mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Szofer

19 posts / 0 new
Ostatni
Gość

Szofer

Witam Smile
Tym razem chciałbym poruszyć temat podwożenia dziewczyny. Miałem nie raz takie sytuacje że np. dziewczyna mieszkała dosyć daleko ode mnie, umawialiśmy się gdzieś na spotkanie (najczęściej w centrum miasta) i ja przyjeżdżałem samochodem. Po spotkaniu będąc dżentelmenem zawsze ją odwoziłem. Z jednej strony to dobre zachowanie bo kulturka musi być, ale z drugiej strony czy nie wychodzę wtedy na frajera, nie usługuję jej zbytnio ?
Drugi schemat polegał na tym że zaproponowałem swojej dziewczynie że będę ją odwoził codziennie z pracy do domu po drugiej zmianie (po 22).
Według mnie to prawidłowe zachowanie, ale chciałbym się dowiedzieć co Wy o tym myślicie. Czy jest to po prostu normalne czy rozpieszczamy tym dziewczynę i robimy z siebie pieska ?
Zadaję to pytanie w odniesieniu do tematu o stawianiu dziewczynie różnych rzeczy.

Avatar (niezweryfikowany)

Ja niestety muszę powiedzieć, że stałeś się jej pieskiem, który będzie na zawołanie swej pani. No cóż prawda jest taka: wpadłeś w ramę "kolegi". Po co ją masz odwozić? Po co masz marnować swój czas? Masz wbitą iluzję żeby dziewczynie zawsze być pod ręką. A tu błąd. Ona ma być Ci pod ręką. Odwożenie jej i odbieranie to nie jest grzeczność, tylko wyzyskiwanie Ciebie. Stałeś się jej chłopcem na posyłki.

PS: nie obraź się to, co Ci napisałem:) Gdy już się z nią spotykasz to możesz ją odwieź do domu ale nie odbierać ją po pracy.

eVan (niezweryfikowany)

Sęk w tym że Ona pracowała koło mnie, mieszkała też niedaleko, więc stwierdziłem że tragedii nie ma, a nie będzie wracała sama po 22, bałem się o Nią... Nie jestem już z Nią, ale dzięki za twoje zdanie, może rzeczywiście to był błąd. Jej nowy fagas zawozi ją teraz wszędzie, czego ja nie robiłem, więc teraz zwałe mam z tego Tongue
Teraz kręcę z nową i mieszka dosyć daleko, dlatego pytam czy odwożenie jej taki kawał będzie ok.

ozzi_oz (niezweryfikowany)

jeśli będziesz odwoził ją po spotkaniach z tobą to będzie to ok bo wzbudzisz w niej zaufanie do siebie a i z 30 minut zawsze będziecie dłużej razem Tongue

eVan (niezweryfikowany)

Ok, załóżmy że cofam się w czasie i jestem nadal z Nią. Nie odwożę jej codziennie do domu po pracy jak ma drugą zmianę. Ona nagle pisze mi esa czy ją zawiozę. Co wtedy ? Odmówić czy się zgodzić ? Jeśli się zgodzę raz przyjechać, a później dalej bym nie przyjeżdżał to zaczną się jazdy itd. Jak z tego wybrnąć ?

xxxman (niezweryfikowany)

piszesz ze nie mozesz,nie masz czasu i tyle

Avatar (niezweryfikowany)

Napisz jej tak jak xxxman Ci mówi.

eVan (niezweryfikowany)

Już widzę co by było. Powiedziałaby pewnie że mam ją w dupie i że nie traktuję jej poważnie, jak swoją dziewczynę, że co ja niby robię o tej porze skoro rano wstaję blablabla...
Całkiem wtedy możliwe że szantażowałaby mnie sexem, mówiąc że jej się teraz nie chce.
Wiem że wtedy trzeba ją olać wbrew sobie żeby być facetem i weź tu związek zbuduj Tongue

aniołek (niezweryfikowany)

Bo wiesz co eVan, dużo mnie kosztuje, żeby to publicznie powiedzieć na stronie dla męzczyzn, ale ja tez jestem typem takiej dziewczyny, że jak coś mi nie pasuje to odrazu to wygarniam bez ogródek. Bo Ty te swoje dziewczyny eVan poprostu za bardzo rozpieszczasz!

eVan (niezweryfikowany)

Teraz to wiem Aniołku. Teraz dopiero widzę że robiłem to od samego początku tego związku. Najpierw stawianie, później podwożenie i wiadomo jak się to skończyło. No cóż trzeba się uczyć na własnych błędach. Ten temat założyłem po to żeby wiedzieć jak to robić prawidłowo.

aniołek (niezweryfikowany)

No dobra no to powiem Ci jeszcze coś ale na ucho żeby inni nie słyszeli, z takimi wymagającymi dziewczynami jest jak z dziećmi (np. ze mną), bo takiej dziewczynie odrazu trzeba ustalić granice i zasady kto tu rządzi, to na zasadzie dasz palec to weźmie rękę, nie licz, że ona wpadnie na wspaniałomyślny pomysł, żebyś może jej nie podwoził sama, za jakiś czas jak będzie cieplej to jej się zachce żebyś bryczką po nią przyjechał i się obrazi jak tego nie zrobisz... taki typ cóż.
Ja wiem po sobie albo jesteś stanowczy, albo wejdzie Ci na głowę.

