mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak NIE WOLNO rozmawiać z kobietą.

Portret użytkownika Ar

Cześć,

Trochę mnie nie było. To fakt. Musiałem się zająć rzeczami bardziej przyziemnymi od kobiet : D. Mam nadzieję, że tęskniliście. Wszystkim, którzy mają ochotę poczytać o moich doświadczeniach - polecam wcześniejsze wpisy na blogu. Tyle autopromocji, którą my, chociaż prawie podrywacze, musimy nieźle opanować. Oczywiście najlepiej tak żeby nie wyjść na szpanera lub zadufanego w sobie egocentryka. Taka sztuka nazywa się kryptoreklamą. Trzeba wziąć swoje, czasem niespecjalnie ładne cielsko i postawić w fajnym świetle. No ale to nie jest łatwe. Występuje wśród nas taka tendencja, która potrafi bardzo popsuć to co wypracowaliśmy i może przepalić żarówkę w reflektorze, niegdyś tak kolorowo świecącym na nas. Może nawet nie zdążył się włączyć, a tu już taka "skucha"? Pogadajmy o GG.

Dużo w tym temacie zostało powiedziane. Wszyscy dookoła powtarzają, a niektórzy wręcz krzyczą "nie rozmawiaj przez gg, najlepiej je usuń!!!!111oneone". Robią to z pewnego, prostego powodu. W zasadzie są dwa, ale ten drugi jest smutny, więc od niego zacznę, żeby zabić te pozytywne wrażenie, jakie umiejętnie wypracowałem u Was pisząc wstęp : >. Yhh, jakie długie zdanie. No ale mniejsza.

- Pierwszy powód, dla którego ktoś Ci tak powie to czysty konformizm. Nieużywanie GG w rozmowach z dziewczynami to dogmat i truizm tej strony, ustanowiony przez podrywaczy będących filarem tej strony i ogólnie "rynku podrywania" w Polsce. Nic dziwnego, że reszta idzie za tym stwierdzeniem jak za przeproszeniem bydło, nawet nie zastanawiając się czemu tak się dzieje. Inni tak każą, to należy powtarzać. Wpływ autorytetu na bezmózgi. Im głośniej ktoś krzyczy "WYJEBAĆ GG!!!!!!!!!!" tym bardziej możesz być pewien, że o nim właśnie pisałem. Zresztą tego typu ludzie zwykle właśnie są hipokrytami i mówią jedno, a potem i tak czynią swoje.

- Drugi powód jest znacznie lepszy. Na spokojnie, bez krzyczenia i powtarzania populizmów powie Ci to każdy, kto się nad tym zastanawiał choć raz. Do tego grona należą ludzie, którzy na własnej skórze doszli do tego, że każdy komunikator to tak na prawdę fajne narzędzie, ale konieczne jest odpowiednie dozowanie go w rozmowie z kobietą. Tak, więc zachęcam, by poza teorią mieć także praktykę i co prawda nie popełniać tego błędu, lecz mieć jakieś doświadczenia z robieniem "na odwrót" niż każe serce, czyli z niepisaniem. Albo rób to z głową i co najważniejsze - z umiarem.

Wdrażanie porad z mobilklasik.info do życia traktujemy często zbyt dosłownie i łopatologicznie. Moim zdaniem to tylko ogólny szkielet, na którym musimy oprzeć swój styl, własne sposoby i działać pod konkretne środowisko. Dlaczego o tym piszę? Powiem po tej anegdocie, która właśnie przyszła mi do głowy. 

Powiedzmy, że jedziemy samochodem, bo przeczytaliśmy wszystkie artykuły "po lewej" ze strony "kieruj.org" i nawet dajemy radę. Te biegi jakoś wskakują, samochód, może nierówno w żadnym z kierunków ale jedzie. Nabywamy praktyki w swoim tempie. Wychodzimy przed szereg ludzi, którzy myślą, że będą jeździli samochodem jak napchają kwiatów i kanistrów z olejem pod maskę, oraz przed tych, w ogóle niepodejmujących wyzwania. Jest dobrze. Porady "jak skręcać" nawet nieźle się sprawdzają. Ale zaraz, zaczyna chyba kropić. Po chwili nie masz wątpliwości, że to zły dzień na jazdę samochodem. Powstał problem bo musisz sobie poradzić a na stronie niby trochę czytałeś o jeździe w deszczu. Tylko nie masz pojęcia jak z tego korzystać w praktyce. Próbujesz coś wykombinować, ale pewnie czeka Cię porażka. Z tym, że to dobrze dla Ciebie, bo zmotywuje Cię to do dalszego działania. 

