mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak wstać na nogi?

30 posts / 0 new
Ostatni
kubba
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: ŁÓDŹ

Dołączył: 2016-01-06
Punkty pomocy: 5
Jak wstać na nogi?

Witam!
Jestem nowym i właśnie zdecydowałem się na mój pierwszy temat. Trochę z nim zwlekałem i teraz żałuje. Na forum trafiłem przez przypadek, po wpisaniu hasła w google jak utrzymać związek. Proszę się nie śmiać. Przejdę do meritum.

Może pierw zacznę od tego ,że chce uratować mój związek jeśli można go tak nazwać.Zacznę jak to się zaczęło. Rok temu pod koniec roku szkolnego zauważyłem ją na szkolnym korytarzu. Bez zagłębiania w szczegóły początku tej relacji bo trwa ona prawie 8 miesięcy.

Wtedy odzyskałem kontrolę nad związkiem. Potem starałem się nie dawać więcej od siebie niż dostawałem ,ale jakoś się pogubiłem znowu.Teraz opiszę ostatnie 3 tyg bo na tym chciałbym się skupić bo nie ma co patrzeć dalej za siebie. Poprzednich 3 weekendów nie spędziliśmy razem.

W piątek(5 lut) poszedłem z kolegami do kina nie wspominając nic o tym. w sobotę zasugerowałem spotkanie ,ale odmówiła pod pretekstem nauki.

Chodzimy do jednej szkoły ( jestem rok starszy, obecnie klasa maturalna) spotykamy się na dłuższych przerwach. Nie proponowałem takich spotkań. Ona wychodziła parę razy z taką inicjatywą. Następnego weekendu też nie spędziliśmy razem. W piątek miałem imprezę u kolegi( zaproponowałem jej ,ale gdy odpowiedziała ,zę go nie zna, nie drążyłem dłużej tematu.

Tego wieczoru jej napisałem ,że musimy poważnie porozmawiać o nas. Zgodziła się ze mna. Sobotę spędziliśmy na osobnych dyskotekach. Podczas imprez wymieniliśmy pare smsów, w skórcie była zła z obrotu sytuacji. Mój cioteczny brat był na tej samej dyskotece co ona i powiedziałą mu ,żeby mnie ogarnął.

Na tygodniu zaproponowała 2 razy rozmowę na przerwie. Ja dalej nic nie proponowałem. Spotkaliśmy się dopiero w piątek.

Od razu powiem ,że zjebałem tą rozmowe. Po krótkim wstępie powiedziałem ,ze lepiej się rozstać. Nic nie odpowiedziała, wstałą i chciała iść ,ale ja zatrzymałem i powiedziałęm ,że tak tego nie zostawię. Po krótszej rozmowie powiedziałem ,że powinniśmy dać sobie spokój. Tym razem jej nie zatrzymałem ,ale emocję się pogłębiły i zacząłem się bać ,że ją stracę.
Nie odzywałem się do niedzieli.

Stwierdziłem ,że źle zrobiłem i wpadłem chyba na najgorszy pomysł w życiu. Napisałem jej,że musimy się zobaczyć ,ale odmówiłą bo powiedziałą ,zę umówiła się z koleżanką i zaproponowała inny dzień. To były walentynki. Nie posłuchałem, kupiłem bukiet róż i pojechalem. Nie zastałem jej w domu.

Zostawiłem kwiaty jej siostrze. Gdy wróciła do domu, napisała ,że jest w szoku,że się wzruszyła i bardzo mi dziękuje. Myślała ,że przemyślałem i chcę się rozstać. Mieliśmy spotkać się we wtorek ,ale zachorowała. Pisaliśmy wczoraj i miała mi dzisiaj odpisać jak wróci od lekarza ,ale cisza do tej pory.

Zależy mi na tym ,aby spróbować uratować tą relację do póki nie będę przekonany ,że już wszystko stracone bo zależy mi na tej kobiecie. Proszę o jakieś rady, jak powinienem się teraz zachować , a nie że muszę dać sobie spokój. Bo chce spróbować jeszcze to uratować. Za niedługo studia i wtedy będę mógł zacząć od nowa poszukiwanie nowej dziewczyny.

