mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Podryw dziewczyny, która ma chłopaka

30 posts / 0 new
Ostatni
Gość

Podryw dziewczyny, która ma chłopaka

Witam ponownie!
Po wielu przemyśleniach i lekcjach Gracjana przychodzi czas na praktykę. Jako, że teraz mam trochę więcej czasu, zacząłem się rozglądać za jakąś fajną laską. Znalazłem fajną brunetkę, którą widzę w budynku w którym mam zajęcia. Oczywiście nie znamy się w ogóle. Zacząłem się nią interesować dopiero teraz, gdyż właściwie dlaczego by nie spróbować. Problem jest taki że ona ma już boyfrienda. Mnie tego nie mówiła, ale jest dosyć popularna wśród facetów i stąd wiem. Widzę, że z tego powodu wszyscy są bardzo zablokowani, chociaż na moje oko są przystojniejsi od jej obecnego chłopaka.

Wiem, "inne też mają". Wiem, nie jestem doświadczony. Ale mimo wszystko co szkodzi spróbować ? Pytanie tylko jak to rozegrać - ona wydaje się być szczęśliwa w tym związku tzn. nigdy nie widziałem jej na jakiejś prywatce, party itp. samej. Koleś musi ją krótko trzymać. Z jednej strony myślę o tym tekscie w stylu "cześć podobasz mi się, chcę cię poznać" ale nie jestem przekonany, czy w tym przypadku postawienie kawy na ławę przyniesie najlepszy efekt.

Jak Wy postąpilibyście w tej sytuacji?

Andrew
Nieobecny

Dołączył: 2009-01-15
Punkty pomocy: 5

Faktycznie, słowa "cześć podobasz mi się" w tej sytuacji mogą nic nie dać.

Na początek przede wszystkim obserwacja. Staraj się często być tam gdzie ona jest ze swoim chłopakiem i obserwuj ich zachowanie. Popatrz jak ona odnosi się do niego, jaki ma stosunek do niego, czy ona idzie za nim czy on za nią. Nie słuchaj tego co mówią tylko patrz na to co robią. Jeżeli zobaczysz, że ona więcej zanim biega niż on za nią, że to ona się przytula, że to ona sama często siada mu na kolanach itp.... Po prostu zaobserwuj po czyjej stronie jest energia w ich związku. Jeżeli on przewodzi to uważam, że możesz mieć kłopot z szybkim zdobyciem jej "serca" chociaż nie mówię że nie. On może wie co robi a może po prostu się w nim zakochała, bo jak mowisz są przystojniejsi ale ona chce jego.

Jeżeli sytuacja jest odwrotna i ona traktuje go jak czasową przytulankę, jeżeli on włazi jej w du... przy każdej okazji, to możesz startować śmiało. Tylko nie mów, że ci się podoba czy coś podobnego, tylko wywołaj w niej zainteresowanie. Na poczatek to jest najwazniejsze, bo jak będzie zainteresowana to będzie myśleć, a jak będzie myśleć to połowa sukcesu już za Tobą.

Obserwuj, wyciągnij wnioski i do dzieła!!!

GrandGCW (niezweryfikowany)

Jak Wy postąpilibyście w tej sytuacji?
Nawet nie zamierzał bym podbijać skoro ma chłopaka. Rozpieprzanie komuś związku jest najgorszą rzeczą, a na takich kolesi jestem po prostu uczulony! Zadaj sobie pytanie, jak Ty byś się czuł i co byś zrobił gdyby jakiś koleś odbił Ci dziewczynę. Chyba już znasz odpowiedź..

Mad
Portret użytkownika Mad
Nieobecny

Dołączył: 2008-12-28
Punkty pomocy: 2

W sumie to jej chłopak a nie mąż. Jak będzie jej na nim zależeć to go nie zdradzi:)

Vim
Portret użytkownika Vim
Nieobecny

Dołączył: 2009-02-01
Punkty pomocy: 11

Ale to nie jest nic fajnego, kiedy ktoś Ci odbije dziewczynę... wybacz kolokwializm, ale masz wtedy ochotę przywalić kolesiowi tak, żeby już nie wstał, wiem po sobie;)

Spróbuj ją zapoznać, dowiedzieć się, co lubi itp., ale z poważniejszymi planami wstrzymaj się do czasu, aż zerwą.

