mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

PU a Związek – gdzie jest różnica

Witam! Postanowiłem dziś poruszyć problem, który mi nie daje spokoju już od jakiegoś miesiąca, dlaczego zasady i metody stosowane w podrywie nie sprawdzają się później w związku.

Tak naprawdę bardzo wielu ludzi ze społeczności, którzy są szanowani i przez niektórych uważani za PUA nie poradziło sobie ze związkiem nie umieli utrzymać w nim kontroli, dlaczego? Przecież przeczytali całe stosy książek o uwodzeniu, znali odpowiedzi na wszystkie shit-testy, mieli silna ramę itd. Nie chcę tutaj pokazywać, że jestem jakimś ekspertem w tej dziedzinie, bo sam też zawaliłem w związku wiele rzeczy, ale chcę się podzielić wnioskami, jakie wyciągnąłem.

Więc zacznijmy od początku spotykasz się z dziewczyną podrywasz ją i odnosisz pierwsze sukcesy doprowadzasz do kc i fc no i co dalej są trzy wyjścia:
1. Może zostać Twoją kochanką (ta opcja sprawdza się tylko, gdy ma chłopaka/męża, inaczej ona będzie na siłę dążyć do związku)
2. Może to być jednorazowa przygoda
3. Możesz stworzyć z nią związek
Jeśli wybrałeś 3 opcję to masz przej…ne;D. Ja dostrzegłem pewien paradoks, nie wiem czy ktoś jeszcze do tego doszedł? My jako faceci dążymy na początku do seksu, chcemy laskę przelecieć, kiedy w końcu to się udaje doprowadziliśmy do fc, dzieje się coś dziwnego powoli małymi kroczkami to kobieta zaczyna przejmować kontrolę w związku.

Wydaje mi się, że wynika to generalnie z tego, że my faceci genetycznie jesteśmy zaprogramowani na podryw by rozsiewać swoje nasienie;) natomiast kobiety od zawsze starały się utrzymać związek. I tak właściwie dążymy do tego, czego one od nas oczekują, to kobiety bardziej lubią seks, a to my się staramy by do niego doprowadzić.

Kiedy stosujemy jakieś metody z PU one z czasem je przejmują a nawet potrafią udoskonalać. Przykładowo będąc początkującym w PU chłonąłem bardzo wiele „cennych” rad.
- Ze lepiej dzwonić do kobiety niż pisać smsy, a na smsy nie odp. natychmiast.
- By nie spotykać się z kobietą zbyt często
- By poznawać inne dziewczyny
- Nie okazywać ze swojej strony zazdrości itp.
Na początku ta kobieta była bardzo mną zainteresowana mówił mi np. z takimi maślanymi oczami „Ty jesteś całkiem inny od innych”. Jednak z czasem tak mocno oziębiłem nasze relacje, że to ona zaczęła stawać się „niedostępna”, zrozumiałem, że ona zaczęła zachowywać się tak jak ja. Kobiety szybko potrafią się dostosować do konkretnego faceta by przejąć nad nim kontrolę. Jeśli jesteś zwykłym excuserem stosują inne metody, jeśli pewnym siebie facetem inne.

W związku można także napotkać wiele testów, na które nie znaleźliście wcześniej odpowiedzi w różnego typu materiałach. Mnie np najbardziej wkurza coś takiego: kobieta patrzy na mnie z ogromnym wyrzutem i mówi mi „Czy ty spotykasz się ze mną tylko z jednego powodu (seksu)?” Tak w ogóle, jeśli ktoś z was zna dobry sposób by z tym testem sobie poradzić niech napisze w odpowiedziach. Wszelkie komentarze dotyczące tego jak wy radzicie sobie z utrzymaniem kontroli w związku są mile widziane.

Pozdrawiam.

Odpowiedzi

Hej

Tam gdzie kończy sie uwodzenie zaczyna sie prawdziwy związek.
Mysle ze to kobiety jednak maja nad nami władze. Prędzej czy pozniej i tak facet musi sie poddać i ulec. Kobietom na dłuższą metę podobaja sie teraz ciapy.
Kobiety żądzą światem. Wink

Komentarz od Under'a :)

Witam Panowie...