Mam nadzieję ,że jakoś tego strasznie nie pomieszałem i będziecie w stanie mi coś podpowiedzieć Wink

Duny
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Byd

Dołączył: 2015-06-13
Punkty pomocy: 43

Skoro Cie olewa i to Ty starasz sie o kontakt, to co tu ratować? Jestes w fazie testow wlasnie z jej strony i patrzy na ile sobie moze pozwolic, a Ty powoli nieswiadomie zaczynasz pieskowac, kontaktować sie. Gdyby miala ochotę to by ci odpisala juz wczoraj po lekarzu, a widocznie ma cos ciekawszego do roboty.
Chlopie, nie pierwsza i nie ostatnia, zaczynasz wchodzisz jej w dupcie. Ona ci mowi ze dzisiaj nie, a Ty jedziesz z kwiatami. Szczeniacka milosc.

________________

Pisząc o radę, licz się z mocną krytyką.

Zdrada - Jeśli zarywasz do kobiety która jest w związku i idziesz z Nią na całość nigdy nie buduj z Nią stałych relacji, nigdy nie masz pewności, że Ty nie będziesz w tej samej sytuacji.

kubba
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: ŁÓDŹ

Dołączył: 2016-01-06
Punkty pomocy: 5

Dzięki za pierwszą radę. Wiem ,że zjebałem z tymi różami ,ale posłuchałem się kolegi... Ale no cóż człowiek uczy się na błędach tylko ile ich jeszcze...
Dzisiaj była u lekarza, powoli się godzę z tym ,że to koniec ,ale nadal mi zależy. Wiem ,że mi przejdzie bo to kwestia czasu. Jak na razie staram się skupić na czymś innym, a ona powie odpiszę bo mieliśmy porozmawiać o nas ,a dokładnie temat rozstania.

Duny
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Byd

Dołączył: 2015-06-13
Punkty pomocy: 43

Po pierwsze nie siedz przed telefonem i nie mysl non stop o niej skup sie na życiu, znajomych, wyjdz do ludzi. Mowisz ze Ci zalezy? To biegnij do niej, poplacz sie i powiedz jak bardzo ja kochasz, tak jak z akcja kwiatowa, gdzie jasno ci dala do zrozumienia ze nie.
Zwiazek polega na tym, ze jedna i druga strona ma cos czuc. Rozmawiac na temat rozstania przez telefon? Zartujecie chyba:)
Chlopie ochlon, przemysl sobie wszystko na spokojnie, daj na luz i zyj. Napisze do Ciebie, to nie odpisuj po minucie bo księżniczka napisze, tylko po jakins czasie ochłodzenie relacji czasami pomaga poczuć roznice i wartosc danej relacji.
Jesli ona na na Ciebie lekko mowiac wyjebane juz, to nic ci nie pomoże w tym momencie, bo zaczynasz frajerzyc a po jakims czasie bedzie z Toba z zalu bo bedziesz zachowywal sie jak cipka

________________

Pisząc o radę, licz się z mocną krytyką.

Zdrada - Jeśli zarywasz do kobiety która jest w związku i idziesz z Nią na całość nigdy nie buduj z Nią stałych relacji, nigdy nie masz pewności, że Ty nie będziesz w tej samej sytuacji.

PHARAOH (niezweryfikowany)

Spójności kolego u Ciebie ZERO Smile

chcesz zerwać - nie chcesz - chcesz zerwać - nie chcesz itd.

Z tego co piszesz sytuacja nie wygląda zbyt dobrze Smile Ona już ma kontrolę nad Tobą i Ty to wiesz Smile
Z tej mąki już chleba nie będzie :)I powinieneś sobie z tego zdać sprawę Wink

Najlepszym wyjściem byłoby gdybyś zakończył tą relację teraz i nie czekał na jej decyzję. Bo to, że z Tobą się pożegna to już pewne, kwestia czasu. Zrób to pierwszy Smile

Sourcy
Portret użytkownika Sourcy
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Słupsk

Dołączył: 2015-01-22
Punkty pomocy: 46

Jakie jest słowo klucz tej strony?!
„Miej jaja by robić i mowić to na co masz ochotę”
Czemu to ona ma wychodzić za każdym razem z inicjatywom spotkania?
Zadzwoń do niej i powiedz że musicie porozmawiać w jakimś tam miejscu o jakiejś tam godzinie i choćby chuj na chuju stawał ona ma się tam znaleść, i wiesz co masz dalej robić? Powiedzieć to co chcesz powiedzieć bez względu na konsekwencje.

