mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Rozterka i wątpliwości

Portret użytkownika GuardiaN

Witam,
ten blog będzie troche inny, nie nasiąknięty mądrym słowem ani pozytywną energią.
Otóż ostatnio zaliczam spore pasmo rozczarowań w temacie relacji z kobietami. Dziś o tym trochę myślałem i nie ukrywam, że piszę to trochę pod wpływem emocji wątpliwości które się pojawiły dziś u mnie. Zapewne jutro, pojutrze zapomnę o sprawie i zrobi się lepiej, lub się tym nie będę przejmował tylko robił swoje, a porażki uznam za lekcje i pójdę dalej. Warto się nad tym jednak chwilę zastanowić.

Od może ponad 3 miesięcy nie miałem żadnego bardziej udanego kontaktu z kobietą. A ostatni i tak był dość dziwny bo z laską z neta, ale o dziwo całkiem to fajnie wychodziło, tylko jak zwykle mi się coś musiało nie podobać ( paliła i była łatwa, a to mi całkiem przeszkadza ). Poszedłem, zagadałem do jednej, do drugiej. Nie zainteresowana pierwsza, druga jakaś z problemami, gadamy, spotkań parę było ale totalnie zrypane, zero tego czegoś. Odstawiłem na bok, lub ona mnie też. W każdym razie nie wypał.

Okej w międzyczasie coś tam sobię kręcę z innymi, a raczej próbuję, bo z ich strony to zero wszystkiego. Poznaje laskę, jest mega wkręcona po 1 dniu, pisze ciągle, jest słodko, ogólnie chyli się ku dobremu, są 2 spotkania, na 1 poszła w totalny deszcz i szarówe dla mnie jeszcze uśmiechnięta, na 2 też, po drugim się coś posypało, wiele nie analizowałem, ale doszedlem do wniosku ze być może wystraszyłem ją bo poddałem jakieś w żartach podteksty seksualne, lasia 19 lat. Odpowiadala zdawkowo lub nic, wiec olałem, poznaje nastepna w klubie, juz o niej bylo na blogu, spozniala sie na spotkanie 30 min dwa razy to olałem. Pozniej nastepna z klubu. Bardzo ładna, fajna, ułożona a nie jakas patolka. Jest super , tanczymy, jakies buziaki, gadamy sporo, ja mega pozytywne nastawienie, dużo gadam biore telefon cyk, mysle jest git. Na nastepny dzien zdawkowe odpowiedzi, chociaż spotkanie bardzo chętnie na nastepny dzien przystala, ale nie wyszło, wymówiła się czymś, potem już nie odpisała. Kolejna sytuacja... zaczyna mnie to juz wkurwiać. To poznaje 2 dupy, trochę w zasadzie przypadkowo i przez fb więc wielka niewiadoma. W kazdym razie najpierw milo sie gada, jak zaporponowałem spotkanie, jedna napisala " czekaj dojde do domu to odpisze bo mi sie tel rozladowuje " - nie odpisala juz nic, nawet jak napisalem jeszcze czy telefon podładowany. Druga się kulturalnie nie zgodziła bo z kims sie spotyka. Okej.

W klubie barmanka to jakaś tam dziopa z kiedyś , zza młodego ją pamiętałem, ładna i się wyrobiła od tamtego czasu, to jakaś bajerka ( najebany byłem troche ), potem fb poszło i na fb chwilę gadka ale dużo nie odpowiada, nie pyta nic raczej o mnie tylko o nią czy coś tam. Zapraszam na kawę , od razu mówiąc że zwróciła na siebie moją uwagę, okej ale jest zajęta ( praca w weekendy, zajęcia ma takie powazne co wymagają czasu, + szkoła to fkatycznie ) i że next piatek. W porządku, po tygodniu pytam co to się ciekawego dzieje i czy się bawiła ostatnio czy musiała pracować, wyświetlone i nie odpisane...

