mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

kok blok

13 posts / 0 new
Ostatni
benito_12
Portret użytkownika benito_12
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2017-02-09
Punkty pomocy: 8
kok blok

od dawna mam ten sam problem: pierwszy seks z dziewczyną.

miałem kilka akcji po imprezach, kiedy lądowałem u laski i wszystko szło super. całujemy się, rozbieramy i w tym momencie mam jakieś krzywe myśli, wyrzuty sumienia (nie mam nikogo) itp.

to mnie kompletnie blokuje, nie mam ochoty na seks, dotykając i patrząc na nagą dziewczynę czuję jakby wstyd, skrępowanie

sam wyglądam dobrze, trenuję na siłowni i trzymam dietę, nie wstydzę się swojego ciała, ale (jakkolwiek to brzmi) obca dziewczyna jest dla mnie OBCA.

kiedy jestem z kimś, jestem zakochany itp. to wszystko jest ok, nie mam żadnych problemów.

takie schizy mam z laskami na 1 noc, ewentualnie przy pierwszym razie. za każdym razem robię to nie z chęci, tylko dla przełamania.

słyszeliście w ogóle o czymś takim? jestem niedojrzały?

mnie też to dziwi, ale zastanowiłem się i miałem tak 8-9x i nie chcę wciąż tego powtarzać

pozdro! Smile

Admin
Portret użytkownika Admin
Nieobecny
Administrator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 43
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2008-08-15
Punkty pomocy: 886

to kwestia Twoich przekonań na temat seksu, zwiazkow, miłosci i kobiet. A od tego pochodzi dyskomfort z kobietą w kwestii seksu z nowo poznana kobieta. Albo robisz cos wbrew sobie (chcesz milosci, a tu masz seks). Zastanow sie czego chcesz?

a moze masz Last Minute resistnace Smile

benito_12
Portret użytkownika benito_12
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2017-02-09
Punkty pomocy: 8

znalazłem art na rational male, ale mógłbyś rozwinąć myśl nt. LMR?

zgadzam się. nawiązując do "How I met your mother" czuję się jak Ted, ale zachowuję jak Barney Smile

benito_12
Portret użytkownika benito_12
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2017-02-09
Punkty pomocy: 8

a bierze się to z tego, że niedawno zakończyłem prawie 4-letni związek, który z idealnego przeistoczył się w toksyczny. ale nie potrafiłem się z niego uwolnić.
i dalej nie potrafię, bo pomimo braku kontaktu i racjonalnych myśli, że nie było wcale tak super,
bardzo często przypominam sobie te dobre czasy i w chuj mi tego brakuje. sam już nie wiem czy tej konkretnej dziewczyny, czy tego uczucia.

przez to szukam miłości, chcę się zakochać, żeby czuć się na tym haju, ale żadna z poznanych dziewczyn nie pasuje mi tak w 100%, że pyk i chcę z nią być. poznaję je, czasami idziemy do łóżka, ale czuję się pusty jak Warszawa w święta Sad

a każda dziewczyna to jakaś kolejna, kompletnie nie mają dla mnie znaczenia.

-> bo mam wyidealizowany obraz (kurde, naprawdę to było idealne przez 2.5 roku z tych 4) tamtego związku i KAŻDA dziewczyna będzie gorsza od wyobrażenia

nie robię tego nawet świadomie, tylko kiedy zastanawiam się nad moimi relacjami z dziewczynami zauważam, że to robię

nie chcę być już z tamtą dziewczyną, uważam, że to nie miałoby już sensu,
ale jednocześnie chciałbym, żeby chciała do mnie wrócić i żeby było tak jak dawniej. uważam, że byłbym w stanie taki być, bo myślę o niej tak jak kiedyś, jakby wszystkie zjebane rzeczy przez 1.5 roku w ogóle się nie wydarzyły. wypieram je całkowicie

benito_12
Portret użytkownika benito_12
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2017-02-09
Punkty pomocy: 8

co zabawniejsze, będąc przez rok z tą dziewczyną, miałem w głowie wyidealizowany obraz poprzedniej. dopiero po roku właściwie zakochałem się w tej i byłem z nią "świadomie".

kolejnym moim problemem jest potrzeba akceptacji, takiej miłości matczynej, bezinteresownej, pewnej itp.

i kiedy dziewczyna zakochuje się we mnie w ten sposób i jednocześnie podoba mi się (głównie wygląd) to jestem w stanie skupić się na niej, zaangażować itd.

miałem kilka dziewczyn na 1-2 miesiące, do których niczego nie czułem, ale myślałem, że pomogą mi się ogarnąć, zakocham się i będzie ok. bo im zależało bardzo. aż za bardzo, co mnie odrzucało, bo były załóżmy 6/10, a ja chciałbym 8/10.

tak, jestem pojebany i to konkretnie (kompletnie) Laughing out loud

dlatego średnio co 2 tygodnie zakładam sobie, że zero dup, skupiam się na karierze, samo się trafi...