Boisz się że cię dupa kopnie no i co się wtedy stanie umrzesz? Będziesz prawiczkiem do końca życia? Daj spokój chłopie miej jaja żeby robić to co chcesz !

kubba
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: ŁÓDŹ

Dołączył: 2016-01-06
Punkty pomocy: 5

Dzięki panowie za zimny prysznic. Aktualnie mam ferie, a mieszkamy od siebie jakieś 15km więc nie będę się narzucał i namawiał jej na spotkanie. Poczekam, aż się ze mną skontaktuje i powiem, że musimy porozmawiać.

Menesis
Portret użytkownika Menesis
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-02-16
Punkty pomocy: 159

"Bo chce spróbować jeszcze to uratować. Za niedługo studia i wtedy będę mógł zacząć od nowa poszukiwanie nowej dziewczyny. "

Hehe tak zależy Ci. Na nie byciu samym.

Wizja bez działania jest marzeniem, działanie bez wizji jest koszmarem kolego. A Ty nie masz wizji.

Tu nie ma co ratować bo z tego opisu wynika tylko tyle, że to nie był związek. A jak chesz najlepszej rady jaką możesz dostać na tym etapie to, ZRÓB DOKŁADNIE TAK JAK TY UWAŻASZ. Wynik tej zabawy jest już znany (może jeszcze nie Tobie, bo sie boisz samotności) ale przynajmniej to co się nauczysz SAM pozwoli Ci radzić sobie samemu na przyszłość lepiej.

BoLo
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Strzegom

Dołączył: 2015-06-09
Punkty pomocy: 90

Jesteś osłem goniącym marchewke. Ma nad Tobą niezłą kontrole. Nie słuchaj kolegów bo jeszcze Ci każe blagac ja o powrót. Zaczęły sie rozgrywki LM tym sie zajmij Smile

Aaaa i nie szukaj dziewczyny tylko dobrze sie baw.

Grega
Portret użytkownika Grega
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: *

Dołączył: 2015-09-27
Punkty pomocy: 25

Chłopaku, w tym roku masz maturę, na tym się skup. Zapewne to twoja pierwsza poważna dziewczyna i zapewne nie ostatnia. Tutaj nie ma czego ratować, zakończ to z twarzą, nie złam się i nie zacznij do niej wypisywać smsów z prośbą o spotkanie itd i skup się na rzeczach ważnych, które rzeczywiście mają wpływ na twoje życie
Jak sobie przypomnę jak ja rozstawałem się z licealną miłością właśnie w okresie maturalnym i jak sobie pomyślę ile to mojej energii zaabsorbowało, ahh..
Teraz jest to śmieszne, a wtedy miałem identycznie jak u Ciebie - "zależy mi na niej, nie chcę jej stracić, proszę spróbujmy jeszcze raz"
A tak w ogóle to najgłupsze jest to, że my, chłopaki, faceci, w momencie kiedy mamy czas, zdrowie i możliwości żeby naprawdę sprawić aby nasze życie było naprawdę dobre, to latamy za jakimiś dupami w co wkładamy czas i energię.
Ogarnij się i skup na rzeczach ważnych, a nie na pierdołach.

Jak się nie wie, czego się chce, to się ma, czego się nie chce.

