mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zainteresowanie i tajemniczość - pierwsze spotkanie

Portret użytkownika raztaman007

Piszę to dla siebie, bo zapomniałem o kilku rzeczach. Ostatnio coś mi się poprzestawiało i zacząłem myśleć: „Przecież jestem zajebisty, sama się mną zainteresuje”. Już dokładnie tłumaczę. Spotykam się z dużą ilością kobiet. Tak, podejść na ulicy powiedzieć „Cześć, musisz mi pomóc…” jest proste, jest tu na tej stronie sporo tego i są to bardzo przydatne rzeczy.
Przejdę do spotkania.
Początek spotkania jest ważny, to jak siadasz, gdzie zabierasz dziewczynę ma spore znaczenie. Ustal swoje własne reguły, zasady i się ich trzymaj. Wypracuj je sobie.
Ja mam ich kilka:
1)Spotykam się w umówionym miejscu, nie lokalu!
Dlaczego? Bo to ja wybiorę miejsce na które mam ochotę. Zakładam, że kobieta z która idę ma ochotę dobrze się poczuć i bawić. Nigdy nie zabieram kobiety do „swojego pubu” gdzie często bywam. Tam jest mój świat, nie kobiet. Nigdy nie daję się wciągnąć do miejsca, w którym kobieta często przebywa i je lubi, chyba, że to jej mieszkanie. Niech to będzie neutralny grunt.

2)Nigdy nie mówię o byłych, związkach i o tym jak długo jestem sam.
Dlaczego? To będzie zainteresowanie, wokół tego tematu je zbuduję. Zawsze się pojawia to pytanie, zawsze jest ciekawość, nigdy nie odpowiadam i mówię, ze to nie miejsce i czas na tą rozmowę. Będą się pojawiały pytania typu, Kiedy się z kimś spotkałeś ostatnio? Dlaczego jesteś sam? Jak długo trwał twój związek...itd. Nie rozmawiam na ten temat, to jest moja sprawa i mój świat do którego maja wstęp tylko osoby mi bardzo bliskie. Pamiętaj jednak by powiedzieć, że jesteś osobą, która nie jest w związku. Ja zapewniam, że nie jestem osoba, która bawi się w „wielozwiązkowość”. Jak mam kobietę, to jestem tylko dla niej. Trzeba być mocno asertywnym ale nie agresywnym. Tajemniczy znaczy „ciekawy” a nie agresywny!! Kobieta zadaje mi to pytanie „ Od dawna jesteś sam?”, patrzę jej w oczy i mówię z uśmiechem…szczęśliwi czasu nie liczą Wink nie chcę o tym rozmawiać. (Kino) Teraz jestem tu z Tobą, skupmy się na tym Wink i dalej szybko zmieniam temat. Tu przeważnie coś co musi zaabsorbować jej uwagę „Popatrz na tych ludzi tam…” Pytania powracają bez przerwy bawię się tym do momentu, aż pojawia się mocna irytacja, to mówię otwarcie i szczerze, że nie rozmawiam na tematy byłych i jeżeli będziemy kiedyś blisko i będzie dalej zainteresowana to jej o tym opowiem.

3)Mówię o sobie tyle samo co kobieta.
Jeżeli chcesz wzbudzić zainteresowanie w kobiecie, to nie możesz pozwolić na to by to ona ciągle gadała. Wiem, że jest to super, że ona opowiada i dużo mówi ale przystopuj ją, niech zada pytanie na Twój temat. Twoje życie też jest ciekawe, niech się o tym dowie. Opowiedz jej kilka zabawnych anegdot, kilka historii DHV. Sama Ci powie na początku czego chce, ty tylko użyj odpowiednich historii. Ja również często wspominam o tym, że jakaś koleżanka z pracy próbowała mnie poderwać ostatnio itd, a co, trzeba jej pokazać, że kobiety się mną interesują w razie by nie miała takiej pewności Wink

4)Kino! Kino musi być!
Na przysłowiowej kawie siadam tak, by nie być w pozycji konfrontacyjnej ale, żeby mieć łatwy kontakt z kobietą. Prosty praktyczny przykład, jak siadamy a ja jestem lewo ręczny to tak, by ona była po mojej lewej stronie, będzie mi łatwiej ją dotknąć. Jak zaczynam kino od wisiorka na szyi, biorę go i oglądam, pytam się co oznacza dla niej. Wszystkie są speszone ale tak przyjemnie speszone jak pierwszy dotyk jest w okolicach szyi i biustu i niby neutralny a jednak Wink i do tego sam początek spotkania. Nie ma wisiorka, może ma kolczyki, wtedy odsłaniam ucho i je oglądam, nie ma kolczyków to ma bransoletkę, nie ma bransoletki…no cóż z nagimi jeszcze się nie spotkałem na pierwszej randce na mieście. Kino stosuję otwartą dłonią, kładę ją spokojnie na jej ramieniu, na dłoni, przyciągam ją do siebie itd…opanowanie subtelnego dotyku zajęło mi sporo czasu ale nauka jednak była przyjemna, czasem nawet podniecająca ;)a zawsze ekscytująca.

