowadniaj, jedynie sobie, że możesz, że potrafisz.
Strach powstrzymuje od działania.
Działanie uwalnia od strachu.

Nie byłoby tematu gdybym znał tego następstwa...

Departed
Portret użytkownika Departed
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-02-12
Punkty pomocy: 202

Chcesz jechać za granicę, to jedź i się nawet nie zastawiaj. Odetniesz się od syfu, to zaczniesz myśleć o tworzeniu przyszłości dla siebie. "Ja nie przypuszczam, ja to wiem" z autopsji.
W norwegii odłożysz przynajmniej 10tys miesięcznie, będziesz mógł kupić za gotówkę własne mieszkanie, kupić dobre auto, żyć jak człowiek.
Trzeba coś działać. Nawet z ciekawości.

Time is a flat circle...

Kolosik
Nieobecny
pisze blogi analne... "całkiem do dupy"
Wiek: 19
Miejscowość: Zamość

Dołączył: 2012-08-16
Punkty pomocy: 412

Popatrz na to inaczej:

To jest Twoje życie, no nie? To nie próbuj swoim kosztem na siłę uszczęśliwiać rodziców i brata. Każdy ma swój sposób na życie i tego się trzymaj! Ważne żebyś to TY był szczęśliwy i czerpał radość z tego co robisz. Opinie reszty traktuj z dystansem.

Inna sprawa jest jeśli nie jest zadowolony ze swojego życia.

Ja na Twoim miejscu wyjechałbym za granicę, tam zaczął z czystym kontem życie. Może to tam znajdziesz pracę i poznasz kobietę która urodzi Ci gromadę małych harcerzy !?Smile

Mogę się zapytać jakie masz wykształcenie ? (pytam żeby dowiedzieć się jaka praca wchodzi w grę za granicą)

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Stary Moderator
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4716

Leon ja tylko ne rozumem jednej rzeczy.
Dlaczego nie wstaniesz, nie popatrzysz w oczy bratu i mu nie powiesz ze jest najwiekszym frajerem w Twoich oczach pomimo swoich sukcesow i pomimo tego ze go podziwiasz? Dlaczego mu nie powiesz ze udalo mu sie prawie wszystko poza najwazniejszym- zwykla braterska miloscia? Tak z usmiechem na twarzy.
Wedlug mnie Twoim problemem nie jest chujowa praca i kasa tylko fakt ze porownujesz sie z zawsze z bratem i wedlug Ciebie slabo na jego tle wypadasz.
Dlaczego uwazasz ze sukces w zyciu to sukces. Twojego brata? Myslisz ze jak masz mniej kasy i gorsza prace to jestes mniej wartosciowy? Jesli tak myslisz to razem z praca musisz zmienic jeszcze myslenie, bo takie Cie do niczego nie doprowadzi- zawsze bedziesz sie czul gorszy od kogos.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5367

po stokroć tak ! to samo miałem napisać

baudelaire zauważyłem, że poczytałeś podstawy i na prawdę coraz lepiej sobie radzisz

Laughing out loud
Laughing out loud

they hate us cause they ain't us

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Stary Moderator
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4716

Dziekuje Ulrichu II:). To wszystko dzieki ciezkiej pracy nad soba i podchodzeniu do dziewczyn Smile. Podchodze juz do nich prawie 30 lat Smile. Jestem teraz duzo pewniejszy siebie.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5367

a proszę
ja ponad 20 lat od nich uciekam, jak na razie skutecznie

Laughing out loud

they hate us cause they ain't us

franzllang
Portret użytkownika franzllang
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 99
Miejscowość: dalekowice

Dołączył: 2009-12-02
Punkty pomocy: 434

Ciekawy temat. Mój starszy brat zawsze mnie wyzywał od grubego, nie umiałem grać w piłkę, słaba zwinność fizyczna, zero dup, zawsze mnie pokonał w dyskusjach na argumenty.