Andrew
Nieobecny

Dołączył: 2009-01-15
Punkty pomocy: 5

Chłopaki, zajrzyjcie na mój blog. Tam jest odpowiedź.

Piotras (niezweryfikowany)

Miej honor i zostaw ja .Znam taka sytuacje z wlasnego zycie ;/ nie jest przyjemne ...JA ma honor i nie podrywam zajetej laski

Mad
Portret użytkownika Mad
Nieobecny

Dołączył: 2008-12-28
Punkty pomocy: 2

A co jeśli jakaś zajebista laska w związku zacznie podrywać Ciebie (sama będzie pchać Ci się do łóżka) też będziesz honorowy.
czy wtedy już będziesz myślał- jak nie ja to ona sobie kogoś znajdzie z kim zdradzi swojego chłopaka czy męża wiec szkoda taką okazję zmarnować Smile

Vim
Portret użytkownika Vim
Nieobecny

Dołączył: 2009-02-01
Punkty pomocy: 11

Założyłem temat na forum o podobnej sprawie i userzy otworzyli mi oczy...

Każdy oczywiście może robić jak chce, ale myślę, że gdyby laska, będąca w związku, pchała mi się do łóżka, zwyczajnie bym ją wyrzucił. Wiem, głupi jestem, ale jak ktoś już wyżej pisał, honor ważna rzecz i jakoś tak głupio stawać pomiędzy dwoma osobami.

vector (niezweryfikowany)

Jeszcze nie wykonałem żadnego kroku ale wkrótce go wykonam. Rozumiem argumenty, że odbijanie komuś dziewczyny jest nie przyjemne dla jej chłopaka. Jednak ja nie traktuję tej sytuacji w kategoriach życia i śmierci. Jeśli nie będzie zainteresowana nie będę rozpaczał czy czekał w nieskończoność.

Ten jej boyfriend jest studentem z wymiany i opuści miejsce, gdzie studiuje za 2 lub najdalej 6 miesięcy. A dziewczyna zostanie. Czy więc nie lepiej teraz zaatakować i zbudować być może dłuższy związek ?

Piotras (niezweryfikowany)

Zgadzam sie z Vieme.Ja bylem w zwiazku i mialem kilka okazji na skok w obok ,ale z szacunku do swoojej laski ,siebie i tej chetnej nie zrobilem tego .NIe lubie krzywdzil kobiet ;]

Piotras (niezweryfikowany)

Zgadzam sie z Vieme.Ja bylem w zwiazku i mialem kilka okazji na skok w obok ,ale z szacunku do swoojej laski ,siebie i tej chetnej nie zrobilem tego .NIe lubie krzywdzic kobiet ;]

marso (niezweryfikowany)

Ludzie co wy pieprzycie??Dam wam rade nie podchodzcie do laski!!Dlaczego??No bo przeciez moze miec chlopaka haha
Albo jak podchodzicie do jakiejs laski to pytajcie od razu czy ma chlopaka hehe.
Ja robie tak ze jak mi sie laska podoba to podbijam lapie kontakt i normalnie utrzymuje z nia znajomosc.Kazdy blad kolesia jest punktem dla mnie.Nikt nie karze wam jej dziennie wciskac jakichs bajeranckich tekstow i zapraszac na kawe.Poza tym jak sie poznacie i Ty jej sie spodobasz i mimo ze ma faceta bedzie sie chiala umowic to jej powiesz, ze nie bo ma faceta tak?Laughing out loud Wiekszosc lasek ma faceta ale wcale nie jest powiedziane ze jest z nim szczesliwa.Jak wdepniecie za daleko napewno da wam jakis sygnal...

Vim
Portret użytkownika Vim
Nieobecny

Dołączył: 2009-02-01
Punkty pomocy: 11

Ok, ale mówimy o sytuacji, kiedy ona jest z kolesiem szczęśliwa, choć to też jest rzecz względna.