5)Zawsze wiem o czym chcę rozmawiać i co chcę powiedzieć o sobie.
W mojej branży przyjęło się mawiać „Porażka w przygotowaniach, to przygotowanie porażki” Co to oznacza, że jestem przygotowany na to jakie pytania zadam i jakie mogę usłyszeć. Standardowe pytania: Czym się zajmujesz? Co lubisz robić? Powiedz coś o sobie? To są pytania, które słyszę od kobiet (tak uważam to za totalny brak kreatywności) Czym się zajmuję…każdy tu może napisać co chce, ja „maluję swój zawód” Marketing to sztuka opowiedzenia historii, ja właśnie to robię, opowiadam jakiś ciekawy dzień w swojej pracy i na koniec dodaję „i za to mi płacą jeszcze ;)”. Co lubię robić? ja lubię „żyć”, poznawać nowych ludzi, śmiać się itd. Jakie ja pytania zadaję…Co Ci sprawiło ostatnio wielką przyjemność? Czy często podrywasz facetów na ulicy w taki sposób jak mnie poderwałaś? W tym pytaniu zaczyna się droczenie, czasem rzucam nega (neg to komplement+neg+komplement) niech się nie czuje za pewnie Wink Generalnie staram się być przygotowany do tego spotkania dość mocno, wiem co chcę powiedzieć o sobie i w jaki sposób to zrobię. Wiem co chce się dowiedzieć o kobiecie i takie pytania zadaję.

6)Jestem Kopciuszkiem.
(nie mylić z Kapciuszkiem) Historia stara jak świat, Kopciuszek tańczy z Księciem, wybija północ i ona ucieka…a później żyli długo i szczęśliwie. Nie chodzi o to by zgubić pantofelek, tylko, żeby wybiec w czasie tańca Wink Prowadzę rozmowę, poruszyliśmy kilka tematów, jest ciekawie, jest budowana pewna intymność, jest dotyk, jest entuzjazm i co…dwie godziny minęły. Chcę by trwało to dłużej ale moment, nie chcę jej zanudzić, wyssać z niej energii spotkania, wyczerpać tematów. (tu popełniam najczęściej błąd, przeciągam spotkanie licząc na seks bez przygotowania) Zanim wyczerpię tematy kończę spotkanie. Przeważnie dochodzę do tematów erotycznych…robi się ciekawie, pikantnie i mówię, ok., dziękuję za dzisiaj, niestety nie spodziewałem się, że będę się tak dobrze bawił ale muszę kończyć nasze spotkanie. …KC i jesteśmy w kontakcie.

7)Follow up
Było spotkanie, było udane, nie chcesz jej stracić. Pisze Ci ONA pierwsza smsa po spotkaniu to znaczy, że jest już bardzo dobrze. Często jest to sms: „Dziękuję za mile spotkanie” „Co porabiasz” „Kiedy się widzimy”. Generalnie chodzi o kontakt z jej strony, ja jestem leniwym samcem i od razu piszę, że następne spotkanie chcę by zdradziła mi fragment swojego świata, żeby mi pokazała randkę, jaką chciała by mieć. Niech ona się w nią zaangażuje, niech coś przygotuje. Z ludźmi jest tak, że jak inwestują w coś energię i czas, to później ciężko im z tego zrezygnować.A jeżeli nie pisze, nie dzwoni to po dwóch dniach dzwonię i mówię „Cześć, musisz mi pomóc…” kobiety uwielbiają pomagać Wink

To są moje zasady i schemat postępowania, ja się w nich dobrze czuję. Dlaczego do tego wracam, bo jak napisałem na początku, popełniłem błąd, wpadłem w rutynę i odszedłem od swoich zasad. Przestałem budować zainteresowanie, bo przecież samo się zbuduje wśród kobiet i nie było kolejnych spotkań. Przekraczałem czas spotkania, odwoziłem je po spotkaniu, pokazywałem, że jestem bardzo mocno zainteresowany itd…
7 punktów, około 2,5h czasu z kobietą, rewelacyjna zabawa i dużo pozytywnej energii…

Odpowiedzi

Przyjemnie opisane, dobrze

Przyjemnie opisane, dobrze się czytało. Treść też niczego sobie Wink

Pozdrawiam

"Nigdy nie daję się wciągnąć

"Nigdy nie daję się wciągnąć do miejsca, w którym kobieta często przebywa i je lubi, chyba, że to jej mieszkanie. Niech to będzie neutralny grunt."