Egoizmem jest wymaganie od innych, by żyli życiem, które akurat tobie wydaje się najwłaściwsze. To jest egoizm. Żyć swoim życiem nie jest egoizmem.

kubba
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: ŁÓDŹ

Dołączył: 2016-01-06
Punkty pomocy: 5

Dzięki, naprawdę dzięki za szczere rady. Aktualnie staram się nie myśleć o niej, chodzę na siłownie, powtarzam matmę, wychodzę wieczorami z kolegami, ale wiem ,że odezwie się ,żebyśmy się spotkali. Obawiam się ,że wtedy nie będę miał wystarczająco odwagi ,aby to skończyć. Trochę ciężko się skupić na innych czynnościach bo mam wachlarz emocji. Raz czuje się dobrze z tym ,że to koniec ,a zaraz zaczynam wspominać i rozmyślać o moich błędach ,które popełniłem ,ale wiem ,ze one zaowocują w przyszłości. Chyba potrzebuje jakieś odskoczni( drugiej kobiety). Jestem strasznie emocjonalny i macie racie ,że boję się samotności bo tak jest. Już mam plany na sobotę, wybieramy się z kolegami na dyskotekę. Jakby ktoś jeszcze chciał dodać coś od Ciebie to się nie wahać bo chętnie przeczytam.

P.S To forum jest też dla mnie pozytywną odskocznią. Zostanę już chyba starym bywalcem Wink
Pozdrawiam

Duny
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Byd

Dołączył: 2015-06-13
Punkty pomocy: 43

Kolego masz 18 lat, zycie przed Toba. Boisz sie samotnosci? Toz to bullshit jest. W zaleznosci jaki jestes, ale jak masz gadane i jestes pozytywnie nastawiony do zycia, zobaczysz ze dupy same lgna do Ciebie. Wczoraj zalatwiajac pare spraw na miescie przy okazji poznalem 3 dziewczyny ktore jak przemyslalem, dwie z nich nawet mi sie nie podobaja czy to fizycznie czy z charakteru i mimo ze mam do nich numery nie mam zamiaru sie z dwoma kontaktowac.
Wiecej wiary w Siebie, jestes mlody, zdrowy i nie boj sie dziewczyn, bo obe nie gryza. Zacznij byc pewny Siebie i nie boj sie wyzwań. W szkole, autobusie, na miescie obojetnie gdzie jestes, widzisz jalas fajna dupe podejdz i zagadaj, nie zawsze ci sie uda, bo moga Cie odrzucić ale pierdol to i sie nie zalamuj, a po czasie wyrobisz sie tak, ze bedziesz przebieral i zastanawiał sie, ktora wybrać. Niczego nie zaluj, nikogo nie udawaj, badz Sobą i zobaczysz, ze zycie jest piekne:)

________________

Pisząc o radę, licz się z mocną krytyką.

Zdrada - Jeśli zarywasz do kobiety która jest w związku i idziesz z Nią na całość nigdy nie buduj z Nią stałych relacji, nigdy nie masz pewności, że Ty nie będziesz w tej samej sytuacji.

Duny
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Byd

Dołączył: 2015-06-13
Punkty pomocy: 43

Jeszcze, przeczytaj sobie ten artykuł wiele ci uswiadomi.
http://mobilklasik.info/dlaczego...

________________

Pisząc o radę, licz się z mocną krytyką.

Zdrada - Jeśli zarywasz do kobiety która jest w związku i idziesz z Nią na całość nigdy nie buduj z Nią stałych relacji, nigdy nie masz pewności, że Ty nie będziesz w tej samej sytuacji.

NiCo
Portret użytkownika NiCo
Nieobecny
Wiek: -
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-05-08
Punkty pomocy: 255

Historia do Bravo bardziej.. takie licealistki są dobre żeby puknąć, albo na imprezę.. zamiast się mieszać w śmieszne związki zacznij się bawić, to taki okres. Tyle.

dante21
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2016-01-18
Punkty pomocy: 4

Ja się w ogóle jej nie dziwię.

Chłopku, olewasz ją, mówisz że chcesz ją zostawić po czym się dziwisz, że ona jest chłodna w stosunku do ciebie? Nie bądźcie też tacy przewrażliwieni - kwiaty były naprawdę fajnym pomysłem ale sam musisz pomyśleć, czego naprawdę chcesz. Chcesz tej dziewczyny? To zwróc jej więcej uwagi. Pewnie koledzy z "podrywaja" się ze mną nie zgodzą, ale ja swoją byłą straciłem właśnie przez to, że przestałem na nią zwracać uwagę. Pokaż, że jest ważna w twoim życiu i nie kłóć się w swoim umyślę, że będzie to "pieskowanie", bo nie będzie.

kubba
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: ŁÓDŹ

Dołączył: 2016-01-06
Punkty pomocy: 5

Pominąłem trochę szczegółów opisując całą sytuację bo pisałem trochę pod wpływem emocji i wiadomo ,że może coś umknąć. Chciałbym spróbować, bo będę wiedział ,że próbowałem ,ale się nie udało i będę potrafił się wtedy z tym pogodzić.

