mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

OneItIs vs doświadczenie i obycie z podrywem.

11 posts / 0 new
Ostatni
stonebrave
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: nieznana

Dołączył: 2017-10-27
Punkty pomocy: 19
OneItIs vs doświadczenie i obycie z podrywem.

6 lat temu poznałem swoją pierwszą OneItIs. Nie udało się, ale to wtedy zainteresowałem się uwodzeniem, zacząłem czytać i próbować. Nigdy nie byłem sfriendzonowany, i myślę, że moje rezultaty są dość dobre. Byłem w 3 letnim związku, miałem fun z wieloma dziewczynami. Miałem dziewczynę 'na haku', która do tej pory może przyjść tylko po to by mi possać. Miałem dziewczynę, która ze mną zerwała by po 3 dniach błagać o powrót, bo tak bardzo byłem obojętny.

Zazwyczaj mam gdzieś com dziewczyna pomyśli, a to tworzy spokojne i intuicyjne ruchy. I myślałem sobie - hej, jestem przygotowany, by poznać moją OneItIs, przecież wiem co robić, wychodzi mi.

I wtedy poznałem OneItIs, trzy miesiące temu. Od razu wiedziałem, że ma w sobie cechy, których szukam u dziewczyny (jedna na sześć lat o.Innocent. Zerwałem z poprzednią dziewczyną by zacząć 'z czystą kartą', OneItIs wziąłem na randkę i wszystko wyglądało dobrze.
Ale zauważyłem, że o każdej akcji myślę. że na randki szykuję się by wyglądać dobrze. Że czekam na jej wiadomości i ciągle o niej myślę. (To, że inne dziewczyny ciągle pojawiały się w moim życiu nie miało znaczenia, przecież nie były wyzwaniem). Całowaliśmy się, byliśmy na kilku randkach, ale wiem, że cała historia ma się ku końcowi. Ona reaguje inaczej niż pozostałe dziewczyny, a mnie zależy zbyt mocno, by widzieć które posunięcia są dobre.

Czuję się nieprzygotowany i słaby. Jak gimnazjalista przy pierwszej dziewczynie, który się boi i który nie wie czy dziewczyna go lubi, czy nie. Pierwszy raz od lat.

TL;DR
Jak zatem przygotować się na kolejną OneItIs?
Nie chcę spocząć na niczym innym, jak na najlepszej opcji.

-- -- -- -- --

LudwikXIV
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 462

LTR rządzi się swoimi prawami i nie wszystkie podrywajowe mądrości się tu sprawdzają. Stosując zasadę, że jak coś nie idzie to "kopa w pizdę i next", być może przerobisz pół miasta i pobijesz osiedlowy rekord zaliczonych dup, ale nie zbudujesz sensownej, wartościowej relacji. Być może jeszcze nie dojrzałeś by w coś takiego wchodzić, więc podrywaj inne i enjoy it.

stonebrave
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: nieznana

Dołączył: 2017-10-27
Punkty pomocy: 19

Więc, według Ciebie, jak coś nie idzie to należy próbować dalej? I kiedy sobie odpuścić?

-- -- -- -- --

LudwikXIV
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 462

Piszesz, że relacja ma się ku końcowi, mimo że się spotykacie, masz randki, całujecie się, to niby czemu miałbyś rezygnować? Jeśli tak szybko się poddajesz, to chyba jednak nie jest "OneItIs"...

stonebrave
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: nieznana

Dołączył: 2017-10-27
Punkty pomocy: 19

Bo to nie jest moja decyzja. Mieliśmy kilka randek, więcej treningów czy zwykłych spotkań typu "wpadnij do pracy". Za każdym razem gdy się spotykaliśmy (na randce czy nie) całowaliśmy się w usta i przychodziło to jakoś naturalnie, a żadne z nas z nikim innym tak się nie wita. I pisaliśmy dzień w dzień.

Kiedy pisałem posta, już było coś nie tak, bo zaczęliśmy się wymieniać wiadomościami raz dziennie. Wyczaiłem to w sumie od razu i od razu napisałem, że musimy porozmawiać. (chciałem ustalić, kim dla siebie jesteśmy lub skończyć farsę, ale nie mówiłem jej tego)

W niedzielę przeprosiła mnie za to, że tyle nie odpisywała - Odpisałem od razu, że luz, nic sie nie stało. I od tamtego momentu nie odpisuje, nawet nie wyświetliła wiadomości, a na fejsach jest co chwilę.