...a kilka dni później piszę i spotykam się z kilkoma naraz, mam początkową euforię, która szybko się pojawia, szybko znika i dziewczyna z którą byłem 4 lata wynurza się jak kupa z przerębli Smile

Tomcioromcio
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Lubawa

Dołączył: 2015-02-28
Punkty pomocy: 16

co zabawniejsze, będąc przez rok z tą dziewczyną, miałem w głowie wyidealizowany obraz poprzedniej. dopiero po roku właściwie zakochałem się w tej i byłem z nią "świadomie

miałem tak samo to chyba jest przyzwyczajenie i ja też nie moge zapomnieć o swojej byłej chyba jedyna droga to cały czas zaliczać inne i zająć się sobą xd

tomrom

Bebep
Portret użytkownika Bebep
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Śląskie

Dołączył: 2017-09-13
Punkty pomocy: 16

Ciagle ja idealizujesz a pamietaj ze nie ma lasek idealnych zawsze jest jakies ale jakis defekt ktory jestes w stanie zaakceptowac badz nie.
Nie wazne co i kto ci tu napisze to i tak nie pomoze bo wciaz jestes w nia wkrecony, daje glowe ze gdyby sie odezwala polecialbys merdajac ogonem Laughing out loud
Potrzebny ci totalny reset, moze poszukaj jakiegos specjalisty skoro sam sobie z tym nie radzisz.

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1546

Czlowieku idz do psychiatry albo dobrego psychologa nim se krzywde zrobisz

Frazy typu
"Potrzebuje matczynej milosci"
"Robie to zeby sie przelamac"
"Wyidealizowane obrazy"
"Po roku zaczalem swiadomie kochac"

Swiadcza o niezlych brakach i jakichs Twoich nieprzerobionych tematach z przeszlosci. Idz do profesjonalisty serio. I nie mam tu na mysli trenerow uwo czy innych kolczow, albo leczacych polipy technikami wyobrazeniowymi.

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

Jakey
Portret użytkownika Jakey
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-06-18
Punkty pomocy: 154

@saverius trochę przesadzasz. Jeśli autor był ostatnich kilka lat w związku, to taki 'seks' smakuje trochę inaczej, niż onenightstandy. Oczywiscie 'kokblok' to dość ekstremalne schorzenie - biologicznie, jednak twój wojownik widząc nagą kobietę powinien być gotów do drogi. Tak jak pisał adept - kwestia przekonań. Najczęściej seks z nową poznaną kobietą po dlugim związku jest po prostu 'dziwny', no inny, bo to zwykła cielesność, bez uczuć. Na początku taki moralniak to coś całkiem normalnego - też tak miałem po rozstaniu, oczywiście bez 'kokbloka'. Seks był spoko, ale satysfakcja była po prostu znacznie mniejsza.

Albo zmieniasz przekonania, by nie mieć kokbloka czy moralniaka, albo zgodnie z swoimi aktualnymi przekonaniami, znajdź sobie kobietę do związku/stałą kochankę, w zależności od tego co preferujesz.

Do psychiatry bym jednak nie wysyłał Smile

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1546

Cytując klasyka:

"Za przeproszeniem, ale co Pan kurwa pierdoli?"

Autor pisze o jakiejś "matczynej miłości", tworzy jakieś chore idealizacje, a przypominam, że dorosłość/dojrzałość oznacza umiejętność zakochania/miłości bez utraty własnej tożsamości. Wg psychologii to 19 rok życia!

Zajebiście. Niech sobie zrobi jakieś ćwiczenia na przekonania - to tylko pudrowanie problemu.

Jak dla mnie autor powinien się zgłosić do dobrego psychologa - co najmniej. Właśnie tu może być tak, że on się zgłasza z "problemem", a tak naprawdę może to co autor opisuje jako "problem" w rzeczywistości jest jedynie rezultatem problemu, który siedzi gdzieś głęboko.

4 lata w związku? - żaden argument, sory. Life's brutal.

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

Heathcliff
Portret użytkownika Heathcliff
Nieobecny
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-01-18
Punkty pomocy: 598

też uważam że to się nadaje do specjalisty (seksuolog czy psychoseksuolog?)