Jest wiele dziewczyn wolnych, serio, ja ostatnio spotykam same takie;p

Mad
Portret użytkownika Mad
Nieobecny

Dołączył: 2008-12-28
Punkty pomocy: 2

Fajnie by było jakby laski też tak myślały jak Vim i Piotras Wink Ja przestałem się łudzić już dawno temu że jest coś takiego jak szczerość ,szacunek. Właśnie co do tego wpychania się do łóżka to na któregoś tam sylwestra byłem z kumplami na imprezie takiej domowej było ze 20 osób była tam fajna dupa ale zaraz dowiedziałem się że jest zajęta chociaż się zdziwiłem bo już to jej przywitanie z nami mi nie pasowało:) no ale siedzimy tak oczywiście do godziny 11 niektórych trzeba było zbierać ja byłem kierowcą odwoziłem ich po domach. Ta dziewczyna mi pomagała ich odwozić bo ja nie znałem miasta no i tych ludzi z imprezy cały czas rozmawiałem z nią o jakiś głupotach w końcu ona mówi żeby się zatrzymać na parkingu wiadomo po co. Ona od razu chciała przejść do rzeczy no ale ja z panikowałem:)i do niczego nie doszło poza tym że chyba była trochę zaskoczona albo wkurwiona Smile Później jeszcze pojechałem z jej chłopakiem po wódkę. A za jakiś czas się dowiedziałem że właśnie w tym czasie mój znajomy ją wyruchał Smile I w sumie wyszedłem na frajera Smile Teraz już bym nie odpuścił sobie ta strona jednak otworzyła mi oczy tyle szans co mi w życiu uciekło przez takie niby zasady to głowa boli. Kumple mają wspomnienia zajebiste a ja satysfakcje że, postąpiłem jak dżentelmen:D Podam jeszcze ciekawy przykład jak dorabiałem sobie kiedyś na wakacje jako kelner na bankiecie dla przedstawicieli jakiegoś funduszu emerytalnego praktycznie same laski tam były od HB 5-9 tak bym to teraz określił:) Impreza odbywała się na polanie w lesie. Stał tam namiot było pieczenie prosiaka, orkiestra. Wszystko ładnie dopóki panie sobie nie wypiły trochę. Potem zaczęło się szczypanie głupie teksty ( Tak na marginesie powiem że faceci w klubach ze striptizem zachowują się bardziej kulturalnie ) Moi koledzy po fachu zajebiście się bawili wiadomo dlaczego. Ja nalewałem piwo do nikogo się nie odzywałem w ogóle jak mi któraś coś powiedziała to ja zaraz cały czerwony się robiłem przez co one jeszcze lepiej się bawiły ale to wtedy był mój czas walki z nieśmiałością. Te panie zaraz zapraszały kolegów do swoich pokoi i najlepsze jest to że każda z tych pań miała chłopaka albo męża jak koledzy opowiadali one sex z obcym facetem nie traktowały jako zdrady swojego partnera to był tylko taki niewinny flirt:) Tak jak sobie pomyśle to miałem szczęście że moja ex poszła w tango z gościem ale powiadomiła mnie kilka dni wcześniej o tym. Dostałem smsem że z nami koniec. Bo bardziej bym się wkurwił za taki niewinny flirt Smile Jednak po tym względem okazała się uczciwa:)
Ale Ogólnie rzecz biorąc to teraz już nie patrze czy dziewczyna ma chłopaka czy nie chuj mnie to obchodzi to jej zmartwienie ale w małżeństwa się nie mieszam:)

blasiu
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-10-16
Punkty pomocy: 219

Hahahaha kobieta najebana - dupa dana ;D

Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku

Vim
Portret użytkownika Vim
Nieobecny

Dołączył: 2009-02-01
Punkty pomocy: 11

Powiem Ci lepiej... miałem kiedyś dziewczynę, przez 3 miesiace, zostawiła mnie i przez rok się o nią starałem, nic z tego nie wyszło.