Ostatnie 2-3 tygodnie nie okazywałem dużego zainteresowania ,ona się starała do pewnego momentu. Widziałem ,że jej zależy bo pisała wieczorami "co robię?" "jak tak po siłowni?".Martwiła się o moją maturę, mówiła ,że muszę więcej czasu poświecić nauce. Czekałem ,aż to ona się złamie i powie " że musimy porozmawiać bo dzieje się źle". W między czasie popełniłem parę błędów min. okazywałem zainteresowanie,ale to były takie przebłyski. Bo sam się pogubiłem w tym co chciałem zrobić. Zapytałem o tą imprezę czy chce ze mną iść,raz zaproponowałem spotkanie i pewnie znalazłoby się jeszcze parę. Zauważyłem ,że w pewnym momencie przez swoje zachowanie ją tracę całkowicie, straciłem już tą pewność ,że się odezwie i wtedy coś we mnie pękło ,a miałem być nieugięty.

Nie wiem czy to ma jakiś obraz na tą sytuację ,ale kiedyś z nią rozmawiałem i powiedziała ,że nie interesują ją przelotne związki.Nigdy nie miała chłopaka. Jej rodzice się rozwiedli, ma starszą siostrę ,która skończyła w tym roku studia i jest ze swoim chłopakiem od liceum. Ciężko opisać mi jej charakter. Jest wstydliwa, pesymistyczna,wrażliwa, ma mało znajomych(2 dobre koleżanki).

dante21
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2016-01-18
Punkty pomocy: 4

Widzisz kubba, wiedza z tej strony jest niezwykle pożyteczna, ale czasami potrafi przerosnąć. Kiedyś przerosła mnie, bo sytuacja o której mówisz jest wprost wyjęta z autopsji.

Po pierwsze pamietaj że kobieta kobietą, ale w związku nie ma gierek! Chcesz napisać? Nie liczysz jebanych godzin jak jakiś idiota, tylko po prostu piszesz! Czuję, że dziewczyna naprawdę czuję się niedoceniona przez ciebie. W dodatku sytuacja w domu (rozwód itd.) sprawia, że nie chciałaby nie wiadomo jakiego playera, tylko faceta, który jej pokaże że ją docenia i chce z nią być.

Poświęć jej więcej czasu, weź na jakąś wycieczkę-niespodziankę, uwiedź ją tak jak na początku waszej relacji, po czym pokaż że chcesz, żeby była twoja i myślę że będzie dobrze Smile

NiCo
Portret użytkownika NiCo
Nieobecny
Wiek: -
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-05-08
Punkty pomocy: 255

A co miała Ci powiedzieć że lubi szybki seks? Rodzice nie rodzice, problemy nastolatków.. nie łykaj wszystkiego co one mówią, bo tu pewne jest jedno - to okres emocjonalnego rozpierdolu. Lepiej do niczego się nie przywiązuj i korzystaj z życia. Zresztą, kiedyś sam zrozumiesz..

kubba
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: ŁÓDŹ

Dołączył: 2016-01-06
Punkty pomocy: 5

Dobrze ,że znalazła się osobą z innym spojrzeniem na tą sytuację ,ale aktualnie jestem zmieszany, nie mam ochoty i potrzeby ,żeby się z nią kontaktować( mam nadzieję ,że tak zostanie). Jak się odezwie to będę skłony z nią pogadać.