Wielu z nas jedzie przez życie nie napotykając ww. deszczu a potem następuje wielkie rozczarowanie. Bo czy można nazwać się podrywaczem, nigdy nie mając za sobą sytuacji, w której poradziłbyś sobie kompletnie na czuja? Jechanie żywcem z mobilklasik.info zrobi z Ciebie tylko automat do wyrywania lasek. A jak wiemy - automat w razie problemu po prostu się wyłącza. Dlatego uważam, że indywidualne rozkminianie tego co zawarto na niniejszej stronie to 50% naszej wiedzy i umiejętności. Teoria nie starczy, a minimalna praktyka to konieczność. Z tą ww. teorią to też jest tak, że musimy ją sobie sami opracować. I to z tego powodu winniśmy czynić jak ludzie z drugiego typu odpowiadających na pytania związane z komunikatorem. Bez zrozumienia tego, nie pojmiesz dlaczego nie powinno się gadać z laską, na początku znajomości via. GG. Pozwól, że Cię naprowadzę trochę.

W kwestii komunikacji rozróżniam dwa jej rodzaje w przypadku gadania z kobietami:

-na żywo [x],

-na automat [y],

Automatem stajesz się powolutku. Dzieje się tak w czasie wysyłania setek sms, wiadomości, maili itd. Kobieta w końcu zacznie Cię utożsamiać ze swoim telefonem, a nie z Tobą. Ale mniejsza. Oto mój wzór na udane relacje z Twoim targetem w kwestii komunikacji:

                                                   y= 1/3 x

Prosty? No właśnie. Wyobraź sobie dwa manaty. Za każdym razem kiedy gadasz z laską przez telefon lub na żywo, jeden manat idzie do przodu. Tak samo w drugą stronę. Kluczem jest spowodowanie żeby manat "na żywo" był zawsze o 2/3 drogi przed drugim. Dlaczego?

Kobieta widzi Cię jako dwie osoby. Jedna to ta, która kryje się pod nickiem na GG, drugą widzi na żywo. Mimo, że zdaje sobie sprawę z tego, iż Ty to jeden Ty, jej podświadomość działa inaczej. Kiedy rozmawiacie już o bardziej zaawansowanych rzeczach przez GG, Twoja relacja z nią poprawia się i jak wiadomo drugi manat idzie do przodu. Po paru tygodniach zniknął już za horyzontem.Pierwszy ruszył parę razy o dwa kroki podczas mijania się z nią i mówienia "cześć". I pewnego razu, kiedy wreszcie się spotykacie, następuje pewne cholerne spięcie, z powodu nieprzewidzenia GG przez ewolucję. Wasze konta w komunikatorze znają się jak łyse konie, kiedy Wy macie nerwa gadając ze sobą, na żywo o pogodzie. Oboje czujecie się jakby ta druga strona dorwała się do Waszego szczegółowego pamiętnika z całego życia, mimo kompletnego nieznania się między sobą.

Tak na prawdę nigdy jej nie znałeś. Gadałeś z jej ksywą z GG, z jej numerem telefonu czy z adresem e-mailowym. Z nią nigdy. I kiedy Wasze relacje odbiegają od tych, które powinniście mieć ale na żywo, zaczyna się duży dyskomfort. Uwierz mi, sam przez to przeszedłem. Przeniesienie tego co wypracowaliście "online" do życia jest chyba niemożliwe. Na spotkaniu zaczynacie od nowa, ale przecież przez GG jesteście jak kochankowie. Rozdwoiły Wam się jaźnie i wszystko się poplątało. Nikt nie wie co się dzieje. Nasze mózgi nie są do tego przystosowane aby ogarnąć nowopowstały problem.

Więc następnym razem przemyśl wszystko zanim przyjmiesz swoją opinię za swoją i kombinuj jak najwięcej z wyrywaniem. Twój styl da Ci znacznie lepsze efekty, niż nawet najlepszy cudzy. Nie bądź konformistą i za cholerę nie daj drugiemu manatowi wyprzedzić pierwszego nawet o 1/3 jego drogi!!!