Tylko jakoś to się tak potoczyło, że to on ma dzisiaj grubą i głupią żonę, hujową pracę i marne perspektywy wraz z poczuciem straconych lat młodości.

A ja mam wszystko przed sobą - umawiam się z fajnymi dziewczynami, mam własny biznesik i mam o czym myśleć na przyszłość.

Zatem zanim obrzucisz wszystkich dookoła błotem, że to ich wina, zacznij od siebie.

Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.

Znałem ko­bietę z ta­kim ze­zem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12777

a teraz wstan, ubierz się, włącz kompa a na nim google i wpisz hasło "psycholog + miasto"... i od tego zacznij!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

ZeusS
Portret użytkownika ZeusS
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 23
Miejscowość: -

Dołączył: 2014-03-11
Punkty pomocy: 282

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to fakt, że za swoje niepowodzenia obwiniasz innych, wszystkich dookoła (rodzice, brat), a siebie omijasz w tym szerokim łukiem. Widzisz jedynie swoje wady. Poradzę Ci, że jeśli ma się problem, lepiej jego źródła szukać w sobie, a nie w kimkolwiek innym. Dlatego, że siebie zmienisz innych nie.

Właśnie tego się boję. Tzn obwaiałem. Tego, że za parę lat byłbym lub może będę w podobnej sytuacji. Że obudzę się po 30-tce ze świadomością tego, że moje życie nie jest warte za wiele. Że przeżyłem je byle przeżyć, spać, jeść, pić, zarabiać gównianą kasę...

Jak porozmawiasz z innymi ludźmi to dowiesz się, że na swój sposób każdy ma lub miał w przeszłości ciężko. Więc nie jesteś wyjątkiem. Nie tylko ty masz problemy wielu ludzi, a praktycznie też każdy z nas je ma. I co wtedy? A no trzeba znaleźć sposób, wyobrazić taką drogę, którą przejdzesz przez wszystko co złe w Twoim życiu i która poprowadzi Cię do nowego, lepszego życia.

Powiedz sobie w końcu, DOŚĆ TEGO!!! Zawróć, cofnij się i oznajmij wszem i wobec że od tej pory moje życie będzie wyglądało tak jak chcę tego ja! To nie inni ludzie tworzą Ciebie tylko Ty sam. Ograniczenia? Istnieją tylko w Twoim umyśle, które sam wytworzyłeś lub zaraziłeś się nimi od innych.

W jednym z wywiadów Will Smith powiedział, że wystarczy podjąć jedną, ale to zajebiście ważną decyzję w życiu. Poprostu zdecyduj... Kim chcesz być, kim możesz być, jak możesz to osiągnąć. Wystarczy zdecydować i wierzyć, wierzyć w to że się uda. Wiara to podstawa, bez tego ani rusz.

A potem wszechświat zacznie układać się dla Ciebie tak, jak chcesz tego Ty. Oczywiście w połączeniu z Twoim niustannym działaniem. Możesz w to nie wierzyć, ale najpierw spróbuj zanim powiesz że to niemożliwe.

"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"

Black Hawk
Portret użytkownika Black Hawk
Nieobecny
Wiek: Dojrzały
Miejscowość: Niezameldowany

Dołączył: 2011-09-23
Punkty pomocy: 510

Wszystko co spotyka nas w życiu jest po to aby to obrócić na swoją korzyść.
Byleś jebany przez brata , rodziców, innych z pewnością też. Ludzie lubią wybijać się na czyiś plecach.
Jeśli jesteś po trzydziestce, to co do chuja żeś do tej pory zrobił, aby wykorzystać swoje złe doświadczenia?
Mówię tutaj o wzmocnieniu swojego charakteru, uwolnieniu wewnętrznej siły.
Co?

Napisz na o jakimś twoim sukcesie.
Napisz co wtedy czułeś.