Ostatnio , już najświeższa historia, poznaje duperke, fajnie się tańczy na imprezie, taka mocna 8/10 , 17 lat ( wiem, że troche małolata ale zrobiła wrażenie ), dobre znaki IOI , fb na nastepny dzien, gadamy jest nieźle, zainteresowana mną, na drugi dzien proponuje łyżwy niedługo... mowi ze chcialaby zebysmy poszli my z kumplami wspolnymi. Ja ze okej ale innym razem bo teraz chciałbym sam na sam z nią pogawędzić Smile I zero odzewu... to jest aż dziwne, i niezręczne bo Ci kumple, mozliwe ze wczesniej czy pozniej sie z nia zoabcze ze wzgledu na nich...

Podsumowując, zero rezultatów przez pare miechów, zrypane laski, nie konkretne, niezainteresowane, ja się poddawać nie poddaję bo co byłby ze mnie za gość z zasadami. Za pare dni pewnie znowu będzie jakas hulanka i do skutku z jakimis duperkami, jednakże ziarnko wątpliwości zostało we mnie zasiane... tak jakby coś bło nie tak we mnie.
A wcześniej raczej miałem lepsze powodzenie, a byłem raczej gorszą wersją siebie niż teraz.
Nie wiem co może być nie tak... może jakieś ciśnienie po mnie widać na to albo nie wiem co... mam wrażenie że na siłe trochę próbuje zwłaszcza z tymi laskami z neta też. Może powinienem się zająć sobą w tym czasie i wyluzować z babkami? iść na impreze i coś zmienić w zachowaniu?
Trochę to wygląda tak z tymi babkami jakby już wszystkie coś słyszały na mój temat , albo po poznaniu mnie psiapsióły im nagadywały że to jest podrywacz i urządził kogos tam bla bla, nie warto Kasia nie warto , odpuśc go sobie Smile Czuje sie jakby sie wszystkie zmówiły przeciwko mnie.

Jakieś rady?

Odpowiedzi

Portret użytkownika Cafe

Leżę w lozku rozmyślam i

Leżę w lozku rozmyślam i klikam w Twojego bloga,mam identyczną sytuację.. aż sprawdzałem czy to nie ja pisałem.
Odstawilem kobiety na bok z racji że chciałem skupić się na jakiś czas na moich finansach a także z powodu niepowodzenf które mnie przytłaczaly.
Po tym czasie mogę Ci powiedzieć że z nic nie robienia nie ma efektów i to też tyczy się kobiet.To kwestia tego czy w pierwszych 3 sekundach się im spodobasz czy też Nie.Patrząc na laske wiesz czy to Twoja potencjalna kandydatka na kobietę czy też nie,one mają tak samo.Mogles trafiać na zajęte Laski,na te z problemami,oraz na te które mają w dupie facetów po rozstaniu.Pamietaj że aby wytworzyć TO COS,TĄ CHEMIEE między wami która stworzy dłuższą relacje musi zajść samoczynnie.
Nie Martw się jeśli jeszcze na taką nie trafiłeś,ja też mimo starań.Technikami możemy zwiększyć tylko nasze szanse na powodzenie.
Oglądałes BRUCE WSZECHMOGACY? Była tam tak fajna scena kiedy mając nawet Boską moc nie zmusił kobietę do kochania.
Trenuj,probuj,wygrywaj,przegrywaj...takie jest życie a znalezienie tej odpowiedniej będzie tylko kwestią liczb..

Portret użytkownika marine_trooper

Sorry, ale to trzeba być

Sorry, ale to trzeba być Danielem, aby spodobać się w ciągu w pierwszych trzech sekund. Wtedy zawsze jest to coś, ta chemia.

Heathcliff był hejtowany, a potem został skazany na banicję, ale okazuje się, że różni użytkownicy dochodzą do tych samych wniosków niezależnie od niego.