Pozdrawiam!

Odpowiedzi

Portret użytkownika Capone

Byłbym za tym, żeby dać to na

Byłbym za tym, żeby dać to na główną stronę, rozwieje wątpliwości nowych i mniej będzie tematów na zasadzie 'rozmawiałem z nią przez gg i tel, potem się spotkaliśmy i się nie odzywa :<<<<<<<<<<<< '.

Portret użytkownika Gabio

tak, ale już jeden podobny

tak, ale już jeden podobny artykuł napisał :uwodziciel: i jeśli ktoś jest kumaty to znajdzie go, ale wszechobecne lenistwo przeszkadza temu.

Portret użytkownika pentis

Zgadzam się, a poza tym długi

Zgadzam się, a poza tym długi jest ten art. sporo leni nawet do połowy nie dojdzie, a moim zdaniem meritum sprawy zawarte jest dopiero w ostatnich 3 akapitach. Sam początek jest zbędny.

Portret użytkownika Ar

Co do Uwodziciela to nikt nie

Co do Uwodziciela to nikt nie może mi jako zarzut postawić tego, że on już napisał podobny artykuł. Ten jest mój i jest całkowicie oparty na tym co zauważyłem. To, że jedna para gwiazd umieściła na okładce fotkę swojego nowo narodzonego dziecka, nie zabrania innej parze zrobić to samo. Niby dziecko, niby gwiazdy itd. Ogólnie się zgadza, lecz diabeł tkwi w szczegółach ; ). Zakładając bloga napisałem, że będę mówił o MOICH doświadczeniach i jeśli ktoś jest ciekawy tego to zapraszam do czytania innych artów ; )

Odnośnie zawarcia meritum w trzech ostatnich akapitach to się zgodzę. Rzecz w tym, że poprzednie mają na celu zmianę sposobu myślenia. Bez tego te ostatnie będą programem dla automatu, a nie czymś, co ma skłonić do refleksji. Ktoś powinien zacząć patrzeć na podrywanie po swojemu zanim zacznie się uczyć i to było celem tego wielkiego wstępu.

Pozdrawiam i dziękuję za komentarze!

Portret użytkownika Gabio

Ar, nie posądzam Cię o

Ar, nie posądzam Cię o skopiowanie, bo tamten art jest na ten sam temat ale inne kwestie trochę porusza. Napisałem to dokładniej w kwestii że już podobny artykuł był i jak ktoś chce przeczytać na ten temat to wystarczy wpisać w wyszukiwarce. Osobiście mi się podoba porównanie do automatu, po człowiek nie może używać ciągle tych samych gadek i zagrań.

 wielka racja!! ja wlasnie w

 wielka racja!! ja wlasnie w takie cos sie wpakowlem,ciesze sie ze ten wpis przeczytalem juz takich blendow nie bede popelnial...panienka zna mnie lepiej przez internet i czuje sie na luzie, a na zywo zamul !!

GG i inne tego typu

GG i inne tego typu komunikatory to nic innego jak narzędzie dzięki któremu ludzie mogą się podbudować, To teatr dla skrytych gdzie tacy stają się odważni, Gdzie brzydcy - piękni itd. Możliwe że już to tutaj gdzieś pisałem.

Ale nie raz byłem świadkiem sytuacji że kolesie się ubarwiali ostro na wirtualu a w realu była albo wtopa albo i nie, zalezy czy panienka była dość inteligentna jak zauwazyłz że ten rycerz wcale nie ma tak lśniącej zbroji jak na gg się wydawało Laughing out loud

Portret użytkownika Brave_Jim

E tam, artykuł fajny. Na

E tam, artykuł fajny. Na główną bo dawno nic nie było dodane ciekawego Tongue

A ja aby zachować porządek we

A ja aby zachować porządek we wszechświecie muszę mieć inne zdanie Laughing out loud

Tak jak poprzednie twoje wpisy mi się podobały tak ten już nie za bardzo. Zbyt on chaotyczny. Niby piszesz o relacji przez GG ale tak naprawdę po przeczytaniu tego po raz pierwszy nawet nie zrozumiałem wniosku. Może to być spowodowane tym że jest dość późna godzina, ja nie wyspany i przemęczony po treningu a może naprawdę tekst jest chaotyczny.

