mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

PU to radość i przyjemność :D

Portret użytkownika Hektor

PU z założenia ma dawać radość i przyjemność dlatego też o tej… swojej radości dzisiaj napiszę. Nie będzie to opis jednej akcji ale wyrwane ciekawe, śmieszne i mające w sobie mądrość i radość fragmenty rozmów z ludźmi, których miałem okazję poznać.

1.Siedzę sobie ze swoją zabójczo piękną dziewczyną na imprezie w miejscu oddalonym od ludzi i rozmawiamy. Nikogo tu nie ma, ale zobaczył nas jakiś koleś i podszedł bliżej, usiadł naprzeciwko mnie bokiem do mnie na krześle w odległości około 1m i tak siedzi. Osoby w rozmowie K- koleś, D- dziewczyna, H- Hektor, czyli ja.
D: Hektor poszedł byś ze mną na zakupy i mi pomógł siatki nosić
H: yy nie (w satyryczny sposób)
D: yyyyy
K: ja bym z Tobą nawet i codziennie chodził
H: o widzisz! Chłopak zamiast mnie będzie za Tobą nosił zakupy
D: (uśmiech)
H: Chociaż wiesz kochanie… jakbyś chciała kupić sobie sexy bieliznę i potrzebowała byś porady… to możesz na mnie liczyć.
D: Hektor dlaczego ja nigdy nie dostałam od Ciebie kwiatów?
H: a czym na nie zasłużyłaś?
K: Ja bym Ci codziennie kwiaty przynosił
H: o widzisz! Kolega będzie Ci kwiaty za mnie przynosił
D: (śmiech)
Koleś przysiadł się do mojej dziewczyny z drugiej strony, skulony prawie w pozycji embrionalnej i mói:
K: gdzie mieszkasz?
D: tutaj nie daleko
K: ja też jestem miastowy
H: a ja jestem prosty chłopak ze wsi
K: (do dziewczyny) w tym miesiącu już cztery i pół koła przemieliłem (tłumaczenie- wydałem na imprezki 4,5 tysiąca PLN)
D: oooo..
K: mam teraz dobrą robotę, trochę nie legalną ale dobry hajs. Może się kiedyś umówimy, zaprosiłbym Cię na wesele.
H: a mnie?
D: no nie wiem
I teraz najlepsze!!!
K: wiesz wpiszesz sobie moje nazwisko na NK… zobaczysz jakie mam zdjęcie (koleś mówił to z taką dumą jakby można go było znaleźć w pierwszej 100 najbogatszych polaków. Ja zsunąłem się na krześle, takiego tekstu jeszcze nie słyszałem:D)
Koleś wstał wyciągną fajkę i pali.
D: Ty palisz? (moja dziewczyna ma uczulenie na dym i mdleje jak się nawącha)
K: (z takimi oczami jak kot ze shreka) gdybym miał drugą połówkę to bym nie palił… jasne
H: ale zero siedem też mogło by być.

Potem tańczę sobie z dziewczyną a koleś się nam przygląda ostentacyjnie. Wcześniej chciał parę razy tańczyć z moja D. ale ona nie chciała. Złapałem ją za rękę, powiedziałem na ucho, że zrobimy teraz coś szalonego i przyprowadziłem ją do typa, zabrałem mu aparat który miał. Tańczy z nią a ja im zdjęcia cykam, myślę sobie niech ma na NK, za odwagę niech ma, dla niego taniec z nią to coś nieziemskiego i nieosiągalnego dla mnie codzienność. Chłopak tyle uśmiechu mi przyniósł swoim zachowaniem, że chciałem mu się jakoś odwdzięczyć ;D.

2. Jadę sobie samochodem z Gracjanem i widzimy na chodniku koleś z super zamkniętą i niepewną mową ciała rozmawia z mało piękną dziewczyną.
Gracjan: Patrz! A potem napisze na mobilklasik.info, ”wyrwałem na ulicy HB9, tu zaznaczam, że oceniam bardzo surowo. Co dalej, pomóżcie” Wyrwał HB9 a nie wie co dalej hahahaha:D

