mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Odpowiedź na wszystkie moje problemy.

Portret użytkownika Adonis_Zeiler

Bardzo chaotycznie, ale postanowiłem wam przekazać moje myśli, które ostatnio spisałem. Jest to sprawa bardzo indywidualna, jednak być może i ktoś z was odnajdzie w tym sens.

Wiem jak żyć. Jednak się do tego nie stosuję. Chodzi o to żeby czuć się WOLNYM. A żeby czuć się wolnym muszę być w 100 % szczery ze samym sobą. Nikt nie jest w stanie tak naprawdę mi pomóc, bo ja sam w głębi siebie wiem co jest dla mnie najlepsze. Życie cały czas mnie testuje żeby sprawdzić moją lojalność i wytrwałość, żeby sprawdzić moją pewność siebie. Ja zbyt często zawodzę i to własnie jest źródłem moich wszystkich problemów.
Po co wmawiam sobie rzeczy, które nie istnieją? Jakieś bariery? Zaczynam nawet to nazywać , tylko po to żeby usprawiedliwić się przed samym sobą. Prawda jest taka, że tego wszystkiego nie ma. Po prostu nie zawsze mam ochotę na to, co według innych powinienem robić, bo tak robią wszyscy. Ja nie muszę.
Jeżeli będę miał jaja by robić i mówić to na co mam ochotę, by odmawiać wtedy kiedy nie chcę czegoś robić, wtedy stanę się w 100% spójny ze sobą. A o to własnie chodzi.
Niczego nie mogę stawiać ponad swoją spójność. Nic nie jest tego warte.
Np. Kiedy szef w pracy mnie obraża to wiadomo ,żeby nie stracić pracy dam sobą poniewierać i w ten sposób już krzywdzę siebie. Ale od jutra to zmieniam. Będę miał na uwadze w każdej sytuacji myśleć przez pryzmat spójności z moimi zasadami. Przeczucie podpowie mi co jest dobre, a co złe.
Nie muszę być jakimś Alvaro i ruchaczem, który codziennie zalicza inna dziewczynę, ale też w drugą stronę, jeżeli spotkam taką która na mnie działa to nie mogę stać bezczynnie w strachu i niepewności.
Tracę okazje i tracę wolność. Zbyt długo. Wiem że zmiana wymaga czasu, jednak widzę teraz, że cała instrukcja na to jak mam żyć znajdę tylko we własnej głowie, nie na forum, nie w Google, nie w radach innych.
Z perspektywy czasu widzę też, że wszystkie rzeczy które mnie spotkały , szczególnie te złe, prowadziły mnie tu do tego miejsca i do tego zrozumienia. Więc tak naprawdę wszystko co nas spotyka dzieję się na nasza korzyść. Teraz jestem na etapie , kiedy dostrzegam porażkę i nie dołuje mnie ona, nie staram się wyrzucić jej z pamięci, a próbuje rozłożyć w myślach i wyciągnąć naukę.
Nie jestem nieśmiertelny. Mam świadomość i akceptuję to, że moje życie miało początek i w pewnym momencie nadejdzie jego kres. Teraz mam wybór. Czy będę dalej żył w klatce własnych ograniczeń, pod dyktando tego co wypada... czy będę na tyle silny, aby dostrzegać i zmieniać siebie i żyć jako wolny człowiek , spójny ze sobą, ze swoimi zasadami i ze swoimi wartościami.

Życzcie mi tego, abym dał radę być sobą.

Odpowiedzi

Najważniejsze zebyś robił to

Najważniejsze zebyś robił to co Cię uszczęśliwia nie ważne czy jesteś prawiczkiem , ruchaczem , księdzem czy fryzjerem rób zajmuj się sobą bądź szczęśliwy i ciesz się z głupot łapiąc każdy promień słońca powietrza jak manne od boga bo tak czy siak każdy szczęście i wolność nosi w Sobie

Portret użytkownika marine_trooper

Bardzo dobry blog.

Bardzo dobry blog.

Portret użytkownika FenixFelix

Osobiście uważam, że w

Osobiście uważam, że w obecnych czasach niezwykle trudne jest bycie "sobą", w zupełnej spójności z własnym systemem wartości, pasjami, zdolnościami, osobowością oraz potencjałem. Oczywiście, w znacznej mierze ma na ten stan rzeczy wpływ "społeczne programowanie", lecz dostrzegam jeszcze inną trudność. Moim zdaniem największą przeszkodą w dążeniu do zmiany jest przyzwyczajenie. Interpretuję to jako stan organizmu, w którym pewne toki myślowe, zachowania, nawyki czy postawy mają charakter automatyczny (organizm po prostu ułatwia sobie sprawę). Często te przyzwyczajenia nawet nie powodują ulgi czy nie dają wygody. Robimy jednak pewne rzeczy bo tak jest po prostu prościej. Nawet jeśli nie "chcemy" ich robić. Mam taką teorię, że żeby faktycznie coś zmienić to należy całkowicie zerwać z dawnym, jednym, konkretnym przyzwyczajeniem i tak jak z nałogiem - nie poddawać się pokusom by powrócić do standardowych, wyuczonych zachowań. To długi proces (podobnie jak każdy odwyk), tym dłuższy im więcej rzeczy chce się zmienić w swoim życiu. Należy rje zmieniać po kolei.
Przyzwyczajenia to narkotyk.

Portret użytkownika NinetyFourth

Wolność i bycie sobą, do tego

Wolność i bycie sobą, do tego dąży każdy z nas. Może się uda, powodzenia.
Czasami wydaję mi się, że jestem w takim stanie ale to zawsze przemija.

Этот популярный веб портал , он рассказывает про Примоболан https://danabol-in.com/injection/primobolan/primobol_bratish_dragon
eurobud.com.ua

eurobud.com.ua