mobilklasik
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

SYTUACJE SFRAJERZENIA SIE-DZIS SIE Z TEGO SMIEJEMY!!

188 posts / 0 new
Ostatni
Neofita
Portret użytkownika Neofita
Nieobecny
Wtajemniczony
Wiek: '90s
Miejscowość: Obecnie stacjonuję we Wrocu.

Dołączył: 2009-10-19
Punkty pomocy: 87

Hehehehehehehehehehhe- chyba was zniszczę:) 

Dzień Kobiet. Portal nasza klasa. Niedawno założone przeze mnie konto w celu wyrwania jakiejś laski. Ambicja- jedna z największych lasek w miasteczku. Wyszukuję ją i cyk- napisz wiadomość(nigdy wcześniej nie zamieniliśmy słowa). Treść- wszystkiego najlepszego z okazji dnia kobiet dla pięknej kobiety(17 lat).  Ona- a dziękuję bla bla bla. Ja na to- bla bla bla i tak się zaczęło pisanie typu- gdzie chodzisz do szkoły itp. Po miesiącu pisania- mega pulsująca pewnością siebie decyzja z mojej strony. Wiadomość o treści- Cześć, zapraszam Cię dziś na lody(przekupstwo, a jak...). Co Ty na to? Ona: no dobra to gdzie mam być i o której. 17:00 pod piekarnią(do lodziarni jakieś 800m). Siedzę, czekam. 17:02- nadchodzi. Wstaję i walę tekst(wcześniej obmyślony): O jaka piękna- już całkiem zawstydzony i zmieszany, wykręcam się- mowa ciała klauna w środku przedstawienia- Natalia. Po tym ciężko mi było spojrzeć jej w oczy. Totalne jaja. Idziemy. Kupuję lody za jakieś 12 zł płacąc banknotem dwudziestozłotowym. Pożeramy lody. Idziemy na centrum. Siadamy na ławce. Ja jej- pić mi się chce. Chodź kupimy coś. Ta już zmieszana tym stawianiem, chyba szkoda jej się mnie zrobiło. Mówi, że nic nie chce. Ja jej- no co ty, sam nie będę pił. i buch- dwie puszki fanty. Siedzimy, pijemy- coś tam pleciemy. Ona- no dobra, czas do domu już. Ja- okej. Idziemy, już pod jej domem(miałem po drodze), Ona- dziękuję za mile spędzony czas, bla bla bla. Ja- no to do następnego. Na to już nic nie odpowiedziała, ale ja i tak w skowronkach. Podziękowała mi tak ładnie, ale super. Zajebiście. Taki ze mnie cieć, praktycznie nigdy nie miałem dziewczyny, a tu wyrwałem najlepszą laskę w mieście na widok, której wszyscy się ślinią. Sobota- siedzimy z kumplami na plantach. Zauważyłem, że idzie do baru. No to ja lecę za nią. Siedziała z koleżankami. Dosiadłem się do nich. Jedna z koleżanek wystawia mi rękę do całowania no to całuję wszystkie. Po chwili gadki myślę- za mało komplementów. I mówię do niej- wiesz co? Nie powiedziałem ci tego wcześniej, ale masz piękne oczy. Na prawdę takie niespotykane. I w ogóle jesteś piękna. Jej reakcja... Totalne zażenowanie. Normalnie szok. Następny dzień, niedziela. Piszę do niej na gg czy nie pójdziemy sobie poleniuchować nad tamę(takie dorzecze Wisły). Ona- no dzisiaj nie bardzo bo umówiłam się na lowelki. Delikatnie pytam(bałem się spytać wprost, czy jedzie z koleżankami, czy z KIMŚ)- a to jakiś większy wypad, dużo ludziów?. Ona- nie, nie dużo. Ja na to, no to może później?. Ona- wiesz bardzo cię lubię, ale jako kumpla. HEHHEHEHEHAHAHAHAHA. Kurwa mać.

A i jeszcze jedno. Praktycznie cały czas miała zdjęcie na nk, na którym w swoim oku miała pinezkę z jakimś gościem, ale ja sobie myślę- co to za jakiś szesnastolatek z wioski, cieć, pedał. Ze mną nie ma szans. Jeden z moich kumpli po jakimś czasi mi  mówi. Hej stary, widziałem jak Natalia(już się wszystkim zdążyłem spucować, że ją "wyrywam") sobie śmigała na rowerach z takim gościem(ten z oka)....

edit/

eee Sory- oddaję honor- doczytuję wasze wpisy i niektóre są na prawdę mocne. Heheh. Np. Lego nieźle wymiótł z tą co wyszła za mąż... Niezłe jaja chłopaki.