Minął kolejny rok, ja znalazłem sobie właśnie tę, którą teraz "opłakuję"(;p) i zdarzyło się kilka rozmów z tą byłą... nie wiadomo, czemu, schodziło na seks. Ona miała chłopaka, a wyraźnie dawała mi do zrozumienia i nawet mówiła wprost, jak fajnie byłoby się ze mną przespać... niestety, były to rozmowy tylko przez gadu, a ja, jako dżentelmen, oczywiście przypomniałem jej, że ma chłopaka;p

Mad, każdy facet by się wnerwił. Ja, choć ogólnie rzecz biorąc, potrafię wiele wybaczyć, to zdrady jednak nie toleruję...

sierota
Portret użytkownika sierota
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: małopolska, Chrzanów

Dołączył: 2009-01-20
Punkty pomocy: 0

Na złe kobiety jest metoda:
- nie mieć honoru
- nie dawać satysfakcji
- ruchać inne laski w pipki jak najładniejsz
- być kulturalnym i odcinać się od tematu
- brać tylko 10% z tego co mówią do siebie

Andrew
Nieobecny

Dołączył: 2009-01-15
Punkty pomocy: 5

Ludzie, gdzie Wy błądzicie tymi myślami. Z takim podejściem tylko utrwalacie stereotyp o mężczyznach-wykorzystywaczach. Na złe kobiety jest metoda? Na jakie znowu kurwa złe kobiety? Znacie jakieś? Co to znaczy zła kobieta? Ta która zdradza, czy ta która jest niehonorowa, czy ta która często idzie do łóżka dla bzykania? Wiecie, że mówicie o 90% populacji kobiet na świecie? Dobre kobiety nie zdradzają? Chyba mam następny pomysł na blog.

Vim
Portret użytkownika Vim
Nieobecny

Dołączył: 2009-02-01
Punkty pomocy: 11

Nie ma złych kobiet, nie ma też złych mężczyzn. Wszystko zależy od podejścia. Ok, czasem w złości można sobie pomyśleć "ale z niej k...", ale nie można tego przenosić na inne kobiety. Każda jest jednocześnie i dobra, i zła - w zależności od tego, po której stronie barykady jesteśmy:)

BosskiOralny
Nieobecny

Dołączył: 2009-10-14
Punkty pomocy: 0

Tak sobie czytam i zastanawiam się czy ja nie żyje w jakimś innym świecie niż wy czasami Smile
Wszystko zależy od kobiet na moje ogólnie rzecz biorąc to dziwek się brzydze nawet xD
Chciałbym wam powiedzieć że to jest według mnie kwestia dogadania i szczerości przedewszystkim kontakt szczerych rozmów Smile
Zarówno jak jak i Istotka z którą obecnie jestem lubimy czasem poflirtować ale są granice możecie mieć mnie za frajera mówić mi swoje ale ja wiem swoje rozmawiam z Nią nawet o flirtach naszych po boku Smile
Mówicie głupie? no nie wiem Smile Szczerość jest podstawą a jak słyszę czasem że jakiś koleś na pozór zgrywający rumaka zaczerwienił się przy rozmowie z Nią to nawet mi się śmiać momentami chce Smile
Co do seksu po boku mam taką przewagą że mieszkamy razem a gdyby to zrobiła poznałbym po zachowaniu xD Po stosunkach jest taka hmmm zamyślona jakby to określić Tongue
Po za tym ufa mi to czemu ja nie mam zaufać jej?
A frajertwo to jest odbijanie zajętych kobiet wedłóg mnie Smile
to moje zdanie na ten temat

Tical (niezweryfikowany)