Może ja się trochę wypowiem. Pomimo, że mam 20 lat mam już na koncie około 40 związków. Z tego 2 poważne (ponad rok czasu). Trochę już wiem o kobietach. Większość mnie zna, albo słyszała o mojej książce . Chciałbym powiedzieć kilka zdań na temat tego postu.

Nie zgadzam się z tym co piszesz. Tutaj dochodzi kwestia inner game. Bardzo, ale to bardzo ważna, która szybko wychodzi w związkach. Większość uwodzicieli, ma tak naprawdę fikcyjną pewność siebie i bardzo słaby inner game. W związku nie można grać, bo na dłuższą metę, to zostaje zdemaskowane. Poderwać kobietę, nie jest niczym trudnym. Tak samo ją przelecieć. Nie widzę w tym żadnej sztuki. Kobiety są mocno napalone...

Kontrola w związku. Powiem jak ją utrzymać. Na początek muszę jeszcze coś dodać. Jeżeli nie wyszalałeś się, nie potrzebujesz stabilizacji, twoja natura (szukania zdobyczy) szybko wyjdzie i będziesz miał poważne problemy moralne(sumienie).

Słyszeliście kiedyś o tym "Kontroluj, ale nie bądź kontrolujący ?". Bardzo fajne zdanie.
Ja na początku znajomości mówię kobiecie o moich zasadach. Co sobie cenię, czego nie lubię i czego nigdy nie zaakceptuję. Kobieta ma dwa wyjścia: albo zaakceptować moje zasady, albo odejść. Najczęściej akceptuje. Czasem pozwól jej się ścierać o coś mało ważnego.

Dopóki będziesz miał zasady, dopóki kobieta będzie czuła się bezpieczna. Wie, co się po Tobie spodziewać. Raz je złamiesz, albo pozwolisz bez konsekwencji kobiecie je złamać, STRACISZ KONTROLĘ NA ZAWSZE. Skąd to wiem ? Z doświadczenia Wink doświadczenie boli.

Musisz zrozumieć, że każda kobieta non stop szuka sposobu, aby testować twoją pewność siebie, twoją spójność z zasadami i tym co mówisz. Ona stanie na głowie, będzie się fochała, będzie płakała, będzie tobą manipulowała, aby Cię złamać. To może trwać nawet pół roku. Po tym czasie się ustabilizuje. Jeżeli raz odpuścisz, szybko ten związek się skończy. (to nie tylko moje przemyślenia, ale to co mi mówiły kobiety, gdy związek się skończył).

Druga sprawa :
- zawsze musisz być gotów odejść
- nigdy nie pozwól jej używać seksu do manipulacji
- nie bądź tyranem.

Do czasu, aż będziesz wstanie odejść (kontrola emocji), zobaczysz jaki związek może być łatwy i przyjemny. Gdy ona zerwie, a będziesz za nią biegał, twoje życie zamieni się w koszmar. Ucz się na moich doświadczeniach, a nie na swojej dupie.

Kolejna sprawa seks. Moja była raz spróbowała użyć seksu jako karty przetargowej. Wtedy jej odpowiedziałem "Dla mnie seks nie jest kartą przetargową. Zawsze Ci mówiłem, że nie musimy się kochać, jeżeli tego nie chcesz. Seks nie jest najważniejszy. On jest wyrazem uczuć. Jeżeli nie chcesz nie będziemy się kochać, ale twoje zachowanie nie jest fer". Walnij focha. Samo jej przejdzie i już tego nie zrobi. Jeżeli jesteś dobry w łóżku, takie sytuacje nie powinny Ci się zdarzać. Dla niej seks powinien być czymś przyjemnym. Jeżeli tak zawsze było to nie użyje dupy, aby tobą manipulować.

No i ostatnia sprawa. Nie bądź dla niej zbyt surowy. Dostarczaj jej pozytywnych emocji. Niech uśmiech i miłość gości w jej sercu, a nie wredny despotka który ją za wszystko każe.

Miej zasady, ale bądź kochankiem, który ją obdarowuje uczuciem.