Błąd. Wink Możesz to dobrze wykorzystać, bo ona potem to miejsce zacznie automatycznie kojarzyć z Tobą.. pamiętaj, że kobiety są sentymentalne ;P

"Jeżeli chcesz wzbudzić zainteresowanie w kobiecie, to nie możesz pozwolić na to by to ona ciągle gadała. Wiem, że jest to super, że ona opowiada i dużo mówi ale przystopuj ją, niech zada pytanie na Twój temat. Twoje życie też jest ciekawe, niech się o tym dowie."

Ja to się zawsze rozgadam. Bywało, że ciągnęłam delikatnie za język, w przypadku, gdy ktoś był nieśmiały lub zestresowany. Potem się już rozkręcało Smile

"Prowadzę rozmowę, poruszyliśmy kilka tematów, jest ciekawie, jest budowana pewna intymność, jest dotyk, jest entuzjazm i co…dwie godziny minęły. Chcę by trwało to dłużej ale moment, nie chcę jej zanudzić, wyssać z niej energii spotkania, wyczerpać tematów. (tu popełniam najczęściej błąd, przeciągam spotkanie licząc na seks bez przygotowania) Zanim wyczerpię tematy kończę spotkanie. Przeważnie dochodzę do tematów erotycznych…robi się ciekawie, pikantnie i mówię, ok., dziękuję za dzisiaj, niestety nie spodziewałem się, że będę się tak dobrze bawił ale muszę kończyć nasze spotkanie. …KC i jesteśmy w kontakcie."

Ja doprawdy nie wiem, co Wy macie z tym.. że jak randka potrwa więcej niż 3 h to gubicie tajemniczość, generalnie NUDA? Zestawiacie ilość wspólnie spędzonego czasu z tym jak bardzo jesteście "atrakcyjni" Smile

Moje najlepsze randki to te, które trwały powyżej 5-6 h i jakoś nie pomyślałam, że ktoś mnie nudzi, albo, że ja kogoś. Jak ktoś jest nudny to lepiej przekonać się o tym, od razu. TERAZ!!!

Portret użytkownika raztaman007

Nie jest, że tracę

Nie jest, że tracę zainteresowanie i tajemniczość, tracę energię, tą pozytywną, która niesie pewną dozę ekscytacji. Jest to zwykłe zmęczenie. Nie uważam się za starego człowieka ale pewna życiowa rutyna "praca, obowiązki itd" odbiera energię. Przeważnie spotykam się wieczorem, po całym dniu w pracy, gdzie muszę być energiczny i uśmiechnięty...tej energii zwyczajnie mi brakuje na koniec dnia.

Portret użytkownika Anarky

brawo, dobry tekst! lubię to!

brawo, dobry tekst! lubię to!

W moim przypadku jest tak ze

W moim przypadku jest tak ze spotkania z kobietami zawsze trwają dłużej minimum 2 - 3 godziny. Mam wyjebane na zasady ze pierwsze spotkanie ma trwać godzinę dla mnie to trochę głupie. Jeśli kobieta zacznie się nudzić po dwuch godzinach spotkania to znaczy ze coś robisz nie tak i prędzej czy później szlag trafi relacje. Moje najlepsze randki z kobietami trwały od 3-4 godzin mi czas na spotkaniach płynie szybko jeśli się świetnie czujemy w swoim towarzystwie.

Portret użytkownika raztaman007

"W moim przypadku jest tak ze

"W moim przypadku jest tak ze spotkania z kobietami zawsze trwają dłużej minimum 2 - 3 godziny."
Komentowałem to wcześniej, chodzi o poziom energii, pod koniec dnia jestem zmęczony. Druga randka jest długa, umawiam się na sobotę itd.

"Mam wyjebane na zasady ze pierwsze spotkanie ma trwać godzinę dla mnie to trochę głupie. Jeśli kobieta zacznie się nudzić po dwuch godzinach spotkania to znaczy ze coś robisz nie tak i prędzej czy później szlag trafi relacje."
Nie słyszałem o tej zasadzie, że pierwsze spotkanie ma trwać 1h. Ja opisałem swoje zasady u mnie to się sprawdza, masz inne podejście, opisz je, jak Ty to robisz, może zaczerpnę coś od Ciebie. Ja robię to w ten sposób.