Hejka wszystkim.
Mam podobny problem. Nie szukam tu ocen moralnych podrywania panny mającej (w tym przypadku) narzeczonego, a rad jak to zrobić. Niestety zostałem zakwalifikowany jako przyjaciel (choć może sami ocenicie po dalszej części postu jak to jest i jako bardziej doświadczeni wyciągniecie jakieś wnioski). Sprawy wyglądają tak:
-Ona jest z nim szczęśliwa (przynajmniej tak mówi) od 6 lat. Potwierdza to spora ilość wspólnych zdjęć na nk, gdyby był jej obojętny to miałaby większość zdjęć swoich, a nie z nim - choć mnie to nie obchodzi, że jest szczęśliwa z nim, wolałbym by była szczęśliwa ze mną. Życie jest za krótkie, by powiedzieć "szczęśliwy jestem, że Ty jesteś szczęśliwa z kimś innym" - kierowałem się tą zasadą przez całe życie i jakoś szczęśliwy tak naprawdę nie byłem. Doszedłem do wniosku, że jeśli sam za wszelką cenę o swoje szczęście nie zadbam to nikt tego za mnie nie zrobiła. Dziewczyna jest w moim wieku, on jest od niej o 6 lat starszy. Nie wiem, czy tak naprawdę są szczęśliwi, ona niewiele o nim mówi (może dlatego, że to mnie smuci?), ja ich też specjalnie razem nie widuję, choć po zdjęciach z nk można wywnioskować, że są...
-Ona wie, że mi na niej zależy, znamy się od pewnego czasu (8 miesięcy) i nie dało się tego ukryć przez tak długi okres.
-Jak już napisałem, zakwalifikowała mnie jako przyjaciela, gdy widzi czasem, że jestem smutny przez to, że ona jest z nim w związku to bardzo się tym przejmuje i obwinia siebie (choć czasem wydaje mi się, że po to, aby pokazać swoje dobre serce). Wiele razy mi mówiła, że u niej w sferze uczuciowej się nic nie zmieni, że ona go kocha i że dla mnie droga do jej serca i zajęcia jego miejsca jest zamknięta.
-Dziwi mnie jedno: spędza ze mną naprawdę masę czasu. I w realu i przez Skype'a. Ostatnio rozmawialiśmy przez 9 godzin (najpierw na żywo, później do późnej nocy na Skype). Czasem jest to mniej, ale bardzo często np poświęcamy sobie 4-5 godzin i rozmawiamy do późna. Wiem, że dla zwykłego kumpla/przyjaciela nie poświęca się tyle czasu. Gdybym ja zakwalifikował jakąś pannę jako koleżankę/przyjaciółkę to w okolicy północy bym mówił "sorry mała, idę spać".  Minusem tutaj jest to, że jestem na każde zawołanie (przeważnie to ona pierwsza kończy rozmowy, chyba że trwają do późnej nocy, to ja pierwszy, bo ja prędzej wstaję, zaczynam pracę od rana, ona od południa). Ostatnim razem zniknąłem na 4 dni, nie odpisywałem na maile, pojechałem sobie daleko. Nie było to bez zapowiedzi, powiedziałem jej, że muszę przemyśleć to wszystko, posegregować sobie uczucia, przeanalizować wszystko. Bardzo się przejęła tym, ale napisała, że rozumie i wierzy, że podejmę najlepszą decyzję dla siebie. Jednocześnie pisała, że wszystko będzie dobrze, że ona rozumie co ja czuję i że ona wie, że ja już drogę jednak wybrałem, tylko teraz się zastanawiam czy to dobry wybór. Przez te 4 dni dostałem 3 maile (ogólnie piszemy do siebie dość dużo maili). Po powrocie zaraz spytała do jakich wniosków doszedłem i widać było, że jest przejęta. Powiedziałem jej wtedy romantycznie, że przegrałem z tym co czuję i że ona jest dla mnie ważna. Wzruszyło ją to, ale powiedziała, że ta droga prowadzi do nikąd. Jako niedoświadczony podrywacz mogę jedynie uznać, że ona boi się, że może mnie stracić i że w takich chwilach niepewności stara się jakoś mnie nakłonić do nie zbaczania z drogi. Gdy widzi, że już nie zboczyłem, znów robi się pewna i mówi, że jej uczucia się nie zmienią nigdy wobec jej narzeczonego. Mogę być w błędzie. Podczas tej rozmowy (gdy 3 razy powtórzyła ten argument) ja się zasmuciłem i po naszej dyskusji, gdy westchnąłem i powiedziałem "trudno", spytała się, czy zmieniłem podjętą decyzję.