Jeżeli jesteś silny wewnętrznie, możesz mieć dobry związek. Z kolei jeżeli pożegnasz się z zasadami pick upu w związku, będziesz miał tak naprawdę nieszczęśliwą kobietę.... Tylko prawdziwy kochanek wie, jak dać kobiecie marzenia.

Pozdrawiam
Under

Re

Dzięki za tak obszerny komentarz!
Pewnie masz w nim dużo racji kiedy rozpoczynałem ten związek byłem początkujący w PU dlatego nie do końca byłem sobą jeśli przeczytałem coś nowego chciałem to wypróbować;) teraz wiele rzeczy zrobił bym inaczej ale niech inni uczą się na naszych błędach a tym tekstem chciałem głównie podkreślić to że PU to nie związek

"Jeżeli nie wyszalałeś się, nie potrzebujesz stabilizacji, twoja natura (szukania zdobyczy) szybko wyjdzie i będziesz miał poważne problemy moralne(sumienie)" - właśnie zapomniałem dodać na ten temat, że w związek można wchodzić tylko wtedy gdy się go mocno chce wcześniej nie ma sensu

A jeszcze jedno pytanie co byś zrobił w takiej sytuacji chcę związku ale to kobieta pierwsza wylatuje z tekstem "że ona chce czegoś więcej (czegoś na całe życie)" jeśli w takiej sytuacji przytaknę i powiem że ja też chcę stabilnego związku to dla niej wygląda to tak że dałem się zmanipulować?

Portret użytkownika manfredsto

Muszę jedno naprostować.

Muszę jedno naprostować. "Kobieta będzie Cię testowała nawet pół
roku". Z całym szacunkiem, ale gówno prawda. Kobieta będzie Cie stale
testować. Jeśli ktoś mi powie, że po pół roku przestaje, to mu powiem,
że w pół roku nauczyła się jak robić to skutecznie, czyli tak, żebyś nie widział. Pozostałe uwagi
ważne i wartościowe. Pozdro

Under

Ja bym jej powiedział "Szukam kobiety wyjątkowej, która będzie moim ideałem na całe życie. Nie mogę Ci teraz obiecać, że będziemy, ze sobą na zawsze, bo nie wiem co nam los przyniesie. Chciałbym, abyś była tą jedyną, ale musimy poczekać. Nie pora na takie rozmowy. Cieszmy się sobą, a reszta przyjdzie sama... Mogę Ci tylko obiecać, że zawsze będę z Tobą szczery." Smile

Miażdżysz. Super tekst.

Miażdżysz. Super tekst.

To wszystko cenne i trafne

To wszystko cenne i trafne uwagi. Moim zdaniem, kręcimy się jednak w okolicach "rdzenia" związku, a autorowi tekstu chodziło raczej o sedno sprawy. Oczywiście jedną z najważniejszych rzeczy, przez którą związek upada, jest nuda i rutyna. Co zrobić żeby do tego nie dopuścić? Zapewniać atrakcje kobiecie, rozrywkę, emocje itd. itp. 
To wszyscy już wiemy. Ale jest jeszcze jedna, rzadko poruszana kwestia. Otóż mało kto wspomina o wspólnych celach, do których powinniśmy dążyć wraz z dupsztalem naszym. Dzisiaj pisałem już o tym w komentarzach do innego bloga, ale warto to powtórzyć. Jeżeli zaś chodzi o profil wspólnych celów, to już zależy od indywidualnych zapatrywań i marzeń każdego z nas. Nie chcę się rozpisywać, ale każdy chyba wie o co kaman. 
Na koniec chciałbym jeszcze dodać, że wcześniejsze wpisy dotyczą podstaw, bez których nie da się w odpowiedni sposób dojść do tego mojego "rdzenia" i są równie ważne co sam cel do któego dążymy...
Dobra kurwa, masło maślane, ale siedzę w robocie i nie chcę się zagłębiać w szczegóły. Wystarczy przeczytać pięć razy i będziecie wiedzieli o co chodzi. 

У нашей организации полезный сайт , он рассказывает про камагра киев https://cialis-viagra.com.ua/kamagra/
buysteroids.in.ua/inekczionnyie-anabolicheskie-steroidyi/testosteron/omnadren-250.html

danabol-in.com/injection/sustanon