"Moje najlepsze randki z kobietami trwały od 3-4 godzin mi czas na spotkaniach płynie szybko jeśli się świetnie czujemy w swoim towarzystwie."
Tak to prawda, że cas leci szybko, dlatego mam wrażenie, że jest to historia Kopciuszka, uciekasz w trakcie balu. Mi też czas szybko leci, mam wrażenie, że dopiero co się spotkaliśmy.

Portret użytkownika Anarky

nie bede zakladał tematu ale

nie bede zakladał tematu ale takie pytanie z ciekawosc - tez tak macie ze te ładne i dobre w lozku was krecą ale nie czujecie się w ich towarzystwie dobrze ;> jakby cos w stylu ze po wyjsciu z lozka juz nie jest tak super jak w nim... no i na odwrót ;> ? ze te mniej 'lóżkowe' i mniej atrakcyjne są mega z charakteru i widzicie w nich tylko przyjaciołki, a do lozka tak na 2 razy macie chęci :> ? ciezko jakby wyposrodkować Smile

Portret użytkownika raztaman007

Ja mam jeszcze inaczej, kręci

Ja mam jeszcze inaczej, kręci mnie nowość. Generalnie sporo kobiet mi się podoba ale gdy dostanę co chciałem tracę zainteresowanie. Jest mi z tym źle, bo czasem jest świetna laska z charakteru, wygląd też mi odpowiada, w łóżku niczego nie brakuje i nagle nie kręci mnie...spotkam inna, nawet brzydszą i jest dla mnie ciekawsza bo nie znana.

Portret użytkownika Anarky

no tak tez tak mam ale chodzi

no tak tez tak mam ale chodzi mi o te 2 typy co wyzej pisalem... ze łózkowa + wyglad normlanie mega, a rozmowa srednia, slaba wrecz.. a znowu tamte gdzie lozko jest srednie, gadki i charakter idealny Smile

Portret użytkownika raztaman007

Jest coś w tym co piszesz ale

Jest coś w tym co piszesz ale to nie reguła, różnie to bywa.
Fakt, że czasami się tak właśnie zdarza.

Portret użytkownika Elba

Przykre, że jeszcze nie

Przykre, że jeszcze nie spotkałeś atrakcyjnej wizualnie i jednocześnie inteligentnej kobiety Wink

Portret użytkownika raztaman007

Spotkałem, nawet kilka.

Spotkałem, nawet kilka. Próbowałem być w związku. Nie podoba mi się to ale tak już mam.

Portret użytkownika Ardian

u mnie się Twoja teoria nie

u mnie się Twoja teoria nie sprawdza Smile

Portret użytkownika cartman

Główna! Genialny tekst,

Główna! Genialny tekst, bardzo mi przypadł do gustu. Na pewno tutaj wrócę. Piona! Smile

całość fajna, właściwie to

całość fajna, właściwie to wszystko co napisałeś jest tu na stronie, ale fajnie jak ktoś odświeży to w jednym miejscu, natomiast dlaczego mówisz, że nie zabierasz kobiety nigdy w miejsce gdzie często przebywasz? ja zabieram je często na moją siłownię, na rowery, czy na bieżnię pobiegać, zabieram ją w miejsce, gdzie lubię i często przebywam, daje jej coś innego i bardziej ciekawego niż zwykly spacer po parku, pokazuje jej mój ciekawy świat, umawiam się na spotkanie i mówię żeby zabrała ze sobą sportowe ubranie Wink na takiej siłowni można fajnie eskalować dotyk, z resztą napisałem bloga gdzie zabierać laski i co robić aby wzbudzić w niej emocje i zbudować porządny raport, jeszcze nigdy nie było tak,żeby po spotkaniu nie napisała czy nie zadzwoniła, bo zawsze robię z nimi coś innego niż 95% kolesi Wink

Portret użytkownika raztaman007

Czytałem Twojego bloga.

Czytałem Twojego bloga. Miałem przez moment z tym problem, czy "oklepana" kawiarnia to dobre miejsce. Też eksperymentowałem z różnymi wariantami, była stadnina, były termy itd. Ja się dobrze czuję w takiej kawiarni, a że jestem leniwy, to wybieram to miejsce.
Do swojego pubu nie zabieram, bo nie chcę by poznała to miejsce i tamtych znajomych. To taki mój bastion. Takie mam zasady.