I teraz tak:
-Wiem, że popełniłem masę błędów. Proszę o nie odsyłanie mnie do tych artykułów po lewej i postów na forum bo je przeczytałem, niektóre błędy znalazłem sam, innych zapewne nie. Byłbym wdzięczny Wam, bardziej doświadczonym o ich ukazanie Smile
-Jednocześnie poprosiłbym o ocenę całej sytuacji, ja z racji tego, że jestem zaangażowany uczuciowo w całą sprawę, mogę nie dostrzegać, albo źle oceniać niektóre fakty.
-Nie proszę o ocenę moralności całej sprawy. Przez okres znajomości z tą dziewczyną przeanalizowałem wszystko, wymieniłem sobie plusy i minusy i odpowiedziałem sobie: Tak, chcę by była ze mną. Teksty typu "nie rozwalaj szczęśliwego związku" już słyszałem. Proszę tylko o radę, przeanalizowanie sytuacji i pomoc, za którą będę naprawdę Wam wdzięczny. Nie jest to sprawa łatwa dla mnie, jestem w nią bardzo zaangażowany, nie daje mi spać, jem mniej i jakoś jest mi ciężko ostatnim czasem przez to. Dlatego wszelka pomoc będzie naprawdę dla mnie przydatna.

NieWiemNic
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: kalisz

Dołączył: 2010-02-26
Punkty pomocy: 1

Za dużo raportu wpierdolisz się tam gdzie byś nie chciał czyli w szufladke przyjaciel.Ograniczaj czas pobytu z nią.Mniej gadania wiecej roboty.I czasem nie obniżaj wartości jej chłopaka.Działaj tak jak by go nie było.

jeśli na każdym kroku pytasz innych co masz robić to moje rady nie są dla Ciebie.

blasiu
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-10-16
Punkty pomocy: 219

A mnie się wydaję, że będzie Cię tak trzymać jako koło zapasowe . Może jej obecny facet okazuję się nie stabilny, może czuje się zagrożona?

Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku

BoLo
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Strzegom

Dołączył: 2015-06-09
Punkty pomocy: 92

Ale wykopalisko Laughing out loud

El_Gringo
Nieobecny
Wiek: Doświadczenie niż wiek ważniejsze
Miejscowość: Górny Śląsk

Dołączył: 2015-01-10
Punkty pomocy: 32

Archeolodzy pełną gębą Smile Indiana Jones się chowa Smile hehe

By być wielkim mistrzem, musisz wierzyć, że jesteś najlepszy. Jeżeli to nieprawda – udawaj, że jednak jesteś - Muhammad Ali

Sukces polega na przechodzeniu od porażki do porażki bez utraty entuzjazmu. - Winston Churchill

El_Gringo
Nieobecny
Wiek: Doświadczenie niż wiek ważniejsze
Miejscowość: Górny Śląsk

Dołączył: 2015-01-10
Punkty pomocy: 32

Dubel

By być wielkim mistrzem, musisz wierzyć, że jesteś najlepszy. Jeżeli to nieprawda – udawaj, że jednak jesteś - Muhammad Ali

Sukces polega na przechodzeniu od porażki do porażki bez utraty entuzjazmu. - Winston Churchill

Mateusz.
Portret użytkownika Mateusz.
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Katowice/Rybnik

Dołączył: 2011-09-11
Punkty pomocy: 29

nagroda złotej łopaty za wykopalisko

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12795

woooooow...

odkopali, ale nie wiedza co!!! Toż to wpis słynnego Ticala:)SmileSmile z tej strony go nie znałem....

To niemal tak, jakby znaleźć zaginiony papirus;)

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Koker
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Tarnów

Dołączył: 2014-02-22
Punkty pomocy: 69

No no nieźle! A w końcu odzyskał ktoś te "zaginione" blogi Ticala?

"Nikt nie mówił , że będzie łatwo"

https://rs-clinic.com.ua

agroxy.com

https://cl24.com.ua