jovas (niezweryfikowany)

hello all

Tak czytam sobie te opisówki i muszę się przyznać że kilka wpadek też miałem oto jedna z nich...
To było lato, jak sobie przypomnę to nawet podczas mojej pracy (ja w tedy miałem chyba 20 wiosen). Pamiętam to dokładnie bo była to kobietka która grała mi na nerwach już któryś tydzień z rzędu a ja nie wiedziałem jak mam do niej podejść więc co powiedzieć więc pisałem liścisko już któryś dzień z rzędu i tak pisząc sobie w pracy (bo w domu to jakoś tak czasu nie było) nie zauważyłem iż obiekt moich westchnień wszedł do biura i siadła na przeciwko mnie... Po krótkiej chwili usłyszałem: -Cześć . Szczerze powiedziawszy tak się zdziwiłem że mi temperatura skoczyła, zbladłem nie wiedziałem co mam począć no i bardzo mi się... lać zachciało... głupia sprawa, więc odpowiedziałem tylko - Cześć! kiedy mijałem ją w drzwiach. Tyle chciałem jej powiedzieć, ale musiałem się odlać więc pobiegłem do ubikacji. Pech chciał że ktoś w WC się tak paskudnie zwalił, że wybrałem teren parku naprzeciwko... Miałem jeszcze siłę przedrzeć się na drugą stronę pod wielki stary mur cegielniany, który widział chyba narodziny mojego dziadka; no wiec wyciągam maleństwo i sikam, sikam... (i tu nagle) wyobraźcie sobie ten mur się zachwiał i... runął!!! Jaaaa pieeeerdzielę..!!! na dodatek po drugiej stronie stała Ona (okazało się potem z relacii naszych wspólnych znajomych iż chciała się zemną umówić na randkę) z oczętami wywalonymi na zewnątrz, szybko się rozejrzała i... uciekła.
Ja zanim zdążyłem podnieść i zapiąć spodnie, dostałem mandat za zniszczenie mienia oraz obnarzanie się w miejscach publicznych...

Teraz się z tego śmieję i wspominam tą akcję wraz ze znajomymi którzy po części wiedzą co się stało z kawałkiem muru z czasów hitlerowskich przy starym gmachu partii w raciborzu. Tongue

lego
Portret użytkownika lego
Nieobecny
Wiek: > 20

Dołączył: 2009-10-01
Punkty pomocy: 59

Stary, zniszczyłeś wszystkich!

Wątpię, by ona uwierzyła, że obnażałeś się, żeby się odlać Laughing out loud

⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana

jovas (niezweryfikowany)

Taaa wiem też sobie o tym pomyślałem kiedy stałem tam z policjantami i było mi strasznie głupio... Tongue

frozenKAI
Portret użytkownika frozenKAI
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 28
Miejscowość: Kraina Wiecznego Mrozu :-)

Dołączył: 2009-06-04
Punkty pomocy: 208

wpis Neofity mnie wymiótł ale Twój Jovas załatwia wszystko:)))))) ja nie mogę:-))))
Noooo Kolego jak Ty masz sik taki jak wytrysk to współczuję twojej kobiecie:-)))]
Pozdro

Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...

Neofita
Portret użytkownika Neofita
Nieobecny
Wtajemniczony
Wiek: '90s
Miejscowość: Obecnie stacjonuję we Wrocu.

Dołączył: 2009-10-19
Punkty pomocy: 87

Mam coś jeszcze. Działo się to w okolicach tego zdażenia z Natalią. Dojeżdżam do szkoły autobusem kilkanaście km. W pobliskiej wiosce od mojego miasteczka czasami wsiadała piękna dziewczyna. Taka naturalnie piękna, widać, że kobieta inteligentna, z dobrego domu. HB9 powiedziałbym. Widuję ją od dłuższego czasu. W mojej głowie pojawia się pomysł- przysiądę się do niej w autobusie. Chodzę z nim ze dwa tygodnie, aż w końcu nadszedł ranek, kiedy to zrobiłem.