Co do doceniania, nie wydaję mi się ,żeby w całokształcie mogła czuć się niedoceniona tylko raczej rozpieszczona, byłem za dobry i jestem tego świadomy. Można powiedzieć ,że byłem na zawołanie. Zawsze bardzo się zaangażowałem przez co chyba nie pozwoliłem jej na to.

kubba
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: ŁÓDŹ

Dołączył: 2016-01-06
Punkty pomocy: 5

Mam tylko jedną myśl w głowię. Chciałem na siłę się spotkać w niedzielę. Odmawiała bo umówiła się wcześniej z koleżanką, nie chciała już kręcić i proponowała inny dzień, nie odpisywałem na te wiadomości ,a ona mimo to tłumaczyła mi ,że nie może dziś. Pojechałem, zostawiłem kwiaty. Wraca do domu i wybuch euforii z jej strony. Myślała ,że przemyślalem wszystko i chce zerwać. Jakby wiedziała to by inaczej zaplanowała wieczór. Piszę mi ,ze nie wierzy w to,że jest mega zaskoczona,dziękuje,są piękne itp. Wymieniliśmy parę smsów o tym ,że musimy się spotkać i porozmawiać we wtorek. Zapytała czy się uczę to matury i że się o to martwi. Napisałem późnym wieczorem w poniedziałek. Zapytałem o której się widzimy, chciała wieczorem ,ale mi za bardzo pasowało i zaczeliśmy kombinować. Zapytała czy możemy jutro rano o tym pomyśleć bo źle się czuje i nie ma teraz do tego głowy. Odmówiłem bo chciałem zaplanować sobie dzień ,zęby nic mi nie wypadło. Ustaliśmy ,że wieczorem po nią przyjadę. Następnego dnia popołudniu napisałem ,że będę po 19. Napisała ,że się nie widzimy bo jest chora, źle się czuje i nie ma siły wstać. Chyba cały dzień przespała bo odpisywałą mi co parę godzin. Odpisałem jej ,że szkoda itp.Krótka rozmowa, nadal źle się czuje i jutro jedzie do lekarza. Napisałem ,żeby mi napisała jak od niego wróci co zdiagnozował i się pożegnałem.

Zastanawia mnie tylko czy to jakiś test z jej strony, chce sprawdzić czy się nie poddam. Od 3 dni cisza, 0 kontaktu. Zastanawiam się czy wyjść z jakaś inicjatywą ,żeby się spotkać i porozmawiać tak jak wcześniej zakładaliśmy( od razu mówię ,że nie mam zamiaru robić z siebie desperata ,żeby ze mna została itp. Chcę porozmawiać o uczuciach i podjąć decyzję czy się rozstajemy) Czy może poczekać ,aż ona się odezwie. Logicznie myśląc jak będzie jej zależało to się odezwie?

Duny
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Byd

Dołączył: 2015-06-13
Punkty pomocy: 43

Ty to poważnie jesteś desperatem, a mówisz , że nie jesteś hehe Smile
Skończ okłamywać sam Siebie, bo nie warto.
Skoro dziewczyna ma Cie gleboko w powazaniu to po co pisać? Badz dzwonić?
Jesteście szczeniakami bez obrazy i w tym wieku to jeszcze nie wiecie czego chcecie... Już ci wszyscy pisali olej, żyj po prostu życiem:)

________________

Pisząc o radę, licz się z mocną krytyką.

Zdrada - Jeśli zarywasz do kobiety która jest w związku i idziesz z Nią na całość nigdy nie buduj z Nią stałych relacji, nigdy nie masz pewności, że Ty nie będziesz w tej samej sytuacji.

kubba
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: ŁÓDŹ

Dołączył: 2016-01-06
Punkty pomocy: 5

Nie miałbym żadnych wątpliwości i zgodziłbym się z wami w 100% gdyby nie fakt ,że przez ostatnie 2-3 to ja przestałem się angażować i usiłowałem zerwać kontakt. Poczekam jeszcze i będę próbował zapomnieć o niej ,ale i tak trzeba skończyć to jak dojrzała osoba( spotkać się i porozmawiać).