Leon
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: sandomierz

Dołączył: 2014-04-04
Punkty pomocy: 3

To nie jest tak, że widzę błędy u kogoś, a sam sobie odpuszczam o czym napisałem wyżej. Z wykształcenia jestem informatykiem, znam dość dobrze angielski, trochę włoskiego, mam pojęcie o komputerach wiele osób korzysta z mojej pomocy. Miałem już fajną pracę w życiu, na pewno lepiej płatną od obecnej tyle że coś we mnie jest takiego, że po jakimś czasie wszystko niszczę, palę też mosty za sobą i kilka dni temu doszedłem do wniosku że w zasadzie to nie mam za bardzo do kogo gęby otworzyć i chujowo się z tym czuję bo siedzę sam jak ten kutas. Nie wiem od czego zacząć to zmieniać. Wyglądem wzbudzam zaufanie ludzi, robię bardzo dobre wejście smoka, a potem ten smok spala się od własnego ognia, bo im z kimś dłużej przebywam tym bardziej się oddalam od kogoś. Chujnia i tyle. A jak kolega napisał w poście na początku, chyba gdy ktoś coś we mnie zauważył pozytywne cechy to chyba zmienia się moje nastawienie. Ale wiecie co im więcej czytam tu informacji o relacjach damsko męskich tym jakoś tak inaczej zaczynam patrzeć na otoczenie.

Charlie P.
Portret użytkownika Charlie P.
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: -
Miejscowość: -

Dołączył: 2013-02-07
Punkty pomocy: 81

Ktoś tu już kiedyś w jednym z blogów polecał książkę "Biblia egoistów" - przeczytałem i również polecam. Od siebie dołożę jeszcze książkę "Potęga podświadomości".
Przeczytaj sobie te dwie książki. Naucz się zdrowego egoizmu. Zacznij interesować się sobą, zajmować się sobą. Każdy jest odpowiedzialny tylko i wyłącznie sam za siebie. Zmień myślenie na swój temat na pozytywne. Pamiętaj, że każda negatywna myśl przynosi niekorzystne skutki. Tego co było wcześniej już nie zmienisz, lecz masz wpływ na to co będzie jutro, za tydzień za rok. Od Ciebie zależy, wszystko w Twoich rękach.

Pozdro i powodzenia Wink

Black Hawk
Portret użytkownika Black Hawk
Nieobecny
Wiek: Dojrzały
Miejscowość: Niezameldowany

Dołączył: 2011-09-23
Punkty pomocy: 510

Leon , widzę że jesteś kumatym facetem. Sądzę że dasz radę odzyskać wolność umysłu.
Czytaj artykuły, zacznij wierzyć w siebie i po pół roku , myślę osiągniesz pewność siebie.

Na początek spróbuj uśmiechać się do ludzi. Wink

Leon
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: sandomierz

Dołączył: 2014-04-04
Punkty pomocy: 3

Nic kupię książkę Król Artur Pewność Siebie może się ogarnę i życie stanie mi się łatwiejsze i przyjemniejsze

gen
Nieobecny
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3405

a mnie jedno zastanawia - dlaczego taki stary cap jak Ty siedzi rodzicom na karku? - odpowiesz SZCZERZE sam sobie, to i wnioski wyciągniesz... bo tak na moje resztki rozumu, to jesteś zwykłym niezaradnym sirotą z tendencją do uskarżania się i obwiniania wszystkich w około o to, że pizda a nie facet jesteś... zobacz Hoona, nie pasowało jemu, to kitę z domu zwinął i jakoś rady daje - jak tysiące NORMALNYCH facetów... i tyle...