Jadę, autobus zatrrzymuje się na przystanku w jej wiosce. Wchodzi do autobusu i zajmuje miejsce jakieś trzy rzędy od kierowcy. Jakaś minuta wahania i idę. Pytam: Można? Ona się uśmiecha- Tak proszę. Mówię: Cześć, Grzesiek jestem. Ona: Cześć, Olka. I uściskamy sobie dłonie. Ja wyskakuje ze wspaniałym komplementem: Jesteś piękną dziewczyną. Po czym oczywiście się zawstydziłem. Ale ale- dziewczyna umiała przyjąć komplement, powiedziała z uśmiechem- Dziękuję. Miałem w głowie komplement prawdziwy i oryginalny, ale nie zdołałbym go wykrztusić. Jakbym spróbował to byłyby jeszcze większe jaja. Chciałem jej powiedzieć, że jest na prawdę piękną kobietą, bo nie często można spotkać takie arystokratyczne rysy twarzy. Na prawdę takie miała. Delikatne, a jednak mocno zarysowane. Coś pięknego. Bez żadnych tapet. Jedynie jakieś drobne rzeczy typu tusz, albo co, ale nawet i bez tego chodziła i wyglądała zajebiście. Miała 17 lat. Tak straciłem pewność. Tak się zmieszałem, że nie miałem pojęcia co mówić, co robić. Coś tam bąkałem. O szkole. Ta mi mówi, że w przyszłości chce studiować medycynę. Ja? Totalny szok. Co ja taki czop tu robi? Leń patentowany co na dwójach leci. Coś tam mamroczę. Może się spotkamy po szkole i pójdziemy na jakąś kawkę? Nie, nie mogę. Pytam: Hej, ty masz jakieś gg, albo coś? Ona- no mam. Może dasz nr? Olka- Nie, przykro mi. Coś tam gadamy przerywanymi zdaniami. W końcu jej wyznaję: Kurde, wiesz jakoś tak nie mogę się przy tobie wyluzować... Jakoś tak dziwnie się czuję przy tobie.... Ona zmieszana. Hm, a bywasz w moim miasteczku? Ona- no czasem, na zabawy. A w Pubie Soala? No czasem tam bywam. Wiesz może wpadniesz tam w sobotę? Ona- no nie wiem... Ja- wpadnij, ja tam będę. Ola- no może...  Gadamy, gadamy- o nauczycielach, o szkole, o lekcjach... Ona wysiada. Szok. Później jeszcze się do niej przysiadłem chyba. Często ją jeszcze męczyłem. Pamiętam jak była na zakupach w moim miasteczku. Ona idzie w stronę sklepu, a ja lecę za nią. Ta mnie widzi, ja coś do niej gadam, a ona nawet nie zwalnia tylko idzie do tego sklepu jak najszybciej, ja lecę. W końcu wlazłem do tego sklepu za nią. Już sam się zmieszałem i kupiłem sobie (przy innej kasie) loda dla niepoznaki... 

salub
Portret użytkownika salub
Nieobecny
Moderator - Ekspert
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Więcej niz wczoraj, mniej niz jutro
Miejscowość: Miasto seksu i biznesu

Dołączył: 2009-07-07
Punkty pomocy: 456

jovas- tyle tutaj historii ze padalem ze smiechu, ale Twoja to MISTRZOSTWO!!! Laughing out loud Zawiesiles wysoko poprzeczke stary.

Respect for you!

Tak mi sie wlasnie przypomnialo, stare czasy z gimnazjum. To byla chyba druga klasa. Moj kumpel mial dupe ( dzis to jest jakies hb9). Pokrecil z nia z miesiac. Ow zwiazek nie zaslugiwal nawet na taka nazwe bo oni wogole sie nie odzywali do siebie Laughing out loud

Dowiedzialem sie ze  jego dupa ma na mnie chec. Hmm to sprobowalem jakas nawiazac z nia kontakt. Wyslalem jej list ! Laughing out loud Ona co mi tam odpisala, mielismy swojego wspolnego kuriera heh. Do rzeczy. Pewnego dnia, podchodze do niej na przerwie i pytam " co teraz macie?" Ona- "gegre" AHA Laughing out loud TO zaczynam temat i pytam jej czy Tomek zerwal juz z Toba?? Ona ze nic na ten temat nie wie, to ja mowie ze mi mowil i podobno juz nie jestescie razem. Hehe zaskoczyla sie dziewczyna. TO pytam jej : TO jak, chcesz byc moja dziewczyna??? Zgodzila sie, heh. 

Nasz "zwiazek " trwal niecaly miesiac. GLupio sie pewnie moj kumpel czul jak sie o tym dowiedzial. To bylo chamskie i jeszcze dlugo mi na sercu siedzialo dopoki tego z siebie nie wyrzucilem. Zadna dupa nie moze zagrozic prawdziwej meskiej przyjazni. Teraz bym w zyciu czegos takiego nie zrobil.

Wracajac do tematu. No to sobie z nia troche pochodzilem, raz wpadla z kolezankami do mojej wioski pod moj dom i chciala zebym ja odprowadzil. No to ok, nie ma problemu. Dochodzimy do momentu gdzie musialem juz wracac. Jej kolezanki sie oddalily... hmm po co?Laughing out loud Zamiast ja pocalowac to ja durny ja przytulilem..... to byla moja pierwsza dziewczyna...

Aa... no i jak juz mialem z nia zerwac( dowiedzialem sie ze leci na kolejnego kumpla) to wyslalem jej list :D 

The end:)

...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...