Hehe ja też tak mam że kręcą

Hehe ja też tak mam że kręcą mnie nowości, podobnie z tym ze nieraz kobieta jest piękna a zaczynam się spotykać z inną bo ta nowość proces uwodzenia rozpoczynam od nowa:) pod koniec dnia w roboczy dzień Energi brakuje i wiadomo gorzej się uwodzi ja staram się planować randki na niedziele to pomaga jeśli panna jest zainteresowana to się spotka. Ja kończę spotkanie gdy jest osiągnięty szczyt na danym spotkaniu. Ja np w godzinę bym dużo nie uczynił dlatego randka trwa dłużej.

Szczyt tego ze juz czuje ze

Szczyt tego ze juz czuje ze więcej nie ugram bez pogorszenia podrywu, poza tym trzeba pozostawić pewien niedosyt niż dać za dużo. Pierwsza randka daje mała próbkę tego co może ze mną ja spotkać itp.

Portret użytkownika Rafał89

Dla mnie z tym czasem to

Dla mnie z tym czasem to różnie. Ogólnie to rzadko kiedy 2h tylko się spotykałem, bo to jak polizać miód przez słoik. Nie wiadomo nawet kiedy to zleci. Szczególnie, że mnie zawsze się dobrze rozmawia z nowo poznanymi kobietami. Nie miałem jeszcze sytuacji żeby było drętwo Smile Pewnie też dlatego, że byle kogo nie zapraszałem na randki hehe. Jeśli ma ogarniętą główkę to można kilka dni przesiedzieć i rozmawiać i ciągle będzie coś nowego (tak wiem autorze bloga, Tyś zmęczony, zaś ja tylko wyrażam swoje zdanie).
Odnośnie tych wszystkich PUA zasad to przystostowałem sobie jedynie zwiększenie kina i nie odzywanie się od razu po wzięciu numeru, reszta to cały ja Smile
Z zasad typu 'nie zapraszać do swoich pubów' to wielkim murem odgradzałem od swoich znajomych, a do pubu do którego zazwyczaj chodzę też nie zapraszałem, ale to z tego względu, że właśnie zazwyczaj tam jestem i można by było gdzieś indziej Smile

2-3 godziny to dosc krotko,

2-3 godziny to dosc krotko, zanim sie rozkreci to trzeba konczyc, ale dobre podejscie z tym mowieniem o erotyce i wychodzeniu, zostawianiu jej z wlasna fantazja Smile

Portret użytkownika czysteskarpety

Fajnie, też mam swoje zasady

Fajnie, też mam swoje zasady co do pierwszych spotkań. Podobne, ale np. odwrotne z twoim 1 i 6 punktem. Lubię laski zapraszać do lokali które to ja znam dobrze, znam barmana, znam rozkład pomieszczeń i czuję się tam swobodnie. Co do punktu 6, jeśli laska jest fajna to przeważnie moje pierwsze spotkanie z nią trwa minimum 4h. Jeśli tak na serio mnie zainteresuje to pierwsze spotkanie może u mnie trwać z 10 godzin. Jak to możliwe? Nie wiem czy też to stosujesz, ale ja lubię bardzo często zmieniać lokal. Najpierw idziemy tam gdzie ja czuję się dobrze, ale po jakimś czasie proponuję zmianę lokalu, potrafię z jedną panną odwiedzić 5 pubów a noc skonczyć w klubie. Ma to zajebiste plusy, kobieta podświadomie wtedy kojarzy cię z różnymi miejscami i ma wrażenie jakby już wiele razy z tobą gdzieś była = jakby się z tobą dobrze znała, dodaj do tego swoją atrakcyjną postawę i na końcu gdzieś w jej głowie rysuje się obraz faceta który jest dla niej atrakcyjny i czuję się z nim jakby znali się od dawna.

Portret użytkownika Heathcliff

Fajnie napisane, widzę że

Fajnie napisane, widzę że jest dyskusja o miejscach. Ja autora zrozumiałem tak, że i tak ma miejsce przygotowane tylko to nie to, gdzie łazi z kumplami. I słusznie.

Natomiast też się nie ma co jarać w obecnych czasach 1 spotkaniem. Bo możesz wszystko zrobić a w erze neta, komórek fejsów i tinderów ona może jutro poznać innego co jej zajmie dysk twardy lub po prostu może wrócić do byłego który się uaktywnił. (częste).

z tego powodu wolę rozmawiać o jej przeszłości, bo można rozkminić czy serce wyleczone czy nie.Ale to moje przemyślenia, peace!

meega dobry art., dzięki

meega dobry art., dzięki

babyforyou.org

https://yarema.ua

Суст 300 купить