Leon
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: sandomierz

Dołączył: 2014-04-04
Punkty pomocy: 3

To wróć do początku tekstu i przeczytaj go, a potem jeszcze raz przeczytaj. Chyba nie potrafisz sobie wyobrazić tego jak ktoś może komuś zjebać psychę i obrócić go w gówno. Mówisz że jestem pizda, ok ja to rozumiem, ale to nie o to chodzi w tym poście. Skądś to się wzięło przecież, ale ok nie mam zamiaru cię przekonywać do zmiany zdania. Jedyne co możesz zrobić, choć pewnie oglądałeś to obejrzeć "Nic śmiesznego" i już na początku się dowiesz jak młodemu brat wyrobił tiki i dlaczego miał takie a nie inne życie.

gen
Nieobecny
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3405

co Ty synek wiesz o ryciu psyche - zaliczyłbyś bidul, uczciwe wojo i takie tam wynalazki, to może byłoby coś z Ciebie - bo piszesz że rodzice Ciebie tłamsili i dalej na karku im siedzisz - żenada... i tyle...

Grzegorz25
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Przemyśl

Dołączył: 2013-10-05
Punkty pomocy: 105

Leon

To jak tak wszystko wiesz, to czego od nas oczekujesz pisząc te posty?
Że co zrobimy?
Ja i jeszcze paru kolegów z tego co widzę, jest zwolennikami dawania wędki, nie ryby, wiesz co tzn?
I żeby Tobie coś doradzić, wesprzeć Cię, to Ty sam musisz najpierw tego chcieć, wiedzieć w ogóle do czego zmierzasz, uwierzyć w to i zadziałać. I jak tak chcesz pomocy, rady, to spoko, ale dopuść nasze stanowiska i opinie w tej sprawie, dopuść myśli, że może trzeba zmienić sposób myślenia, jak chcesz zmiany- mentalność o sobie, ludziach (nawet bliskich), życiu.
Chcesz wziąć odpowiedzialność za swoje życie?
Ok, ale musisz być na to gotowy, więc tak jak piszesz- widzisz błędy nie tylko u innych. To ja Ci mówię, zostaw innych w spokoju i skoncentruj się teraz wyłącznie na sobie i własnych pragnieniach.
Pytałem Cie, czy jesteś określony i wiesz co chcesz od życia, i co?

"Chyba nie potrafisz sobie wyobrazić tego jak ktoś może komuś zjebać psychę i obrócić go w gówno."

I co sytuacja bez wyjścia?
Przecież piszesz sensownie, znasz języki, masz umysł logiczny (jesteś informatykiem)- nie sądzę, zebyś miał problemy z psychiką. Masz zdolności do analizowania, ludzie Ci ufają- elegancko.
I wciskasz sobie takie przekonania względem siebie?
Ja wiem z doświadczenia jak takimi przekonaniami się żyje, to chłopie. Lepiej nie zapędzaj się w ślepą uliczkę Wink

"Nic kupię książkę Król Artur Pewność Siebie może się ogarnę i życie stanie mi się łatwiejsze i przyjemniejsze"

Wierzysz w to? Jak tak to spoko. Działaj.
A co znaczy dla Ciebie łatwe i przyjemne życie? Jak sobie je wyobrażasz?
Skąd wiesz, kiedy takie dla Ciebie nastanie?
Co w takim życiu będziesz robił ze sobą?
To są pytania wręcz kluczowe i czekają na odpowiedzi Tongue
My już o Tobie wiemy wszystko co trzeba, teraz czas na Twoje decyzje, Twoje ruchy.

Pozdrawiam.

Grzegorz25

Leon
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: sandomierz

Dołączył: 2014-04-04
Punkty pomocy: 3

Gość mnie wkurwił totalnie, bo zamiast napisać coś sensownego to wyjebał z jakimiś wyzwiskami, wogóle po chuj się wypowiadać jak się nic do tematu nie wnosi. Twoje wypowiedzi są w porządku takie jakie potrzebne są gdy ktoś ma problem. Wiem czego chcę, nie umiem realizować i dojść do celu, wkurwia mnie że babram się w jakimś gównie. Problem jest w jednym najważniejszym, ja przestałem w siebie wierzyć, swoje umiejętności, mam chujową samoocenę i nie potrafię tego odkręcić. Czytam forum każdego dnia i mam nadzieję że będzie ze mną lepiej. A łatwiejsze i przyjemniejsze to znaczy że nie będę miał gównianej samooceny.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Stary Moderator
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4716