Zapraszam!

frozenKAI
Portret użytkownika frozenKAI
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 28
Miejscowość: Kraina Wiecznego Mrozu :-)

Dołączył: 2009-06-04
Punkty pomocy: 208

Na pointę twego wpisu Salub zasługuje jak najbardziej ostatnie zdanie!!!Wink))

THE END:)

Pozdrawiam

Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...

salub
Portret użytkownika salub
Nieobecny
Moderator - Ekspert
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Więcej niz wczoraj, mniej niz jutro
Miejscowość: Miasto seksu i biznesu

Dołączył: 2009-07-07
Punkty pomocy: 456

Pointa to moze i byc odnosnie tego, ze frajerstwo sie dawno temu skonczylo ale wtedy sie rozkrecalo :D 

Ale nadal mnie rozwala historia z odlewaniem sie pod murkiem, ktory runal.Smile

...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...

Zapraszam!

frozenKAI
Portret użytkownika frozenKAI
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 28
Miejscowość: Kraina Wiecznego Mrozu :-)

Dołączył: 2009-06-04
Punkty pomocy: 208

No i właśnie z tego najbardziej się ciesze Salub:-)

Taaaak:-) ciekawe jakich gabarytów jest fujara która daje takie ciśnienie:-))))

Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...

sebatbg
Portret użytkownika sebatbg
Nieobecny
Wiek: 22

Dołączył: 2009-05-11
Punkty pomocy: 0

Witam

Jakoś tak pod koniec technikum postanowiłem, że w końcu skończę z samotnością i w końcu się wezmę za jakąś laskę.

Pomyślałem o takiej, którą znałem jeszcze z podstawówki i gimnazjum(9 lat chodziliśmy do jednej klasy)

Cicha, małomówna, ubiera się na czarno...itp...

No to tak myśle, że bym ją wyciągnął na pizzę...

Przy okazji miałem jej oddać płytę, więc zaproszenie na pizzę, to tak dodatkowo...żeby nie było...

No to ubieram się najlepiej jak potrafię, umyłem włosy, i postawiłem je na żelu...i poszedłem

Ok siedzę u niej i rozmawiamy...zaczyna mi mówić, że wyglądam jak plastik, jakbym się z jakieś dyskoteki urwał...

Cóż...byłem w szoku, ale nie dałem po sobie tego poznać.

No to pomyślałem, że aby trochę szerzej rozwinąć rozmowę zapytam czym się interesuje...

Ona na to, że mi nie powie...

To ja dalej-no spytałem, to powiedz...może interesujemy się podobnymi rzeczami...

A ona na to:No widzisz...zapytałeś...i się nie dowiesz...

Myślę:PIERDOLĘ zainteresowanie.

I dalej mówię:Może skoczylibyśmy na jakąś pizzę np w środę?

Ona spojrzała na mnie jak na jakiegoś głupka i pyta:Dobrze się czujesz?

Ja na to:Czuję się świetnie, a co?

Nic...

To co skoczymy?

Niestety nie...i jakieś blebleble

No to myślę:Dobra wynoszę się.

Powiedziałem, że fajnie było ją widzieć, ale muszę jeszcze parę spraw załatwić i się zmyłem...

Teraz jak o tym pomyślę to aż mi się niedobrze robi..Wtedy nie znałem publikacji i stron o podrywaniu...Drugi raz nie popełnię takiego błędu...

Pozdrawiam


piotrekkkkk1
Nieobecny
Wiek: 17

Dołączył: 2009-11-04
Punkty pomocy: 8

Haha, niezle panowie niezle.

Jestem przykładem człowieka, który zmienia sobie dziewczyny co jakis tydzien, dwa Wink, lecz mialem najladniejsza licealistke z 1 klasy, (miałem slowo dwuznaczne, nie chciała sie spotykać, ale rozmawialismy codziennie po 30minut-1godzina przez telefon) i zawsze jak mnie ktos wku%^&*( to mowie to mu szczerze, i kobieta tez, lecz ostatnio zaprzysieglem ze juz tego nie zrobie. I kiedys powiedziałem jej ze nosi jej dupe jak ruskiemu przy zaborach (omg skad takie powiedzenie mi sie wzielo Wink ), i sie obrazila, nie pomoglo dzwonienie, smsy, nic, ale po 2 tygodniach porzadnie sie nawalilem, wiec zadzwonilem i zaczalem jej mowic ze nie jest taka krolewna o jakiej mysli, ze jest dnem, ze nie umie miec chlopaka.

Okazalo sie ze obrazila sie jeszcze bardziej, ja nic z tego nie pamietam, a rozmawialem z jej siostra Wink).

staram się...

KERMIT
Portret użytkownika KERMIT
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Małopolska

Dołączył: 2009-11-10
Punkty pomocy: 389

POWAGA!!! potraficie człowieka rozbroić:P najśmieszniejsze jest to że to samo życie:)

Dan
Portret użytkownika Dan
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wszędzie mnie pełno

Dołączył: 2009-05-02
Punkty pomocy: 11

To co opiszę nie będzie frajerstwem, ale raczej głupotą.