3. Usiadłem sobie przy barze pomiędzy dziewczynami i rozmawiamy, doszło do związków i seksu, i powiedziałem im, że zdradzałem swoje dziewczyny. Strasznie się oburzyły i mówią, że one są we wspaniałych związkach z miłości i takie tam. Była tam taka barmanka z ogromnymi piersiami, ogromnymi i piękną buzią, która też miała chłopaka.
Powiedziałem jej, że jestem striptizerem. Nie uwierzyła mi więc mówię żeby ze mną zatańczyła. Nie było tam parkietu wiec wybrałem większy kawałek podłogi między stolikami i tańczę z nią, dziewczynie oczy się zaświeciły, wszyscy się patrzą. Skończyłem i wracamy do baru a ona ściskając mnie w pół mówi:
Ona: Gdybym nie miała chłopaka to bym się z Tobą umówiła
Ja: Gdybym nie był gejem to też bym się z Tobą umówił
Zrobiła mi dobrego drinka ze ten taniec i sobie rozmawiamy. Jakaś jej koleżanka z chłopakiem wychodziła i całuje ją na pożegnanie, to ja też nastawiłem policzek i dostałem buzi Sexy . Potem wyszła do toalety i spotkałem ją pod męską, więc mówię:
H: o chodź mnie oprowadzisz żebym się nie zgubił
Ona: ok.
(wchodzimy do środka ona mi pokazuje gdzie co jest)
H: Jesteś prawdziwą Krakowianką?
Ona: nie
H: a to szkoda
Ona: dlaczego? Ale długo tu mieszkam
H: bo jestem z daleka a słyszałem, że dziewczyny z Krakowa nie umieją się całować. A Ty jak oceniasz swoje umiejętności w całowaniu w skali od 1 do 10?
Ona: na 15
H: bzdura, udowodnij
(całuje mnie mmmmmm i mmmmm)
Ona: no i co?
H: hhhhmmmmmm, góra 6.
Ona: aha
(wyszła, ja zrobiłem siku i poszliśmy z chłopakami na dalszą część nocy w klubach).

4. Siedzimy sobie z kolegą i czekamy na autobus i siedzi obok mnie dziewczyna, patrzę się na nią i widzę że ma dziurę po kolczyku na środku górnej wargi.
H: jejku gdzie Ty kolczyk miałaś, pewnie bolało
Ona: no trochę
H: przecież tu jest na środku jeszcze taka skórka, błonka, nie uszkodziło Ci jej?
Ona: tak tą wargę zawinęła na nos i palcem pokazuje, no jest… taka jak na penisie
H: hahaha dobra jesteś, trochę pijana
Ona: widać?
Kolega: w skali od 1 do 10…. Na 12
Ona: tak?
Kolega: nie, na 7

5. Jestem na imprezie i od 15 minut rozmawiam z dwiema super dziewczynami. A tu przychodzi i siada na brzegu kanapy dobrze napakowany koleś obwieszony łańcuchami w Koluszki, parę lat starszy ode mnie. Usiadł i słucha wszystkiego z uśmiechem. Ja robie swoje a on mocno pewny siebie zaczyna mi przeszkadzać.
On: wyglądasz na takiego, że laski na Ciebie lecą, masz dziewczynę?
H: mam
On: nie mówiłeś pewnie o tym dziewczynom. Nie mówił wam dziewczyny nie?
One: nie
Powiedział jeszcze coś co mi zburzyło klimat i myślę sobie= ten samiec alfa zaraz mnie zniszczy jak nie gadką to ręcznie, muszę coś z tym zrobić.
H: człowieku jak Ty to robisz że masz takie wielkie bicepsy, w ogóle jesteś świetnie zbudowany
(koleś już w piórka obrasta a ja mówię dalej)
H: wiesz ja ćwiczę trochę ale jakoś nie chcą mi te mięśnie rosnąć
On: pewnie źle ćwiczysz, ale masz zła dietę
(usiadłem obok niego, odwróciliśmy się od dziewczyn i gadamy)
On: musisz więcej węglowodanów jeść, mniej powtórzeń robić
H: ja ćwiczę tak i tak
On: to spróbuj tak i tak i na pewno będzie dobrze
(widzę, że dziewczyny już się wykładają na tej kanapie ze śmiechu)
H: ok, dzięki za radę kolego, ja idę teraz zobaczyć na salę, jak chcesz to chodź ze mną.
On: tutaj trochę posiedzę bo właśnie tam byłem
H: ok, to jeszcze się pewnie zobaczymy
Tak zneutralizowałem samca alfa a z dziewczynami jeszcze sobie pogadałem ;D