W każdym bądź razie - pisz dalej bo dobrze Ci to szło Wink
Pozdrawiam Smile

Świetny artykuł, zwłaszcza

Świetny artykuł, zwłaszcza porównanie z samochodem mi się podobało. Ale co to manat?

Portret użytkownika Ar

Wygoogluj : D Cięzko

Wygoogluj : D Cięzko opisać.

Pozdrawiam!

Bardzo dobry artykuł,

Bardzo dobry artykuł, propsy. 

Portret użytkownika Euro

Trochę chaotyczny, jak

Trochę chaotyczny, jak napisał andrew7, ten wpis. Z tematu na temat skaczesz Wink Niby piszesz o komunikatorach, potem  na koniec o swoim stylu... ja nie ogarniam Tongue

Portret użytkownika Neofita

Myślałem, że art będzie

Myślałem, że art będzie traktował o czymś innym, ale ok..

Wziąłeś się za dużą patologię. No i dobrze to wytłumaczyłeś.
Sam widziałem wiele takich apelów: NIGDY GG! GG TO GÓWNO!
Od zawsze podchodziłem do nich z przymrużeniem oka, ponieważ wiadomo, że nie wszystkie rady są dobre dla np. mnie. GG, czy sms to normalna rzecz. Skoro zdarza mi się rozmawiać takimi sposobami z kumplami to czemu nie z kobietami? Tylko jest taka rzecz, że z owymi kumplami spędzam kilkakrotnie więcej czasu w realu niż przez fale radiowe(czy inne diabelstwo). Tak samo powinno być z kobietami. 
Szczególnie spodobała mi się metafora wyprzedzania... Hehe, rzeczywiście tych ziomali z obciążeniem(kwiaty(może prędzej jakieś wieszaki zapachowe... Po co komu kwiaty w aucie?), benzyna) no i tych odpuszczających(tzw. low riderzy) mijamy już niedługo po przeczytaniu strony, ale na tych rajdowców z naturalnym talentem to już trzeba poćwiczyć trochu(praktyka, której oni mają już wiele za sobą). Co do deszczu to każdy kierowca powinien przecież być na niego przygotowany, więc nie ma co gadać. Tutaj jeszcze warto zauważyć, że nawet doświadczony rajdowiec może wyjebać przez nieuwagę, jadąc za szybko na śliskim zakręcie, ale wtedy pozostaje pozbierać samochód(ewentualnie wezwać Pomoc Drogową(kumple z browarami)) i jechać dalej... Szerokiej drogi! No i co by dziury za bardzo rozwalone nie były na twej drodze.

Portret użytkownika Euro

Sam widziałem wiele takich

Sam widziałem wiele takich apelów: NIGDY GG! GG TO GÓWNO!

No i słuszne apele Wink Ja owego "gówna" nawet zainstalowanego nie mam, a jeśli przesadzać to zdecydowanie w tą stronę, szkód przynajmniej nie narobi.

Wiesz, ja mam tak że mam gg i

Wiesz, ja mam tak że mam gg i z niego korzystam. Ale tylko po to aby sobie pogadać czasami z kumplami na gg. A jak juz mam gg jakiejs laski to tylko po aby się umówić na spotkanie. W zależności od tego jak mocno laska jest zainteresowana, tak szybko wysyłam propozycję spotkania (czasami nawet po samym "czesc" ). Za to nigdy ale to przenigdy nie wdaję się w jakieś gierki, rozmowy lub inne wymiany poglądów przez gg lub sms. W takich sprawach małe znaczenie ma to co piszesz a ważna jest mowa ciała i intonacja, która przez komunikatory zanika.

GG i SMS - na tak, ale tylko po to aby jak najszybciej umówić się z laska Wink

Portret użytkownika KRZEMEK

świetne. wbijcie sobie to

świetne. wbijcie sobie to kurwa mać do głowy i nie wkurwiajcie ludzi z tym gg i nk

Portret użytkownika cruZer03c

andrew a nie sadzisz ze

andrew a nie sadzisz ze chodzby glupi telefon bylby lepszy na umowienia od smsa? takie moje mysli...

A ja sie nie zgodze ze za dlugie, jak by byl krotszy to pewnie powiedzieliscie by ze za krotkie.Wlasnie cos takiego powinien przeczytac kazdy zaczynajacy ten"fach Laughing out loud ".Trafne porownanie z samochodem i wyprzedzaniem.Ogolnie bardzo przydatne prawdy plyna z Twoich doswiadczen.