Od czytania samoocena Ci nie wzrosnie Wink. Leon nie rzucaj sie tylko wez sie w garsc bos stary chlop.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:

gen
Nieobecny
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3405

Leoś, odesłałeś mnie do Twojego pierwszego wpisu, tego wprowadzającego - i czytam:

rodzice mnie gnoili/tłamsili i kaszkę z mlekiem na śniadanie dawali, zamiast milky lub monte, i równocześnie piszesz, że dalej z nimi mieszkasz - nie zauważasz tutaj braku logiki?, skoro masz do nich tyle mniej lub bardziej uzasadnionych pretensji, to pokaż na co Ciebie stać i się wyprowadź - będzie z tego jeszcze jedna dodatkowa korzyść - skończą się krytyki Twoich panienek - bo ich zwyczajnie nie poznają... napiszesz - nie stać mnie, bo mam chujową i niskopłatną pracę, a co szkodzi za nową się rozejrzeć? - tym bardziej że wykształcony facet jesteś... że bratu się udało - a z nieba to jemu spadło??? i tak dalej... mówiąc w skrócie - dopóki się nie usamodzielnisz i na własne kopyto nie zaczniesz żyć, tak długo gówno z tego będzie... i nie pomogą żadne karteczki, afirmacje czy czytanie postów na forum - wyjdź chłopie z tego rezerwatu i w prawdziwe życie wskocz... i tyle... to jest jak z rehabilitacją po porządnym złamaniu - żadne maści ani masaże nie zastąpią zwykłego zapierdalania i ćwiczenia - chociaż na początku boli i efektów zbytnio nie widać...

Grzegorz25
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Przemyśl

Dołączył: 2013-10-05
Punkty pomocy: 105

Leon

Widzisz, tutaj każdy ma prawo przedstawic swoje zdanie, czy sie z tym zgadzasz czy nie. Jak nie zgadzasz, to luz- znowu skupiasz się na tym, co nie trzeba w tym momencie.

Jak na razie to jest w Tobie pełno żalu, który wylewasz, ból i pretensje do ludzi.
Ok ja to rozumiem, w związku z tym zrób tak: weź kartkę papieru, długopis i przelej to wszystko kiedy będziesz sam, nikt Ci nie będzie przeszkadzał. Rozpisz to na ile stron chcesz, bez przebierania w słowa, może być z przekleństwami. Daj po prostu jeden wielki upust emocjom, zrób to ile razy bedziesz czuł taką potrzebę.
Wyrzuć to z siebie, możesz to też zrobić tak, że pójdziesz w odosobnione miejsce i wykrzyczeć to wszystko co czujesz. To są rzeczy sprawdzone, któe działają oczyszczająco na duszę. To rada ode mnie.

Następnie to Twoje przekonania.
Wymieniasz rzeczy, które świadczą o Twojej wartości, po czym za chwilę reagujesz na jakiś bodziec, nie wiem co to jest konkretnie i wkurzasz się na siebie, i innych- ciskając przy tym przekonania, które wcale prawdą nie są.
A widziałeś kiedyś taki schemat?

Myśli-> przekonania-> uczucia-> działania-> wyniki-> myśli-> przekonania...

Takie jest działanie naszej podświadomości mistrzu.

Więc żadne z tych przekonan, które powyżej napisałeś nie pomoże Ci osiągać celów (również to, że nie umiesz realizować, co prawdą nie jest- bo na pewno to potrafisz, ale pewnie dajesz teraz upust własnym emocjom:P).
Czytasz z resztą forum, więc musiałeś sie natknąć na to, jak istotne są prawidłowe przekonania i jak one kształtują nasze życie.