6. Siedzę przy barze z kolegą i widzę wchodzą 4 dziewczyny, usiadły sobie za nami przy stoliku. Wstałem i podchodzę do nich, zaczynam rozmowę z najmniej ładną a do tych ładnych odwróciłem się plecami.
Na parkiecie jakiś pijany straszy koleś symuluję break dance.
H: jak Ci się podoba gwiazda wieczoru?
Ona: spoko (śmieje się)
H: pytam bo nie wiem czy go zatrudnić na stałe
Ona: pracujesz tu?
H: tak jestem menagerem tego klubu (byłem 1 raz w tym miejscu, ciągnę za taką szufladę przy stoliku, która się nie otwiera i mówię że musze zgłosić usterkę) Dziewczyny w śmiech.
Ona: nie potrzebujecie kelnerki?
H: nie już mam, a pyzatym to ciężka praca, znajdź sobie coś lepszego.
HB7: zawsze tu są w piątek takie imprezy
H: tak
Jeszcze chwile porozmawialiśmy i 2 najładniejsze zabrały mnie na parkiet, potańczyliśmy trochę, widzę kolega zagaduje 2 pozostałe i za jakiś czas dziewczyny poszły do domu bo było już po 3 a mu dalej na miasto ;D

7. Przelotem wpadam z dwoma kolegami to wypasionego fitness clubu, za ladą stoją dwie dziewczyny z nieziemskimi ciałami, brunetka i blondynka. Podchodzę i pytam brunetki.
H: cześć, ile kosztuje karnet?
HB9: dobowy?
H: nie, miesięczny
HB9: 160 zł
H: a dla biednych studentów z legitymacją?
HB9 z śmiechem: 140zł ale trzeba wyjść do 16
H: dlaczego? Jestem już dorosły
HB9: tak jest bo później dużo ludzi jest a jak ma się zniżkę to trzeba wcześniej przyjść
H: aha, a jest tu taka część typowo dla siłaczy, bo ja tylko jakieś rowerki i stepery widzę
HB9: jest tam dalej
H: a mogę pójść pozwiedzać
HB9: a masz buty na zmianę?
H: jak w szkole ;P no nie zabrałem ze sobą… ale w domu mam
(dziewczyny już mają banany od ucha do ucha ;D)
H: a trening to Panie układają?
HB9: tak, ułożymy Ci
H: super
(odwróciłem się i idę w stronę wyjścia)
HB9: to wszystko? Może masz jeszcze jakieś pytanie?
H: (zatrzymałem się ale się nie odwracam, podniosłem rękę z wyciągniętym palcem wskazującym do góry, gest nowej myśli, odwracam się, podchodzę do niej)
HB9: tak
H: masz chłopaka?
(blondynka padła na ladę ze śmiechu, HB9 (zresztą obie takie)też się śmieje)
HB9: mam
H: kurde, dlaczego takie fajne dziewczyny zawsze mają chłopaka ;D
H: Pytam bo wolę wiedzieć, jak coś
HB9: a co?
H: bo kiedyś spotykałem się z taką śliczną dziewczyną z siłowni przez 2 miesiące i ona miała chłopaka takiego 2 metry na 2 metry. I jak on się dowiedział, że spotykam się z jego dziewczyną to poniosłem uszczerbek na zdrowiu.
HB9: hahaha aha
H: mam nadzieję, że Ty masz fantastycznego chłopaka i nie bije każdego kto z Tobą rozmawia
HB9: nie nie bije hehehe
H: No to już chyba wszystko co chciałem wiedzieć, a jak coś mi się przypomni to wrócę, cześć i do zobaczenia.
HB9 i HB9: cześć Laughing out loud Laughing out loud

Odpowiedzi

Portret użytkownika rafciuuu

"A Ty jak oceniasz swoje

"A Ty jak oceniasz swoje umiejętności w całowaniu w skali od 1 do 10?" -To rzeczywiście często działa Smile
Coś pozytywnego przed piątkowym wieczorem dobrze przeczytać.

Portret użytkownika saverius

Hektor ta pierwsza sytuacja,

Hektor ta pierwsza sytuacja, to u mnie codzienność - moja dziewczyna pracuje jako recepcjonistka w studio urody i ma tam od cholery adoratorów:)


Wpis koks Laughing out loud

Portret użytkownika Hektor

saverius to widzę, że masz

saverius to widzę, że masz gdzie rozum gimnastykowć, jeśli chodzi o neutralizowanie innych samców ;D I od razu tutaj wydedukowałem, że poderwanie Twojej dziewczyny musiało byś cholernie trudną sprawą, bo codziennie robi to masa kolesi. Szacunek i jakbyś miał czas to napisz jakieś ciekawe dialogi, chętnie poczytam.