PS:powrot w pieknej formie zaliczyles Smile

Oczywiście masz racje Jak

Oczywiście masz racje Smile Jak mam do wyboru zadzwonić a napisać sms to wybieram to pierwsze. To jest zawsze jakiś tam plus u laski bo większość właśnie robi to przez gg lub sms Wink

Heh własnie moj kumpel pisze

Heh własnie moj kumpel pisze sms na gg i na nk z nowo zapoznana dziewczyna. Najlepsze jest to ze to ona do niego napisała, on chce juz zerwac ze swoja obecna dziewczyna! Pytam sie go czy ona jest tez taka ładna na zywo jak na tych zdjeciach, odpowiedział mi... przeciez ja jej jeszcze nie widziałem:/ Mało nie pękłem ze smiechu bo potrawie sobie wyobrazic to jego uczycie przy pierwszym spotkaniu z nia, na poczatku pełne pewnosci siebie, wyobrazenia o majestatycznie klejacej i zgranej rozmowie, a słowo ,,cześc" bedzie wychodziło przez jego gardło tak jakby wchodził tam sporych rozmiarów kartofel w całosci, choc przez komunikatory nawijaja  tylko z przerwa na spanie i nawet jesli teraz maja setki tematów do rozmowy to i tak nie zna jej charakteru bo sms nie oddaja w pełni emocji i bedzie siedział z nia spienty jak spinacz w kasku na głowie ktory chroni ja przed wpadaniem tam pomysłow na zagadnienia do rozmowy.
 Ja i tak kocham mój styl uwodzenia polegajacy na spontanicznym podejsci do nieznajomej dziewczyny nawiazanie z nia rozmowy po odbiciu szit testów jest tak zaskoczona tym zjawiskiem ze juz potem z nie ma zadnego problemu.

a moim zdaniem to wszystko

a moim zdaniem to wszystko mozna o kant d... rozbic. Sa rzeczy ktorych sie nie przeskoczy, nie kazdy moze powiedziec sobie "jestem za.....ty" i z ta wiara uderzac do kobiet. Jak ktos, tak jak ja, nie umie sie przelamac to sie w zyciu nie przelamie i tyle na ten temat...

To gnij dalej i powodzenia w

To gnij dalej i powodzenia w zyciu

Uhuuhuh niezle czlowieku to z

Uhuuhuh niezle czlowieku to z kim ty piszesz?

Ja mam zawsze identyczna osobe jak na gg Wink Czasem nawet lepszą.

Jasne, a potem wchodzisz na

Jasne, a potem wchodzisz na forum i pytasz dlaczego masz problem z laską/ami, tak jak w ostatnim swoim wpisie.

Portret użytkownika KRZEMEK

a średnia ocen oczywiście

a średnia ocen oczywiście kurwa 8,6 - bo po 1 ŚWIĘTE GADU GADU pocisnął, po 2 połowa nie zajarzyła tego wpisu bo zbyt skomplikowane dla coponiektórych dzieci neo. Baardzo dobrze że to Gracjan dał na główną.

Portret użytkownika Ashkael

^^ Przypomniała mi się akcja

^^
Przypomniała mi się akcja z przed paru tygodni. Idę sobie koło hali sportowej, widzę ładną dziewczynę. A że treningu nigdy za wiele, podbijam, przedstwiliśmy sie sobie, trochę budowania raportu i papa (spieszyłem się).
Nastepny dzień, wiadomości na nk i gg od niej o identycznej treści Tongue Gdy jej zarzuciłem to, że przez komunikatory to można co najwyżej o pogodzie porozmawiać,  to strzeliła focha twierdząc, że ją olewam Tongue

Portret użytkownika Neofita

toś dojebał do pieca...

toś dojebał do pieca...

Portret użytkownika Malbos

kwestie gg chyba każdy musi

kwestie gg chyba każdy musi przerobić aby zrozumieć to co napisałeś Wink

Portret użytkownika zlotychlopiec

Całkiem niezły artykuł,

Całkiem niezły artykuł, chociaż rzeczywiście trochę chaotyczny. Co prawda jestem dopiero na początku swojej drogi do zmiany siebie i swojego życia, ale też ostatnio doszedłem do podobnych wniosków (tylko nie miałem faz z manatami ;P).