Pewnego dnia, dostałem SMS od koleżanki, co u mnie słychać, jak po spotkaniu z dziewczyną itp. Odpisałem jej, że dupa. Laska mnie olewa, nie ma czasu się spotkać itp i mnie to zaczyna już denerwować. Po około godzinie dostaje SMS zwrotny: "Masz rację, że się nie układa, ale nie sądzę aby do końca wina leżała po mojej stronie." Przez pomyłkę nie patrząc na klawiaturę telefonu wysłałem SMS do dziewczyny zamiast do koleżanki. Dziś się cieszę z mojej pomyłki Smile

"Jeśli chcesz, znajdziesz SPOSÓB.
Jeśli nie chcesz, znajdziesz POWÓD."

frozenKAI
Portret użytkownika frozenKAI
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 28
Miejscowość: Kraina Wiecznego Mrozu :-)

Dołączył: 2009-06-04
Punkty pomocy: 208

Laughing out loud

tyle mam Ci do powiedzenia w zakresie komentarza Wink
Pozdro

Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...

salub
Portret użytkownika salub
Nieobecny
Moderator - Ekspert
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Więcej niz wczoraj, mniej niz jutro
Miejscowość: Miasto seksu i biznesu

Dołączył: 2009-07-07
Punkty pomocy: 456

Dan, dzieki Tobie cos mi sie przypomnialo.

Mialem kiedys podobna wpadke, pisalem do kumpla esa ze sie w pewnej pannie zakochalem Laughing out loud i poszlo do niej.... hehe

...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...

Zapraszam!

dambor
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Czarnków

Dołączył: 2009-12-03
Punkty pomocy: 0

HaHa Laughing out loud
Mialem niedawno pislalem z przyjaciolka panienki do ktorej cos sciemnielem i w trakcie rozmowy z jej przyjaciolka powiedziealem ile znam ta panienke i ile razy probowalem ja zaprosic na cos ale sie nie dawala...
 
Potem w trakcie rozmowy znow probowalem ja zaprosic;p Ale teraz na spacer takimi slowami:

co robisz w tygodniu dasz sie zaprosic na jakiegos spacerniaka czy bedziesz
odsypiac impreze?? ;p

A dostalem taka odp :

bd sie
zastanawiać czy bd nadal odliczał to jak długo mnie znasz i ile razy Ci
odmówiłam ja
spadam.dobranoc

A pozniej jeszcze sie osmieszylem:

yyy a tak
ogolnie raz to bylo tylko policzone z czystej ciekawosci w koncu jestem
matematykiem ;P a mucha
rozgadala i pokazala ze ma  dlugi jezyk, ale jak wolisz to zalezy od Ciebie...
:)
nic na
sile przeciez... Ale moze w koncu sie zgodzisz... ?

HaHa ale teraz to sie wydaje zalonse ;D




redman32
Nieobecny
Wiek: 22

Dołączył: 2009-09-08
Punkty pomocy: 0

Buahahaha takich przypałów miałem całkiem sporo Smile

Miałem takie postanowienie, żeby moja dziewuszka (pierwsza) nie zapomniała o mnie, więc zawsze rano, w srodku dnia (po obiedzie Smile ) i wieczorem wysylalem jej jakies rymowanki znalezione w necie Smile po dwóch tygodniach uciekła Laughing out loud

Druga dziewczyna była taka gorąca, że aż mnie onieśmielała. Myślałem, że mam super laskę, a w rzeczywistości ona robiła co chciała i je tańczyłem jak mi zagra. Mimo to trzeba przyznać, że ma fajny biust Wink

A teraz nie o mnie tylko o chłopaku dziewczyny z którą obecnię flirtuję. Straszny z niego frajer, a ona jest typem dominy. Gdy ona ma jakieś zachcianki to pod byle pozorem kłoci się z nim, z naszej klasy znikają jego zdjęcia, on wpada w panikę i robi wszystko co ona chce. Tymczasem spotyka się jeszcze ze mną Wink chyba wzięła sobie za cel amicjonalny, żeby zdominować również mnie, ale opieram się twardo i to ją właśnie wciąga Wink

lego
Portret użytkownika lego
Nieobecny
Wiek: > 20

Dołączył: 2009-10-01
Punkty pomocy: 59

Na forum dużo nowych użytkowników. Wpisywać się! 

⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana

E3
Portret użytkownika E3
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: N/A

Dołączył: 2009-06-24
Punkty pomocy: 266

Początki tutaj na forum , nie ukrywam że wstyd mi za to , ale za to jakie skutki i nawet chyba założyłem temat Laughing out loud Ale teraz to jestem nowym lepszym E3:)

I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.

nomand
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Karaków

Dołączył: 2009-11-26
Punkty pomocy: 1

Taka sytuacja sprzed roku. Jestem na domówce na którą zaprosiła mnie znajoma (taka znajomość na etapie szybkiego rozwoju - wtedy myślałem, że może ją zarwę, powiedzmy że na imię miała Eliza). Na tej imprezie poznaje starszą o rok siostrę mojej znajomej (powiedzmy że Ania). Świetnie się bawimy, tańczymy gadamy itp z Anką oczywiście. Biorę od niej numer. Dwa dni po imprezie zaczynam pisać smsy. I TU ZACZYNA SIĘ MOJA SERIA PORAŻEK. Najpierw pisze esa w stylu co u ciebie. Po jakiejś godzinie czemu nie odpisujesz?? Coś nie tak? - zaczynam już panikować. Więc piszę kolejnego smsa, że bardzo mi na niej zależy, że jest najfajniejszą laską jaką w życiu spotkałem.  (A propos Ania jest świeżo po zerwaniu z jakimś kolesiem - mówiła mi o tym na imprezie). Panika postępuje... No i w końcu dzwonie do Elizy co z Anką, czemu nie odpisuje. A Eliza mówi, że Anka pojechała do Wawy i zapomniała tel!!!!!! ALE JAJA. Anka wraca, czyta te moje śmieszne smsy i odpisuje mi, że dalej kocha swojego byłego, że nie ma ochoty na związek i żebyśmy zostali przyjaciółmi. PORAŻKA. Ale to nie koniec!! Pare dni później pisze do niej, że cały czas o niej myślę i żeby (uwaga, będzie mocno) dała mi szansę bo ja jej na pewno nie zawiodę(czytaj: nie zerwę z nią nigdy - czyli pewnie będę się chciał z nią kiedyś ożenić). Byłem wtedy troche nachlany jak to pisałem, bo znów byłem na imprezie, ale to żadne wytłumaczenie. Nie muszę chyba mówić jak to wszystko się skończyło... TOTALNE FRAJESTWO WSZECHCZASÓW.
Teraz się z tego śmieję.

Conor (niezweryfikowany)

Po przeczytaniu jak to Kusmi19 hahahah Laughing out loud biegł za panną zapinając rozporek ze łzami w oczach bo ta mu loda nie chciała zrobić hahahahhahaa, przypomniało mi się jaki numer kiedyś odstawiłem hahahaha Laughing out loud

rzemyk
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 321

Prośba LEGO mnie zmotywowała.. Smile

Tak jak większość z nas, wiadomo dlaczego tu jestem- frajerstwo w ostatnim, i pierwszym jednocześnie moim związku-
nic bardzo śmiesznego, za to żałosnego- byłem z panną łącznie kilka miesięcy, bo były rozstania i powroty- biegałem za dupą, jak mało kto- same komplementy, kwiaty, czekolada dla jej mamy kiedy byłem u niej w domu, smsy co pięć minut, bycie na każde zawołanie, zapewnianie, przy każdym rozstaniu że zawsze będę na nią czekał, itp itd,
Chyba największe frajerstwo, które zrobiłem (dziewczyna bardzo pobożna, i cnotliwa)- nasz zimowy wyjazd w góry, do prywatnej kwatery. Dwa łóżka w pokoju, czas powoli iść spać, więc jakieś delikatne sugestie z mojej strony, gdzie, u kogo śpimy (w sensie łóżka) i jej tekst- "P., czy naprawdę nie wystarczy Ci, że jesteśmy tak blisko siebie, nasze łóżka dzieli pół kroku, to dla Ciebie za mało, że śpimy w jednym pokoju?" Zamurowało mnie, posmutniałem, wyszedłem na parę minut na dwór, wracam, i co- "Tak, masz rację, pewnie, to i tak przecież bardzo dużo". Koniec końców spaliśmy razem, ale przepraszania za tę moją pierwszą myśl z mojej strony nie było końca... Smile
Poza tym na imprezie kontrola czy i ile piję, jej pilnowanie (wtedy jeszcze) mojej matury itp itd.