Pozdrawiam

Hektor, a czy w tym pierwszym

Hektor, a czy w tym pierwszym przypadku tylko i wyłącznie o neutralizowanie innego samca Ci chodziło? We wcześniejszych Twoich blogach pojawiają się podobne sytuacje. "Odrobina" pikanterii, troszeczkę szaleństwa, spontaniczna zabawa, zabijanie rutyny, perwersja...
Szczerze mówiąc - lubię takie klimaty.

Portret użytkownika Hektor

Ten chłopak na pewno by mi

Ten chłopak na pewno by mi nie zagroził w żaden sposób, chciałem go zneutralizować i mieć przy tym trochę radochy;D

No właśnie o to mi chodzi

No właśnie o to mi chodzi Hektor. O przyjemność. O fajną zabawę Wink

Portret użytkownika wdg

Takich blogow zawsze czekam +

Takich blogow zawsze czekam + spryt autora daje wspaniale rezultaty .

Hektor a nie myslisz , ze w 1 akcji popadl sie chlopak ktory jak i ty mial swietne poczucie humoru , istnieje mozliwosc takiego czegos Smile



Portret użytkownika Hektor

Koleś był typowym PSF a

Koleś był typowym PSF a osmieliły go promile we krwi Laughing out loud

Hehe, jak to sie fajnie

Hehe, jak to sie fajnie czytalo. Wpis mega, nawet tu czuc Twoja pozytywna aure Laughing out loud

Portret użytkownika Sagułaro

Co w 5. sytuacji tak

Co w 5. sytuacji tak rozbawilo laski, bo nie ogarniam?

Portret użytkownika Hektor

Ten koleś jak się później

Ten koleś jak się później dowiedziałem to stały bywalec klubu i wszyscy sie go tam boją bo ma jeszcze paru takich dużych kolegów, a ja z uśmiechem klepiąc go po plecach rozmawiałem jak się ładnie przypakować. Każdy inny od razu by się zmył ale ja wiem jak zrobić z wroga kolegę:D

Portret użytkownika Sagułaro

Tak to jest jak ktoś ma mózg

Tak to jest jak ktoś ma mózg ograniczony do stereotypów. Jak ktoś jest przypakowany, trzeba się bać, bo to tępy drechol który każdego chce bić przecież.

z tymi krakowiankami to

z tymi krakowiankami to prawda ?? 

Portret użytkownika Coil

E, jakie to ma znaczenie,

E, jakie to ma znaczenie, równie dobrze można tak powiedzieć o tych z Warszawy, Szczecina itp. W każdym razie "pretekst" do pocałowania dobry.
Ogólnie podoba mi się bardzo Twój sposób gry, ponieważ z Twoich wpisów wynika że osiągnąłeś niezwykłą łatwość i naturalność. Ciekawi mnie tylko kwestia koleżanek, którym przyznałeś się do zdrad - nie miewałeś sytuacji, kiedy któraś z Twoich dziewczyn dowiadywała się o małych "skokach w bok"?

tak spytalem, bo mieszkam w

tak spytalem, bo mieszkam w krk i najsmieszniejsze jest to, ze z zadna krakowianka sie nie calowalem, wszystkie to byly przyjezdne hahaha dlatego nie moge sie wypowiedziec czy to prawda czy nie

Portret użytkownika Hektor

Miewałem, najczęściej

Miewałem, najczęściej dowiadywały się ode mnie. Nie zdarzyło mi się jeszcze żyby dziewczyna dowiedziała się o zdradzie nie ode mnie.

Co w 5. sytuacji tak

Co w 5. sytuacji tak rozbawilo laski, bo nie ogarniam?

Sagułaro, myśle że tu się sprawdza "nie ważne co mówisz, ważne jak mówisz"

Portret użytkownika Ashkael

Komizm sytuacyjny. Dobrze

Komizm sytuacyjny. Dobrze rozegrana akcja daje efekty jakie przedstawił Hektor (śmiech, rozbawienie, itp.), sam to stosuję.. Banalne teksty połączone z odpowiednim wykorzystaniem sytuacji dają znakomite efekty, przynajmniej takie jest moje zdanie.