1. zachowujesz się autor jak...kobieta. Laski tak jak ty robią nagminnie biorąc faceta "na plastra" a krzywdząc go tym, bo tęskni za byłym

to jeszcze jakoś, ale zgadzam się z save że niektore twoje zdania i to jak siebie sam komentujesz Benito wskazują na to że głębiej coś jest nie tak jeśli chodzi o głod? miłości itp.

forum Ci tego nie rozwiąże.

Mężczyzna może mieć tylko tę kobietę, której nie boi się stracić

benito_12
Portret użytkownika benito_12
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2017-02-09
Punkty pomocy: 8

1. Patrząc na ten związek trzeba podzielić go na 2 części. 2.5 roku były idealne, 1.5 były chujowe, bo dziewczyna zmieniła się o 180 stopni.
czasami wyszła do klubu vs melanże 3x w tyg z afterami do 10 rano
siłownia vs ćpanie chlanie palenie
lubiła czytać vs zero książek
ubierała się ładnie, normalnie vs wyzywające ciuchy
marzyliśmy o ślubie itp vs żadnych ślubów, dzieci
chciała pójść na studia i normalnie żyć vs jebać studia, jakoś to będzie

tęsknię za tamtą osobą, za tą której już nie ma, która pojawia się na miesiąc z jakiegoś sentymentu, ale na co dzień to już ktoś inny

2. matczyna miłość - nie bierzcie tego dosłownie, chodzi mi o to, że jestem skrzywiony na słabe związki i będąc z kimś chciałbym, żeby obie strony były w miarę zaangażowane, żeby im zależało, bo ex rozgniotła mnie psychicznie i mam szambo w głowie

3. nie mam głodu miłości. po prostu chcę kiedyś z kimś być, tak jak każdy. ale nie potrafiąc przestać idealizować ex staram się poznawać dużo dziewczyn i traktuję je jako PLASTER. bo wciąż pamiętam o ex i porównuję. coraz mniej, ale wciąż tak mam.

4. gdyby napisała to miałbym satysfakcję, ale bym nie odpisał. wyświetla mi wszystko na insta i snapie, ale nie chcę już z nią rozmawiać. byłem za dobry, wierzyłem (chciałem wierzyć) w to co mówiła i starałem się zrozumieć. zła sytuacja w domu, brak hajsu, pojebało ją itp. ok, chuj, nieważne. zawsze kiedy chciała wrócić miałem wypierdolone max, z czasem zaczynałem być normalny, wcale nie jakoś super zakochany, gadaliśmy o tym, że pierdolić to co było, zaczynamy od 0, bo kochamy się i razem jest nam dobrze pomimo wszystkiego co się stało, były plany, jej zapewnienia...
mijał miesiąc i wszystko przekreślała mówiąc, że mnie kocha, ale nie możemy być razem bo nasi rodzice nas nienawidzą (po tych historiach to nic dziwnego) i ona nie może tak żyć

WIĘC:
problem na dziewczyna. sama ze sobą i straciła naprawdę coś fajnego, kogoś ważnego, najlepszego przyjaciela
ja zrobiłem 100000x za dużo żeby to naprawić, ale to nie pomogło

WIĘC:
wystarcza mi myślenie, że ona mnie kocha i bardzo chce do mnie wrócić, ale to ja już tego nie chcę.

patrząc na chłodno, chcę być z kimś innym niż ona. całkowicie. w niej kręciło mnie na koniec to, że była taka całkiem inna niż ja. toksyczny związek, który kręcił dzisiaj, ale myśląc o jutrze był bezsensowny.

benito_12
Portret użytkownika benito_12
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2017-02-09
Punkty pomocy: 8

a po tak długim trwaniu w chujni, każdy "normalny" związek wydaje się być nudny.

nie jarają mnie spoko dziewczyny, nawet ładne, z którymi mógłbym być i wieczorem oglądać tv. to wydaje mi się nudne.

ciągnie mnie do takich, które mają wyjebane, mają fejm, są modelkami itp. do tych niedostępnych.

dokładnie tak samo miałem przez związkiem z ex, kiedy miałem inną zjebaną relację.

mam po prostu chujowe doświadczenia z dziewczynami, za które czasami się obwiniam, doszukuję swoich błędów. było ich wiele, ale nie doprowadziły do tego co stało się później.

WIĘC:
a) mieć wyjebane na dupy, bo mam naprawdę dużo na głowie i mam czym się zająć
b) znaleźć dziewczynę, spróbować być z kimś innym
c) ruchać, bawić się i cieszyć świętym spokojem?

avanafil spedra

dapoxetina prezzo

levitra 10