Więc ja tutaj nie mam co zrobić, nie będę przecież nachalnie prosił by mi odpisała. To jej wybór, by mnie ignorować. Nie wiem czemu, pewnie źle odczytałem jej sygnały. Może poznała kogoś na sylwestrze, albo nie potrafiła powiedzieć nie, gdy ją całowałem.

Dlatego zrezygnowałem. Ale nie szukam pomocy "co teraz zrobić", bo wiem, że teraz najlepiej nie robić nic. Dać jej odejść. I po prostu kogoś poznać.

-- -- -- -- --

Albercik
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-10-28
Punkty pomocy: 26

A może czekała aż zachowasz sie jak samiec i zaciagniesz ja do łóżka,
Moze pomyslała ze jestes "mietki". Kto ja tam wie. Wyglada na to ze tylko ty cos chcesz. Na Twoim miejscu bym odpuscil i zajał sie innym, jak sie odezwie i bedziesz zainteresowany to wtedy sie zastanowisz. Na razie laske ma Cie delikatnie mowiac gdzies.

stonebrave
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: nieznana

Dołączył: 2017-10-27
Punkty pomocy: 19

Nie wiadomo. I ma gdzieś, też tak to widzę.

Ja już odpuściłem, przecież nie będę pisał do ściany. Raz nie odpisała - wystarczy.

Tylko za cholerę nie wiem jak mam się przygotować na kolejną taką dziewczynę, skoro tylko z takimi jest problem. Próbować uwieść te, które są najcięższe do uwiedzenia i... nabrać jeszcze większej wprawy?

-- -- -- -- --

Albercik
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-10-28
Punkty pomocy: 26

Ja w pewnym momencie też tak myślałem, aż wkoncu zacząłem traktować je tak samo, jak trafi sie ktos wyjatkowy to sie to rozwinie samo, ale trzeba pamietac o traktowaniu ich jak inne, nie mozna stawiac na piedestale. To ja chce być nagrodą, tym o kogo trzeba zabiegać, a wtedy mozliwe że sie otworze. Chociaz ten rok planuje podróżować, wiec informuje laski o tym, myslałem ze bedzie urywanie kontaktu itp. Wrecz zabieganie o mnie, mimo ze wiedza ze bede miał dla nich mało czasu. Planuje wyjazd w kwietniu do Tajlandii itp wiec cały swiat przede mna. Jedna zakonczyła ze mna znajomosc, odezwala sie po kilku tygodniach, co u mnie itp, teraz pisze do mnie sama codziennie, super sie z nia dogadywałem, myslalem ze to jest to, ale ona zgasiła to. Wiec teraz mam lekki dystans i zobaczyny co bedzie, ale to nie znaczy ze bede sie zamykał na inne znajomosci, dzieki temu zawsze jest z kims gdzies wyskoczyc i sie poprzytulać

stonebrave
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: nieznana

Dołączył: 2017-10-27
Punkty pomocy: 19

Podziwiam, dziękuję za dobre słowa. Ja też w kwietniu wyjeżdżam.

Może i ta odezwie się sama za jakiś czas - za miesiąc, mój facebook będzie huczał od ciekawych podróży, które zaplanowałem sobie na po zakonczeniu studiów Wink

-- -- -- -- --

Albercik
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-10-28
Punkty pomocy: 26

.

LudwikXIV
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 462

Kolego, nie wszystko jak widać napisałeś na początku. Czy były namiętne pocałunki, dotyk i jakaś głębsza relacja, czy tylko friend zone, w którym witaliście się buziaczkiem w usta. To dwie różne sprawy. I chyba nie uchwyciłeś różnicy w czas drogi kolego. Jak dla mnie zbyt długo się czaiłeś z popchnięciem tego dalej i odkryciem intencji (czekałeś aż sama się domyśli?). Zwłaszcza że spotykaliście się też na "nie-randkach". W takiej sytuacji ciężko jest to jakoś pchnąć, bo kiedy spotykacie się w innych okolicznościach, Ty możesz myśleć że to randka, a ona uzna że to kumplowskie spotkanie. Nie do końca odkryłeś swoje intencje i sam się zepchnąłeś do FZ, a przez to ona straciła zainteresowanie. Ciężko Ci będzie to odwrócić.

https://avtopoliv-gazonov.kiev.ua

https://buysteroids.in.ua

ここに adulttorrent.org