Kłopot z GG jest taki, że tak jak napisałeś, można poznać jakąś osobę świetnie na GG i wiedzieć o niej prawie wszystko (w rzeczywistości to tylko złudzenie), ale później powstają trzy zasadnicze problemy. O jednym już napisałeś - spotykają się dwie osoby, które niby się znają, ale nigdy się nie spotkały i powstaje pełna napięcia sytuacja, bo nigdy tej osoby nie widziałeś, a masz wrażenie, że wie o tobie bardzo wiele, tak jak ty o niej.

Ale co gorsza z tego wynika drugi problem - na GG mogliście już przerobić mnóstwo tematów, poczynając od tych o których rozmawia się na początku znajomości, do tych bardziej intymnych i nagle okazuje się, że na żywo nie masz o czym rozmawiać z tą dziewczyną, bo przecież nie będziecie powtarzali rozmów z GG, więc pozostaje co najwyżej rozmowa o pogodzie, albo jakichś pierdołach. Po prostu NIE MOŻESZ DWA RAZY POZNAĆ TEJ SAMEJ OSOBY.

I tu powstaje trzeci problem - masz w głowie mnóstwo, wyrobionych podczas długich "gygowych" rozmów, złudzeń na temat tej osoby, które uważasz za prawdziwe, ale ta wiedza całkowicie różni się od tej, jaką zdobyłbyś rozmawiając z tą osobą na żywo od początku. I co teraz z tym zrobić? Jak napisałem wyżej, nie możesz jednej osoby poznać dwa razy. Te wszystkie nieprawdziwe rzeczy o niej, które masz w głowie, już tam pozostaną i bardzo ciężko będzie je zmienić, niezależnie od tego, jaka naprawdę jest ta osoba. Trudniej tym bardziej, że... [tu patrz punkt drugi - nie będziecie powtarzać rozmów;)] A jeśli są to bardzo pozytywne rzeczy, to może nawet gorzej, bo przecież w rzeczywistości ta osoba nie musi być wcale taka wspaniała. W odwrotnym przypadku też oczywiście będzie niedobrze, bo twoja opinia o niej (lub jej o tobie) może być krzywdząca, a jest przecież nieprawdziwa.

Ale przechodząc do odpowiedzi na pytanie "'gygować' czy nie 'gygować'?Wink Uważam, że można, ale nie za dużo. Rozmowy godzinami raczej odpadają. Osobiście staram się robić to na wyczucie. Tzn. rozmawiam tylko tak długo, jak naprawdę mam ochotę i póki rozmowa sprawia mi (i rozmówcy) dużą przyjemność, jak zaczynam czuć, że trzeba ją trochę ciągnąć na siłę, to kończę. Druga zasada to zasada priorytetów. Jak mam jakieś inne zajęcia, powiedzmy czytanie tego bloga Wink, to ma ono wyższy priorytet, bo to jest czas dla mnie (lub na zrobienie czegoś, co musi być zrobione w przypadku czegoś innego) i wtedy automatycznie skracam rozmowę do kilkunastu minut, max. pół godziny jeśli mogę sobie pozwolić.

A co do metody 1/3 to wydaje się być sensowna i jeśli ktoś nie wie, ile rozmawiać, to powinien ją zastosować. Sam być może też będę ją stosował od czasu do czasu.

PS. Mam nadzieję, że to co napisałem jest w miarę zrozumiałe i sensowne. Pozdrawiam

Hmm właśnie ostatnio miałem

Hmm właśnie ostatnio miałem taką sytuację spotkałem się z laską poznaną na czacie i potem gadalismy miesiąc przez gg bo nie było kiedy sie spotkać. Kiedy pierwszy raz spotkaliśmy się w realu wszytko było do bani i pomyslałem ,że to staraszna pomyłka ładna dziewczyna ale jakoś  nie nadajemy na tych samych falach hehe pomyslałem że chyba lepiej będzie się do niej nie odzywać bo szkoda czasu skoro sie nie dogadamy ale siostra namówiła mnie żebym dał jej szansę. Zgodziłem się no i z następnymi spotkaniami jest coraz lepiej może dlatego że gg sobie ograniczyłem tylko do umawiania się z nią i z innymi a głębsze rozmowy toczymy na żywo Laughing out loud

https://vy-doctor.com.ua

www.bestseller.reviews

Анаполон Ультра купить