Portret użytkownika saverius

Ja odbieram ją czasami tylko

Ja odbieram ją czasami tylko po pracy i wtedy już adoratorów pod postacią klientów czy pracowników tegoż kompleksu biurowo-usługowego już nie ma. Jeden jest taki łatwo go poznaje, bo jest koleś taki koło 30 ma własną firmę, drogie ciuchy itp i szkoda mi się go zrobiło, bo zawsze po wyjściu z tego salonu przyciągam ją do siebie żeby ją pocałować i pomacać a koleś to widział raz i się jej pytał czy nie miałaby ochotę pójść z nim na... kawę...


Po prostu przyjąłem prostą taktykę:

ona: Mój adorator dzisiaj nie przyszedł...
s: kurczę no szkoda... na pewno byłoby mu przyjemnie jakbyś mu umyła te włosy...

o: I na wyjeździe ten M strasznie się do mnie podwalał, ale rozwalił mnie tekstem "to z bzykanka nici".
s: Mogłaś dać mu jedną szansę chociaż...

o: Mój eks mnie zaprasza na spotkanie i powiedział żebym nie mówiła swojemu chłopakowi, żeby nie był zazdrosny i się nie denerwował.
s: Aha... a Ty co na to?
o: Mój facet mi ufa.

(w tramwaju)
o: Patrz w tym aucie jedzie mój poprzedni facet(26 lat - czy coś koło tego, ma 2 firmy, wysoki, dobrze zbudowany blondyn - jej typ urody), napiszę mu smsa.
s: Napisz mu, że masz ochotę na seks i czy przyjedzie do Ciebie. Ale ma minę, pewnie dziwi się, że się prowadzasz z takim młodym i to w tramwaju+banan.
o: No pewnie. Jego samochód był miłym dodatkiem. Dużo razy podwoził mnie na imprezy na Z i potem odbierał(drugi koniec miasta).

generalnie tego typu testy mam na każdym spotkaniu hehe, najczęstszą odpowiedzią jest: ok, umów się z nim i będziesz go mogła lepiej poznać. To działa jak kotwica, bo efekt jest zawsze ten sam: obiema swoimi rękami łapie mnie za moją i mówi: nie, nie, Ty jesteś moim mężczyzną. Generalnie dziewczyna ma dobrze poukładane w głowie i w sumie dzięki niej bardzo, ale to bardzo się przekonałem jak facetów laski omamiają i jak ich wykorzystują heh, pieniądze faceta dla lasek nie znaczą nic.

Portret użytkownika Hektor

Dziękuję w imieniu własnym i

Dziękuję w imieniu własnym i kolegów saverius za wpis Laughing out loud żeczywiście masz nad czym myśleć bedąc z tą dziewczyną. A jeśli chodzi o pieniądze i o to jak one działają na kobiety to mi coś przypomniałeś i chyba o tym napisze:D

Portret użytkownika saverius

Dodam, że sytuacja wygląda

Dodam, że sytuacja wygląda tak: Klienci gadają z nią przez telefon i potem wchodząc do salonu najpierw widzą ją. Ona musi być dobrze ubrana i pomalowana, w końcu jest jakby wizytówką heh.


HIT:

o: No i mój były(uwielbiam jej historie o byłych hehe) powiedział mi: nie wiedziałem, że mogę poderwać taką super dziewczynę jak Ty, dzięki Tobie wzniosłem się na inne wyżyny w relacjach z kobietami.
s: Eeeeeee jak bardzo czułaś się zażenowana tak banalnym tekstem? Serio tak powiedział?
o: Nie wiedziałam, co powiedzieć, uśmiechnęłam się krzywo na niego...
s: A to ten, z którym nigdy nie doszłaś? Musiałaś odczuwać ogromną frustrację...
o: NO KURWA! FRUSTRACJĘ?! BYŁAM WKURWIONA!!

o: Miał fajne auto chociaż...
s: Ale nie miał tak zajebistego hamulca hydraulicznego na olej mineralny Tektro z klamką Aurigi w nim, a ja w rowerze taki mam + cyniczna mina powagi

Opowiem jeszcze 2 rzeczy.