Portret użytkownika Cafe

Czasami są to wyjątki,kiedy

Czasami są to wyjątki,kiedy nie jesteś Daniel a spodobasz sie naprawdę zajebistej kobiecie tylko szkoda że zdarza się to tak rzadko..
Heathcliff to był człowiek który miał swoje zdanie,bronil czegoś co według mnie jest prawdą.To są realia,zycie..ale tak jak wspomnialem,ciagle treningi w szerokim tego słowa znaczeniu przybliżają nas do sukcesu z kobietami i trzeba wierzyć że każdego dnia stajemy się lepszymi ale nie możemy wierzyć w bzdury które są powielane nie tylko przez zwykłych użytkowników ale starszych starzem którzy wciskają kit że Technikami można zrobić Wszystko co tylko się chce..
Ci co tak myślą żyją w iluzji,w Wielkich nadziejach że jak ujrzą na horyzoncie według nich SHB zdobędą ją w mgnieniu oka.To zwykły marketing który został stworzony przez trenerów uwodzenia aby ludzie w to wierzyli i tym samym korzystali z ich usług.

Portret użytkownika pawkar

Jeśli wybierasz targety,

Jeśli wybierasz targety, które są po za twoim zasięgiem, to tak jak autor bloga będziesz miał cały czas pod górkę i same nie powodzenia. Może przestańcie kierować swoją uwagę do dziewczyn w klubach super hot milion 500 sto 900, tylko zajmijcie się normalnymi dziewczynami, ładnymi z buzi, które mają w sobie tą iskierkę i na litość boską nie przez neta.

Nikt tutaj na stronie nie daje Ci gwarancji, że jak opanujesz wszelkie sztuczki i zmienisz nastawienie do kobiet, to z dnia na dzień zaczniesz się spotykać z laską 10/10 o charakterze anioła. Tak to nie ma, czasem ma się szczęście i dostaniesz szybko to co chcesz, a czasem trzeba solidnie popracować i trochę tych kobiet przerobić.

Widzę, że jest takie nastawienie "opanowałem techniki PUA, kurwa dlaczego wszystkie SHB nie obrabiają mi wieczorem gały? Przecież na podrywaju mówili, że to działa!".
Wszystko to składowa twoich umiejętności, wyglądu, gadki, statusu itd. itd.

A Heathcliff zasłużenie dostał bana, bo pierdolił od rzeczy, gość miał problem sam ze sobą i dlatego jebał każdą relację na starcie. Przerób odpowiednią ilość kobiet, a zrozumiesz, że wygląd to tylko składowa i nie ma żadnych 3 pierwszych sekund.

Portret użytkownika GuardiaN

Dzięki za odpowiedzi. Tak

Dzięki za odpowiedzi. Tak właśnie robię... przegrywam aby potem powstać silniejszy. Już mi nastrój minął, dziś się skupiłem na pasjach i w zasadzie było kapitalnie - a co najlepsze: Dziewczyna z siłowni, na którą zerkałem od czasu do czasu bo mi się wielce podobała do mnie sama zagadała i się przedstawiła! Było to tak, że niedawno robiła coś nieopodal i myślę kurde jakaś bajerka by poszła bo czemu nie chociaż na siłce nie lubie bo dużo ludzi + trzeba coś robić a nie gadać po 5 minut. Ale okej ona się często na mnie patrzyła, to ja na nią, aż wkoncu tak dłużej się patrzymy na siebie, ja się uśmiecham , ale to dosłownie był jakiś taki banan zamiast subtelny uśmiech, ona odwzajemnia, myślę dobra to podbijam ale się ulotniła niebawem... Dziś ją zobaczyłem znowu i... idę do kolegów na maty gdzie i ona robi, coś tam im gadam , patrze na nią ( zauważyłem ją 1 raz ), ( Rany , jaki tyłek... ) , nagle ona wstaje z mat i " cześć , jestem Natalia! " Zamurowało mnie i aż poprosiłem żeby powtórzyła , no nie miałem tka jeszcze ze w towarzystwie ziomkow zeby mnie jakas laska poderwała... potem gadka krótka bo szła już, dopytywała kiedy chodzę w jakich godzinach, ja że jutro się zobaczymy pewnie, okej cyk, narazie. Smile
Miałem oczywiście plan na bajerkę jak ją zobacze ale mnie ubiegła... zuch dziewczyna

www.best-cooler.reviews

https://buysteroids.in.ua

https://proffitness.com.ua