Więc jeśli mówisz, że babrasz się w gównie, to muszę Cię uświadomić, że sam do tej sytuacji doprowadzasz i teraz sam musisz odnaleźć w sobie siłę, motywację do zmiany. A to co robią osoby z forum to ewentualnie mogą Cie czasem popchnąć do działania, zmotywować, lub doradzić. Jednak ostatecznie wszystko jest w Twoich rękach.

Powodzenia i do roboty Wink

Grzegorz25

Leon
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: sandomierz

Dołączył: 2014-04-04
Punkty pomocy: 3

No tak tyle że mam trudny wybór bo: jestem po rozwodzie, mam na karku alimenty i inne zobowiązania, do tego zajebistego synka który mnie potrzebuje, chce kontaktu z mną a ja zanim, ale jednocześnie wiem że on mi nie da na życie, tylko ja chcę jemu. I chyba może gdzieś w podświadomości coś mnie przytłoczyło. Byłą żonę wyjebałem z kontaktów, poza niezbędnym związanym z młodym. Jaką bym decyzję nie wybrał to i tak będzie wg mnie mniejsze zło, ale wiem że jakąś muszę i chcę.

ZeusS
Portret użytkownika ZeusS
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 23
Miejscowość: -

Dołączył: 2014-03-11
Punkty pomocy: 282

Chcesz usłyszeć, że masz najgorzej? Biedny chłopczyk, który ma na głowie masę problemów, które sam sobie stworzył przez własne życiowe błędy. A teraz nie może sobie z nimi poradzić i obwinia za nie wszystkich dookoła, bo z reguły tak jest prościej?

Chłopie masz synka i dla niego powinieneś być wzorem! Osobą, która ma dać mu przykład, jak żyć w tym bagnie jakim jest świat i wśród podłych ludzi! Jak zachowywać się, gdzie dążyć, aby opokonywać przeszkody, naprawiać błędy i jednocześnie być dobrym człowiekiem!

A Ty co? Biadolisz, że masz źle i nie dajesz sobie z tym rady? To że gdzieś po drodze pogubiłeś się i teraz nie wiesz gdzie znajduje się ta lepsza droga. Lub masz już dość, jesteś zmęczony i masz ochotę położyć się na tej ścieżce i cierpliwie czekać na śmierć, na swój koniec?!

Wiesz kim jest silny człowiek? Ten, który potrafi idąc przez życie zbierać ciosy, a i tak podniesie się i będzie dalej iść. Nie ważne, jak to boli i jakie masz obrażenia. Jeśli na to pozwolisz to życie przyciśnie Cię do gleby i będzie Cię trzymać na kolanach. A Ty musisz wstać! Nie masz wyjścia jeśli nie chcesz jeszcze umierać! Życie i świat to podłe i okrutne miejsce, ale zmieni się jeśli Ty się zmienisz!

Do boju wojowniku!

"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"

Leon
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: sandomierz

Dołączył: 2014-04-04
Punkty pomocy: 3

Dzięki za pozytywnego posta. Nie poddaję się, aczkolwiek czasem każdy potrzebuje zdania kogoś innego, pomocy i wygadania się i dlatego założyłem temat. Nie leżę na drodze i nie czekam aż po mnie kamaz przejedzie hehe.

Leon
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: sandomierz

Dołączył: 2014-04-04
Punkty pomocy: 3

Wczoraj byłem pierwszy raz u psychologa, rozmowa z nią trwała ponad godzinę, a ja wywaliłem z siebie wszystko co mi leżało na sercu. Powiedziała że potrzebuję psychoterapii, cokolwiek to kurwa znaczy. Następna wizyta na początku czerwca, wierzę że mi to pomoże.

Был найден мной важный web-сайт про направление www.best-mining.com.ua.
www.bestseller.reviews

retractable gate