Menesis
Portret użytkownika Menesis
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-02-16
Punkty pomocy: 159

Chłopie przeczytaj swoje wpisy. Jesteś rozmemłany jak kisiel, a szukasz pomocy. Tu Tobie na chwile obecną żadna rada nie pomoże bo Ty sam nie wiesz czego chcesz.
Jak nie zmienisz pojeścia czeka Cie w przyszłości niezły kop w zad od Twojej kolejnej księżniczki - w takim momencie, że nawet się nie będziesz spodziewał. I wtedy dopiero będziesz miał kłopot

aladeen
Nieobecny
uwaga! Kasuje i edytuje tematy!
Wiek: 18
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2014-11-16
Punkty pomocy: 13

Byłem z dziewczyną trzy lata, miałem niesamowity seks (po roku znajomości, dla mnie i dla niej pierwszy raz), a ona mnie zdradzała i w końcu rzuciła dla innego gościa, to był kurwa ból...
Nie płakałem na forum, tylko wziąłem się w garść, uświadomiłem sobie że są rzeczy ważne i ważniejsze. Wałkowałem dziesiątki razy klasyki z forum, to mi niesamowicie pomogło w mojej przemianie.
Czym się strułeś, tym się lecz. Byle czym się nie będziesz leczył, a to przebieranie jest najlepsze- to mi zostanie w pamięci chyba już na zawsze Laughing out loud. Nie pizduj i weź się za naukę, ludzie mają o wiele poważniejsze problemy i dają sobie radę... Wyciągnij wnioski i do roboty Wink!

kubba
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: ŁÓDŹ

Dołączył: 2016-01-06
Punkty pomocy: 5

Minął weekend i chciałbym się z wami podzielić co mnie spotkało. Piątek spokojny spędzony w gronie kumpli. W sobotę pojechaliśmy na dyskotekę. Od czasu do czasu myślę o ex. Na dyskotece trochę wypiłem bo nie potrafię się bawić na trzeźwo do muzyki techno. Była chyba już godzina 1, zauważam szczupłą blondynkę do której przystawia się jakiś fagas. Śmiesznie to wyglądało. Nawiązałem kontakt wzrokowy. Dziewczyna się uśmiechnęła i uciekła gdzieś wzrokiem. Patrzyłem cały czas, znowu się spojrzała i to samo. Za trzecim razem też to samo, ale chyba już zauważyła jakie mam intencje. Spławiła kolesia i przyszła bliżej. Więc postanowiłem zrobić następny krok. Złapałem ja za rękę i przyciągnałem do siebie. Krótki dialog
Ona; To mój kolega, jak mnie zauważy to mnie zabije i nie będę miała jak wrócić.
Ja; jak coś to mnie nie znasz
Ona; ja nie żartuję. On szaleje na moim punkcie
Ja; jak coś to wrócisz ze mną
Tańczymy dalej po chwili pytam czy ma telefon w celu wymiany danych
Dziewczyna odpowiada, że nie ma. Wyciągnąłem swój telefon i kazałem jej wpisać Facebooka. Zrobiła to bez większego zawahania. Byłem trochę wcięty więc leciałem za ciosem xd Zapytałem gdzie mieszka itp. Potańczylismy jeszcze trochę. Koło 4 musiałem już wracać. Założyliśmy, że się spotkamy. Pocałowaliśmy się w usta na pożegnanie. Wracam do domu i już wiadomość od nowopoznanej blondyki. Jak na moją skalę 7,5/10. Dobra na coś przelotnego. Dziaj odezwała się ex, kiedy mam czas się spotkać. Napisałem, że w piątek, żebym miał czas lepiej poznać nowa koleżankę. Jedyny minus,że mieszka 35 km ode mnie, więc muszę zbudować w sobie ego "złego faceta który wykorzystuje panie " i sprawdzić wiedzę zaczerpniętą z tego forum w parę dni. Podpisaliśmy wczoraj trochę, wydaje się kumata. Dzisiaj zamierzam się z nią spotkać. Mogę liczyć na jakieś rady?