Ale za to teraz śmieszna akcja z ubiegłych wakacji, kolejna w tym temacie na forum związana z smsami- odnowiłem kontakt ze znajomą z pracy, coś było na rzeczy, kilka spotkań, sporo zainteresowania z jej strony, umówiliśmy się na wspólny wyjazd na kilka dni w wakacje- ucieszony jak mało kto, piszę do przyjaciela eska- "Kurwa, Stary, jadę z zajebistą laską w góry!!!" Chyba nie muszę dodawać, do kogo w ostateczności wysłałem wiadomość... Smile

Fajnie czytać, że nie jest/nie było się osamotnionym we frajerstwie... Smile
Pozdro, Panowie

Adnan
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2010-01-16
Punkty pomocy: 5

To opowiem Wam chłopaki co ja odstawiłem dwa lata temu. Byliśmy ze znajomymi nad morzem. Pojechała z nami fajna laska, która od dłuższego czasu mi się podobała i coś pojawiło się na rzeczy podczas tego wypadu. Poszliśmy sobie na plaże i zaczęło nam odbijać, zaczęliśmy się tarzać w piasku przewracać itp. W końcu nam się znudziło i zaczęliśmy wracać. Wchodzimy do naszego zacnego apartamentu, szturchnąłem ją raz jeszcze a Ona się uśmiechnęła i powiedziała "Uważaj sobie chłopczyku do bicia" a ja bez zastanowienia (dodam, że byłem po kilku browarach) odpowiedziałem "bo co mi zrobisz dziewczynko do pukania" xD Strzeliła focha a ja nie wiedziałem o co jej chodzi:) Dopiero znajomy wyjaśnili mi sens przed chwilą wypowiedzianych przeze mnie słów:)

mariola1
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-18
Punkty pomocy: 2

Wyszedłem z kumplem na miasto, nie powiadając mnie o tym wyszło tak, że mieliśmy się spotkać z jego koleżankami, przy okazji mnie zapoznać. Jako, że nie znałem tej strony, strasznie speszony zacząłem UCIEKAĆ, krążyłem po rynku cały czas ich obserwując, aż w końcu jedna z nich zaszła mnie od tyłu i zaprowadziła mnie do nich. Byłem taki spalony, że zrobiłem z siebie debila, że od pytania odpowiadałem jednym słowem i nic się nie odzywałem... Kontaktu z nimi nie mam żadnego i teraz cholernie żałuje, że zachowałem się tak debilnie, kiedy miałem okazje poznać 4 kobitki...

zdziwiony
Nieobecny

Dołączył: 2009-11-15
Punkty pomocy: 3

To i ja się wpiszę. A co?! Smile
Pierwsza, młodzieńcza, niespełniona "miłość". Po kilku latach wzdychania odważyłem się. Zadzwoniłem. Krótka gadka.
Pytam: Czy chciałabyś się ze mną spotkać?
Odpowiada: Yyyy... no dobra.
Ja: To super. To do zobaczenia ... i odłożyłem słuchawkę Laughing out loud
Dopiero po 10 minutach dotarło do mnie, że nie podałem ani miejsca, ani czasu spotkania Laughing out loud
Następny telefon już nie był dla młodego "zakochanego" taki łaskawy. Kit mi wcisnęła, że wyjeżdża.

Ta sama panienka po ponad roku. Krótka gadka z jej koleżanką ...
... i moja prośba - "Czy mogłabyś zapytać się xxxxxx czy nie zechciałaby ze mną chodzić?"
Ciekawe dlaczego nie zgodziła się?! Laughing out loud

Inna panienka. Silne uczucie zabujania. Sam nie dowierzam temu co mi po głowie chodziło. Jakaś paranoja.
Ona: Uprawiałam seks ze swoim chłopakiem, okres mi się spóźnia, chyba jestem w ciąży.
Ja: To nie ważne. Dziecko to cudowny dar. Trzeba się cieszyć. Pomogę Ci.

Więcej nie będę opisywał bo aż żal dupę ściska Laughing out loud.

majkelos
Portret użytkownika majkelos
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-06
Punkty pomocy: 9

Tak czytam czytam i pomyślałem że muszę opisać swoją sytuację niczym z amerykańskiej komedii ala american pie.