Ufff ciężko mi było zdobyć się na takie wyznania, ale mam dużo cech o których piszecie to może chociaż na coś się to zda.

aniołek (niezweryfikowany)

Ale pracuję nad sobą!

Admin
Portret użytkownika Admin
Nieobecny
Administrator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 43
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2008-08-15
Punkty pomocy: 890

Widzisz Ewan jesteś miły dla niej ale zapominasz by być miłym dla siebie.

Ktoś Ci już tu wczesniej napisał że masz wpojone do głowy iluzje- i to jest prawda. Ty myslisz że tak powinno być. Ale to nie ejst Twój obowiazek- jedengo dnia możesz to zrobić bo masz ochotę - a drugiego dnia tego nie robisz bo nie masz ochoty.

Dzięki swojemu myśleniu stajesz się niewolnikiem - " bo co ona sobie pomysli"

Tak do cholery nie da się żyć.

Nie rozpieszczaj kobiet i nie przyzwyczajaj. Nie bądz łatym człowiekiem i nie dawaj nic za darmo. ( nie mam na mysli PLN)

eVan (niezweryfikowany)

Ok, przyznaję się bez bicia że cholernie ją rozpieściłem. Stawiałem zawsze ja, podwoziłem ją, fundowałem jej różne rzeczy (doładowanie tel., paznokcie itp.). Jak się przed tym wzbraniała to mówiłem "oddasz jak znajdziesz pracę", zgadzała się na to. I chuj, znalazła pracę i ani zeta mi nie oddała, nawet nie wspominała o tym (a wcale tak dużo się nie uzbierało). Więc przemilczałem to.
Gracjanie, jeśli już za bardzo rozpieścimy dziewczynę, czy jest sposób żeby to odwrócić ? Czy dziewczyna z której raz zrobiliśmy "księżniczkę" będzie tego wymagała od następnego faceta ?

Admin
Portret użytkownika Admin
Nieobecny
Administrator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 43
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2008-08-15
Punkty pomocy: 890

Tak- i będzie sprawdzała czy z innym facetem się jej też tak uda.

Wiesz co... powiedz tej pannie że skoro pracujeto neich Ci odda te pieniądze.

eVan (niezweryfikowany)

No to Ci powiem że w takim razie jej nowy koleś ma przejebane bo wozi ją wszędzie i w dodatku ma daleko.
Po kasę się raczej nie zgłoszę bo od 3 tyg. z Nią nie jestem i jestem na etapie "bycia twardym i nie odzywania się" Tongue

marso (niezweryfikowany)

tak sobie czytam te wasze posty i jest np taka sytuacja:
Ona go pyta czy ja odwiezie a on ze nie ma czasu.I ta dziewczyna sama wraca i np w busie dopierdoli sie do niej 2 najebanych kolesi.Laska max wystraszona a w dodatku mogli jej cos zrobic.Jakby jej sie cos stalo ciekawe co byscie wtedy mysleli hm?? Laska na bank by z kolesiem zerwala jak po tej histori by sie to powtorzylo.

Mad
Portret użytkownika Mad
Nieobecny

Dołączył: 2008-12-28
Punkty pomocy: 2

Jasne tylko bardziej prawdopodobne jest to że przyzwyczai laskę do tego podwożenia a potem jak rzeczywiście nie będzie miał czasu to ona się obrazi za to że jej nie podwiózł Smile A co do tej teorii nawet jakby ją zaczepiał ktoś w autobusie to będzie miała co opowiadać na drugi dzień w pracy;) Te biedna niewinne istotki jakimi są kobiety zadziwiająco dobrze sobie radzą w takich sytuacjach:) Zerwać to by nie zerwała chyba że nie rozumie tego, że ktoś ma własne sprawy i nie ma czasu:)

eVan (niezweryfikowany)

Pamiętam taką sytuację jak zaatakowała zima i fura mi zamarzła. Napisałem jej że prawdopodobnie nie przyjadę. Później co chwile pisała mi esy czy na pewno, czy dałem radę itd. nawet zadzwoniła, czego nie robiła nigdy !

Z tym podwożeniem było tak że szedłem na trening do niej do pracy, która była blisko mojego miejsca zamieszkania, dziewczyna też mieszkała niedaleko. Więc pomyślałem, że dużo czasu i paliwka przez to nie stracę, a jeszcze dłużej pobędziemy ze sobą. Chciałem tego bo warunki były sprzyjające. Gdyby pracowała i mieszkała dalej to za ch*** by mi się nie chciało gwiazdy wozić.

В интеренете нашел интересный web-сайт на тематику Продать горох в Крыму www.agroxy.com
plasticsurgery.com.ua

yarema.ua/curtaine/yaponskie-shtory