Guest
Portret użytkownika Guest
Włączona
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12767

o jejkujejku... jaki to ja figofago jestem... Przed chwilą rozmemlana mameja, a teraz hohohooooo... Nie kupuję, kubusiu, ale ćwicz dalej.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

kubba
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: ŁÓDŹ

Dołączył: 2016-01-06
Punkty pomocy: 5

Jestem umówiony na dziś wieczór. Nie widzę przyszłości z tą dziewczyną ,a jedynie chęć przetestowania wiedzy i przełamania kilku barier psychicznych. Co do autentyczności... Nie każe nikomu kupować Tongue Chciałem się podzielić moją historią i zapytać o jakieś sugestię jak przerodzić tą relację w "szybkie zaliczenie bazy". Nie jestem takim typem chłopaka, który szuka przelotnych romansów ,ale jak to mówią inni próbuję się leczyć tym czym się zatrułem.

Rozmemlana mameja, nie zgodzę się z tym. Znam tą dziewczynę dobrze i wiem jaki ma charakter i jak się zachowuje w danych sytuacjach. Poza tym żaden facet nie puści dziewczyny ,której zazdrości mu każdy facet od tak. Nie ,żebym się przechwalał ,ale gdy starałem się o jej względy nie spodziewałem się ,że mi się uda. Pewnie wynikało to z mojej niskiej samooceny, którą uległa poprawię przeciągu ostatniego roku.

Nie mam pretensji o twój punkt widzenia bo jesteś już długo na forum i nie jedną taką historyjkę czytałeś. Z góry taka sama jak inne ,ale jednak diabeł tkwi w szczegółach.

Menesis
Portret użytkownika Menesis
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-02-16
Punkty pomocy: 159

Patrz, a ja myślałem ze trzeba być sobą. A tu jednak trzeba udawać twardzioszka... Smile

kubba
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: ŁÓDŹ

Dołączył: 2016-01-06
Punkty pomocy: 5

Trochę niezrozumiałe są wasze aluzję, ale nie ukrywam możecie mieć rację. Po ostatnich rzeczach jakie mnie spotkały staram się być kimś innym, próbować rzeczy których bym wcześniej nie zrobił.

kubba
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: ŁÓDŹ

Dołączył: 2016-01-06
Punkty pomocy: 5

Chciałbym podziękować za cenne rady, daliście mi chłodny prysznic. Nie był on zimny bo byłem zbyt rozpalony. Rozstałem się z dziewczyną o której byłą mowa w tym temacie. Czy jestem szczęśliwy? Jeszcze nie, ale wierzę ,że przyjdzie ten moment. Czuje satysfakcję ,że miałem odwagę zrobić coś wbrew moim emocjom.

Śledzę forum cały czas i pojawiło się parę podobnych wątków. Jeśli jesteś w podobnej sytuacji jak ja byłem. To nie zastanawiaj się. Myślałem ,że moja była jest wyjątkowa,ale wystarczy wybrać się do większego miasta i takich wyjątkowych dziewczyn jest mnóstwo (mam na myśli wygląd). Kiedy mijasz pierwszą,drugą,trzecią i ósmą zaczynasz sobie uświadamiać ,że są inne perspektywy i twoja była jest już tylko kroplą wody w morzu.

Radzę wam postąpić wbrew waszej woli i pozwolić jej/sobie odejść.

Niestety nie zapomniałem jeszcze do końca o mojej ex, mam flashbacki. Skupiam się na razie na pannie ,którą poznałem jakiś czas temu w klubie. Spotkaliśmy się już 2 razy, nie jestem na nią napalony. Jest mi trochę z tym źle ,że jest "zapchajdziurą" bo nie lubię ranić ludzi ,ale trzymam to na mały dystans(staram się). Wiele ciekawych obserwacji można wyciągnąć jeśli nie zależy Ci bardzo na kobiecie i możesz trzeźwo prowadzić znajomość bez większych emocji. Dostrzegłem wiele rzeczy, których brakowało w moim poprzednim związku ,a otóż brak zaangażowania kobiety w relację. Jeśli dasz kobiecie pole manewru i nie przytłoczysz jej to wtedy można zrobić zdrowy fundament pod związek z zachowaniem równowagi uczuć. Zaczynam bredzić xD Ale podoba mi się obserwacja i wyciąganie wniosków.

"Cierpliwość jest kluczem do szczęścia"

Pozdrawiam i oby nie do usłyszenia ze mną w roli głównej Wink

www.eurobud.com.ua

www.pillsbank.net

https://pillsbank.net