Tak więc gimnazjum 2 klasa świrowałem do pewnej panienki dodam iż była to najładniejsza laska w szkole, więc podbijał do niej praktycznie każdy ale to ze mną utrzymywała najlepsze relacje chłopak-dziewczyna... brakowało mi jedynie doświadczenia żeby dopiąć szybko całą sytuację. Tak więc te nasze flirty ciągnęły się i ciągnęły, aż przyszedł sylwester... oczywiście wspólna impreza. Dodam że całe towarzystwo które miało przyjść na sylwestra to towarzystwo tzw. całej śmietanki szkolnej czyli chłopaki z drużyny w tym ja, paru śmiesznych głupków którzy nie byli sportowcami ale zawsze byli śmieszni i jak to bywa mnóstwo fajnych lasek też wysportowanych zgrabnych i w ogóle (czyli sytuacja rodem z filmu)...
Pech chciał że jak to bywa na takich imprezach  każdy musi pokazać ile potrafi wypić itd. itp. szczeniacka głupota... ale uległem wtedy temu zachowaniu i sam tak zrobiłem nie pamiętam ile ale wypiłem dużo w krótkim czasie co jak wiadomo nie kończy się najlepiej. Godzinę po tym można było powiedzieć byłem martwy... a ja zamiast wykorzystać to iż ona będzie lekko podpita a co za tym idzie odważniejsza, zachlałem się i poszedłem kimać do pokoju ale to nie koniec, najlepsze przed Wami.
Po obudzeniu się wychodzę z pokoju i przechodzę obok lustra i sytuacja którą również często się widzi na filmach... przeszedłem i nagle stop coś mi zaskoczyło więc wracam się do tego lustra, patrzę a moje włosy wymiętolone jak grzywa u lwa... myślę co do cholery... ale schodzę na dół. Na dole każdy szykuje się do odliczania, więc stoję obok i się pytam o co chodzi z moimi włosami, kto mi kawał zrobił? W tej właśnie chwili kumpel otrzeźwił mnie momentalnie skracając całą historię tak...
"Słuchaj nawaliłeś się bo piliście z chłopakami na czas... poszedłeś kimać zamiast rozmawiać z Julką. Ktoś chciał zobaczyć co się z tobą dzieje po jakimś czasie, wchodząc do pokoju zobaczył że jest już z  tobą lepiej ale leżysz z dwiema panienkami i nawzajem sobie dogadzacie... oczywiście Julka się o tym dowiedziała i powiedziała że między Wami koniec"
Jak się później dowiedziałem kiedy spałem weszły do mnie 2 dziewczyny które postanowiły się mną "zaopiekować" hehehe motyw spalony na maxa mogę pocieszyć się jedynie tym że miałem 2 dupy w łóżku chodź nie pamiętałem wszystkiego, ale 2 dni później jedna z tych panienek sama powiedziała że chciała by spróbować związać się ze mną na dłużej niż na jedną noc Laughing out loud i takim oto sposobem spaliłem najlepszą laskę w szkole ale jako rekompensata od razu jej miejsce zajęła inna również fajna natomiast duuużo bardziej rozrywkowa. Patrząc na swoją przeszłość był to mój największy zawód bo w głębi siebie nadal żałuję że nie wyszło mi z ową Julką, ale przecież każdy uczy się na błędach Smile

Aboutrika
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Warszawa - okolice

Dołączył: 2010-01-21
Punkty pomocy: 1

W 3gim zakochałem się w jednej, wciąż ją komplementowałem i mówiłem wszystkim jej koleżankom żeby porozmawiały z Nią czy się jej podobam:)
Na każdej dyskotece tylko się w Nią wpatrywałem i prosiłem do każdego wolnego tańca aż w końcu mi odmówiła i runęło wszystko.

Danello
Portret użytkownika Danello
Nieobecny
Wiek: Ukryte
Miejscowość: Ukryte

Dołączył: 2010-01-30
Punkty pomocy: 2

Ja do dziś żałuje swojej nieśmiałości.....

To było upalne lato jakieś 2 lata temu....Spotykałem się dzień w dzień z z dwiema pannami....Chodziliśmy wszędzie w trójkę, sympatycznie nam się rozmawiało, świetnie się bawiliśmy itd....
I była taka sytuacja, że leżałem u jednej z nich w pokoju na łóżko oczekując na szklankę soku ( było w ten dzień na prawdę gorąco ) i nagle wpadła do pokoju ubrana w króciutką mini, dała mi szklankę, położyła się obok i masowała mnie tą gołą nogą po klacie a ja......a ja biedny byłem w szoku i się tylko uśmiechałem do niej bo nie wiedziałem co zrobić......
A potem jej się znudziło i zaczęliśmy dalej rozmawiać o głupotach......




Tym razem nie przepuścił bym takiej okazji ;p
Szczególnie, że koleżanka była całkiem zdroooowa ;>

luzak75
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Wioska :)

Dołączył: 2009-12-24
Punkty pomocy: 1

No to ja dopisze coś od siebie mianowicie to było w 3 gimnazjum  pojechaliśmy z cala klasa na wycieczkę do Mielna na 7 dni.W drugi dzień poznaliśmy 2 dziewczyny porostu piękne tez z naszej szkoły tak się poznaliśmy ze spały w naszym domku nawet lepiej połączyliśmy łóżka i spaliśmy jeden obok drugiego. Nie miały chłopaków po prostu idealna sytuacja Laughing out loud
Spałem kolo jednej 3 noce pala mi furkoczyła jak ruski wentylator a ja frajer nawet jej nie przytuliłem Sad
Aż żal ze to pisze bo do końca życia będę to chyba pamiętał i nigdy sobie tego nie wybaczę ...
ALE CO TRZEBA JAKOŚ ZAPOMNIEĆ I WYKORZYSTYWAĆ TAKIE SYTUACJE Laughing out loudLaughing out loud:D:D

читать дальше