Na pierwszych spotkaniach jak ona gotowała obiady, to ja zmywałem po obiedzie wszystko - nie toleruje bycia leniwym w takich sytuacjach, nie uważam kobiety za swoją służącą, zasada 50/50 dobrze się tu sprawdza, a ona potem mamie swojej mnie zachwalała, że ten saverius jej zmywa naczynia po obiedzie... No kurwa jak przyszedł jakiś burak, nażarł się, beknął i tyle, to nie dziwię się, że jest to miła odmiana...

o: Ja lubię dostawać kwiaty.
s: No wiem, wszystkie kobiety lubią banalne prezenty, ja mam dla Ciebie coś lepszego...

Męczyła mnie dwa dni żebym jej powiedział... Przyniosłem jej w siatce kurki do jajecznicy... i to był chyba najlepszy i najmilszy prezent jaki dostała... Mała rzecz jest najlepsza, ale nie może być banalna. Akurat oboje lubimy zbierać i jeść grzyby, więc jest wesoło Smile

Pisz Hektor, bo swoimi wpisami ratujesz te blogi. Zawsze po przeczytaniu Twojego wpisu, sprawdzam, czy na pewno mamy tyle samo lat... Bo nie mówię o różnicy między nami, bo tu nie ma, co porównywać hehe

Portret użytkownika rafciuuu

Hehe Save olewka, dystans do

Hehe Save olewka, dystans do siebie i poczucie humoru Smile To działa.

Można to też traktować jako

Można to też traktować jako fajną zabawę Wink

Portret użytkownika wdg

Bardzo ladnie saverius .

Bardzo ladnie saverius .

Portret użytkownika Hudini

Dobry wpis!

Dobry wpis! Smile

Sytuacja 7:Rozmawiasz, w

Sytuacja 7:

Rozmawiasz, w pewnym momencie odwracasz się do wyjścia, jakbyś zamierzał odejść. Zamierzone to? Podjąłeś ryzyko zakończenia tej relacji bez happy endu. Wiedziałeś, że panienka Cię zatrzyma? Jeśli tak, to skąd? Co na to wskazywało? Powiedz więcej o tym mechanizmie, wytłumacz go.

Portret użytkownika Hektor

Miałem zamiar po prostu

Miałem zamiar po prostu wyjść, nie chciałem tych dziewczyn podrywać tylko z nimi porozmawiać w sposób który i mi i im przyniesie trochę radości.
Zakończenie tej jak i wielu innych sytuacji bez brania numeru czy umówienia się jest dla mnie normalne. Nie jestem niewolnikiem wyników w podrywie. Ja po prostu uwielbiam ludzi i rozmowę z nimi.
A jeśli chodzi o mechanizm to jest prosty. Jak stoi się ze ladą w fitness clubie, jest godzina 20:55 i przez cały dzień przychodzą tam mało weseli ludzie i karki z minami morderców to jak przyjdzie wesoły koleś z paroma niekoniecznie mądrymi pytaniami i spowoduje, że będzie się tak śmiała aż ją brzuszek rozboli to Cię zatrzyma, żebyś tak szybko nie uciekł.

Portret użytkownika Hoon

Dawno nie wchodzilem na

Dawno nie wchodzilem na strone ale takie wpisy mi sie podobaja , wiesz Hektor o tym Smile , na reszcie cos sie dzieje na tej stronie pojawiaja sie wpisy z akcji* i dobrze

Pozdr. ^^

Hektor. W akcji nr 3 zacząłeś

Hektor. W akcji nr 3 zacząłeś rozmowę z barmanką od stwierdzenia "Jestem striptizerem"? Z tym całowaniem to Ci coś za gładko poszło. Ty mówisz "Bzdura. Udowodnij", a ona "Nie muszę Ci nic udowadniać" (typowa reakcja). I jak to uratujsz?

Portret użytkownika Hektor

Najpierw rozmawiałem z jej

Najpierw rozmawiałem z jej koleżankami a potem ona podeszła. Z tym całowaniem właśnie tak mi poszło. A uratuję to tak, że powiem:
Wiedziałem, że stchórzysz bo wiesz, że całujesz na 2
albo - tak myślałem, że jesteś za grzeczna dla mnie
albo – masz racje niczego nie musisz… bo do przyjemności nikogo zmuszać nie trzeba
albo – trzeba było mówić od razu, że bez tabletki gwałtu nie miewasz bliższych kontaktów z mężczyznami… dobrze się składa bo mam przy sobie (wyciągasz gumy orbit w pastylkach i ją częstujesz)
albo- masa innych możliwości, które zadziałają… bo nie ma siły żeby nie zadziałało.
Pozdrawiam.